Sport.pl

Michał Mak wrócił do żywych. Na gola w lidze czekał blisko 3000 minut

9 sierpnia 2014 roku, czwarta kolejka poprzedniego sezonu. GKS Bełchatów gra na własnym stadionie ze Śląskiem Wrocław. Michał Mak strzela gola na 1:0. Kto by pomyślał, że na kolejnego będzie czekał aż 2933 minuty lub jak kto woli 414 dni. W niedzielę 23-latek przełamał się, pokonując bramkarza Zagłębia Lubin i ustalając wynik na 3:1.

Polub nas na Facebooku

W barwach GKS-u Mak trafił później jeszcze dwukrotnie w rozgrywkach Pucharu Polski z Sandecją Nowy Sącz i Flotą Świnoujście. Jednak w lidze od jego ostatniego trafienia minęło 414 dni. 9 sierpnia trenerem Lechii był jeszcze Joaquim Machado, o którym w Gdańsku już mało kto pamięta.

Mak został piłkarzem Lechii 1 lipca bieżącego roku. Szansę debiutu dostał od trenera Jerzego Brzęczka już w pierwszej kolejce przeciwko Cracovii, jednak nie wypadł wówczas najlepiej i kolejne trzy spotkania rozpoczynał na ławce rezerwowych. Później rozegrał pełne dziewięćdziesiąt minut w Pucharze Polski przeciwko Puszczy Niepołomice, ale potem... występował tylko w trzecioligowych rezerwach biało-zielonych. W ekstraklasie trybuny, a w drugiej drużynie był wyraźnie najlepszym zawodnikiem. Strzelając trzy bramki w dwóch meczach dał sygnał trenerom, że jego forma zwyżkuje.

Przez trzy kolejki kibice nie oglądali Maka w ekstraklasie, ale Brzęczka zmienił Thomas von Heesen. 23-latek wrócił do składu na mecz z Koroną Kielce. Miał najlepszą sytuację do strzelenia bramki, jednak trafił słupek. Następnie wyszedł od 1. minuty w spotkaniu z Piastem Gliwice. Był jednym z najlepszych piłkarzy na boisku, co jednak nie przełożyło się na zdobycze bramkowe.

Lechia grała w międzyczasie w Pucharze Polski z Legią Warszawa. Mak tym razem rozpoczął mecz na ławce. Wynik był oczywiście fatalny, jednak sam zawodnik nie musi się wstydzić swojej postawy. Strzelił też ładnego gola - lecz jak się okazało honorowego. Wydaje się, że był to punkt zwrotny.

Konfrontację z Zagłębiem Mak również rozpoczął tylko na ławce rezerwowych. W przerwie zmienił jednak bezproduktywnego Bruno Nazario i wniósł sporo ożywienia w poczynania biało-zielonych. Co najważniejsze, trafił do siatki w 79. minucie po "centrostrzale" Mario Malocy, czym ustalił wynik spotkania. Po strzelonym golu nie posiadał się z radości, co zrozumiałe.

- Moja skuteczność polepsza się, cieszy ta bramka. Powiedziałem bratu, który też był na meczu, że ten gol w Warszawie to nie był odosobniony przypadek i że te gole zaczną padać. Cieszy mnie ta bramka w lidze, gdyż czekałem na nią ponad rok - mówił po spotkaniu Mak.

Trzydzieści sześć meczów w ekstraklasie bez strzelonej bramki, 2933 minuty. To, jak na skrzydłowego wynik katastrofalny. Wszyscy w Gdańsku mają jednak nadzieję, że trafienie przeciwko Zagłębiu Lubin było przełomowe i teraz wszystko wróci na właściwe tory i Mak będzie strzelać, a Lechia wygrywać. Najbliższa okazja już w piątek w Białymstoku.





SYLWETKA MILOSA KRASICIA: BOGATE CV, ALE OSTATNIO KOMPLETNY ZJAZD
{"mainEntityOfPage":{"url":"http://www.trojmiasto.sport.pl/sport-trojmiasto/1,111904,18924600,michal-mak-wrocil-do-zywych-na-gola-w-lidze-czekal-blisko-3000.html","@type":"WebPage"},"articleBody":null,"headline":"Michał Mak wrócił do żywych. Na gola w lidze czekał blisko 3000 minut","datePublished":"2015-09-28T17:11:00Z","dateModified":"2015-09-28T09:13:01Z","articleSection":"sport-trojmiasto","description":"9 sierpnia 2014 roku, czwarta kolejka poprzedniego sezonu. GKS Bełchatów gra na własnym stadionie ze Śląskiem Wrocław. Michał Mak strzela gola na 1:0. Kto by pomyślał, że na kolejnego będzie czekał aż 2933 minuty lub jak kto woli 414 dni. W niedzielę 23-latek przełamał się, pokonując bramkarza Zagłębia Lubin i ustalając wynik na 3:1.","publisher":{"@type":"Organization","name":"www.trojmiasto.sport.pl","logo":{"url":"http://www.trojmiasto.sport.pl/logos/509.png","name":null,"width":null,"height":null,"datePublished":null,"@type":"ImageObject"}},"author":{"url":null,"email":null,"name":"Tomasz Galiński","@type":"Person"},"@context":"http://schema.org","@type":"NewsArticle","name":"Michał Mak wrócił do żywych. Na gola w lidze czekał blisko 3000 minut","image":[{"url":"https://bi.im-g.pl/im/e7/ed/11/z18798567V,Michal-Mak.jpg","name":"Michał Mak","width":null,"height":null,"datePublished":null,"@type":"ImageObject"}]}
Więcej o:
Komentarze (1)
Michał Mak wrócił do żywych. Na gola w lidze czekał blisko 3000 minut
Zaloguj się
  • dorotkaidarek

    0

    Na kogo? co? czekał !!! Biernik a nie dopełniacz. Błąd świadczący o elementarnym braku w wykształceniu. A Mak jak ślepa kura. Jej też się trafiło. Nawet nie wiedziałem, że ktoś taki gra w "polską kopaną". Chcecie kasy za artykuły, Cenzurujecie internet. I zatrudniacie ćwierćinteligentów. Żenła.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX