Sport.pl

Eliminacje Mistrzostw Europy 2016 Szkocja - Polska. Łukasik: Śniło mi się, że wygraliśmy

- Zasiadamy w fotelach, zapinamy pasy i trzymamy kciuki. Obecnie bardzo ciężko trenujemy, dlatego dużo śpię między treningami. Śniło mi się, że wygraliśmy ze Szkocją. Mam nadzieję, że tak będzie - mówi pomocnik Lechii Gdańsk Daniel Łukasik. Polska zagra ze Szkotami w Glasgow w czwartek 8 października o godz. 20.45. Będzie to przedostatnie starcie biało-czerwonych w eliminacjach do mistrzostw Europy Francja 2016. W niedzielę podopieczni Adama Nawałki zmierzą się jeszcze w Warszawie z reprezentacją Irlandii.

Polub nas na Facebooku

- Na pewno nie są to słabe reprezentacje. Dość często graliśmy z nimi mecze towarzyskie, które też nie były łatwe. Myślę jednak, że jeśli zagramy tak, jak do tej pory w eliminacjach, to mamy duże szanse, by zapewnić sobie awans finałów mistrzostw. Nie będą to jednak łatwe spotkania, zwłaszcza to wyjazdowe w Szkocji - podkreśla Łukasik, który sam nie ma zbyt dobrych wspomnień z rywalizacji z drużynami z Wysp. - Rzeczywiście, w pierwszej reprezentacji grałem przeciwko Irlandii... przegraliśmy 0:2.

Biało-czerwoni nie będą mieli w Szkocji łatwo. Muszą nastawić się na ciężką, fizyczną walkę. Nie od dziś wiadomo bowiem, że drużyny wyspiarskie nie należą do tych, które grają ładną dla oka piłkę.

- Z tego co pamiętam, gra drużyn wyspiarskich nigdy nie polegała na wymianie krótkich podań. Bardziej dłuższe podania do napastników i przede wszystkim walka. Poza tym zawsze groźne są stałe fragmenty gry. Oglądałem m.in. ostatni mecz Niemców ze Szkotami, gdzie również jedna z bramek dla Szkotów padła po stałym fragmencie gry - dodaje 24-latek.

Przewidywać wyniku nie chce z kolei napastnik biało-zielonych Grzegorz Kuświk.

- Ciężko powiedzieć jakimi wynikami skończą się te mecze. Najważniejsze żebyśmy awansowali. Chciałbym, by już ten mecz czwartkowy wyjaśnił kwestię awansu i byśmy mogli już spokojnie spoglądać w stronę Francji - mówi Kuświk.

Selekcjoner Nawałka powołał aż czterech piłkarzy Lechii na mecze ze Szkocją i Irlandią. Do kadry wrócił Jakub Wawrzyniak, a oprócz niego w gronie wybranych znaleźli się również Sebastian Mila, Sławomir Peszko oraz Ariel Borysiuk.

- Życzę im, by pojawili się na boisku. Mamy tam liczną grupę z Lechii i fajnie, że aż tylu chłopaków pojechało. Oby odcisnęli swoje piętno na awansie - zaznacza zawodnik, który w ostatnich dwóch meczach ligowych Lechii strzelił trzy bramki i miał jedną asystę.







WAWRZYNIAK, WOJTKOWIAK I MILA NIE SĄ PIERWSI. REPREZENTANCI POLSKI W LECHII




Więcej o:
Komentarze (1)
Eliminacje Mistrzostw Europy 2016 Szkocja - Polska. Łukasik: Śniło mi się, że wygraliśmy
Zaloguj się
  • gasss12

    0

    Peszko gwiazda p
    ierwszej i drugiej Bundesligi obecnie oświetlajaca swym blaskiem ławkę Lechii Gdańsk!Co może dać kadrze znany z niesportowego trybu życia trzydziestoletni skrzydłowy,którego jedynym atutem była szybkość?I jeśli kiedyś im szybciej biegł tym wolniej myślał to teraz zmieniło się tylko to pierwsze!Po co on panu Nawalkowi?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX