Sport.pl

Piotr Wiśniewski: Brakuje nam jakiegoś zrywu, który pozwoliłby stłamsić przeciwnika

- Mamy trzy punkty i o to nam dziś przede wszystkim chodziło. Mam nadzieję, że w przyszłości pójdzie za tym również lepszy styl - mówił po wygranym 3:1 meczu z Górnikiem Łęczna piłkarz Lechii Piotr Wiśniewski
Lechia, pokonując Górnika, przerwała passę dziewięciu meczów bez zwycięstwa (cztery na koniec poprzedniego sezonu i pięć na początku obecnego sezonu).

- Gram w Lechii już tak długo, że na pewno zdarzyła mi się już nieraz taka passa bez zwycięstwa, ale dobrze, że w końcu ją przerwaliśmy. Chociaż styl wygranej na pewno jest niezadowalający. Zabrakło nam jakiegoś zrywu, żeby stłamsić przeciwnika i szybciej rozstrzygnąć. Natomiast cieszą trzy strzelone bramki, wynik idzie w świat, na początek jakiejś lepszej serii to na pewno dobry rezultat - podkreślił Wiśniewski, który w końcówce był o krok od zdobycia gola, ale jego strzał zablokował ręką Tomislav Bozić i sędzia Szymon Marciniak podyktował rzut karny (Stojan Vranjes ustalił z niego wynik spotkania na 3:1).

- W tej sytuacji piłka leciała do bramki i pewnie padł by gol. Obrońca jednak z premedytacją wyciągnął rękę i odbił piłkę - zaznaczył "Wiśnia".

Lechia, mimo że rywal przez ponad 80 minut grał w "10", spisała się słabo i przy prowadzeniu 2:1 nie potrafiła go dobić.

- Brakowało w naszej grze elementu zaskoczenia. Przeciwnik się cofnął, umiejętnie się przesuwał, a my stwarzaliśmy mało sytuacji bramkowych. Najważniejsze, że wygraliśmy, mamy trzy punkty, a o tam nam przede wszystkim dziś chodziło. Mam nadzieję, że w przyszłości pójdzie za tym także lepsza gra. W dwóch ostatnich meczach strzeliliśmy sześć bramek, jeśli utrzymamy tę skuteczność, to na pewno będziemy zdobywać kolejne punkty - podsumował Wiśniewski.

HITY I KITY "BERETA". JAK NA RYNKU TRANSFEROWYM RADZIŁ SOBIE MAREK JÓŹWIAK?


Więcej o: