Powtórka z Zagłębia mile widziana. Jak Lechia radzi sobie z beniaminkami?

W najbliższą niedzielę o godz. 15.30 w Mielcu Lechia Gdańsk zagra kolejny mecz w ekstraklasie, a jej przeciwnikiem będzie beniaminek Termalica Bruk-Bet Nieciecza. W starciach z drużynami, które dopiero awansowały do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce biało-zielonym wiedzie się różnie.

Polub nas na Facebooku

Zagłębie i Termalica. Te dwa zespoły awansowały do ekstraklasy w poprzednim sezonie. Z zespołem prowadzonym przez Piotra Stokowca Lechia już w tym sezonie rywalizowała... i wygrała 3:1, choć do przerwy to lubinianie byli na prowadzeniu. Jednak wówczas biało-zieloni rozegrali prawdopodobnie swoje najlepsze czterdzieści pięć minut w całym sezonie, nie pozwalając rywalom praktycznie na nic.

W najbliższą niedzielę gdańszczanie zagrają w Mielcu z drugim z beniaminków - Termalicą. Wydaje się, że przed zawodnikami Thomasa von Heesena bardzo trudne zadanie, wszak niecieczanie prezentują miły dla oka futbol, a na "własnym" stadionie w tym sezonie jeszcze nie przegrali. Co najważniejsze, grają tak samo przeciwko każdemu przeciwnikowi, niezależnie czy jest to Piast, Legia, czy Podbeskidzie.

W poprzednim sezonie Lechia z beniaminkami radziła sobie nieźle, ale też bez jakiegoś wielkiego szału. Udało się wygrać zarówno z GKS-em Bełchatów, jak i Górnikiem Łęczna, ale też zremisować z tymi samymi rywalami. Jednak biorąc pod uwagę, że bełchatowianie spadli z ligi, a Górnik ledwo się utrzymał, można było oczekiwać troszeczkę więcej.

Trochę gorzej wyglądało to w sezonie 2013/14, gdy beniaminkami były zespoły Zawiszy Bydgoszcz i Cracovii. Lechia wygrała 3:1 z Cracovią i 3:0 z Zawiszą, jednak w pozostałych spotkaniach zdobyła zaledwie dwa punkty, dwukrotnie remisując z bydgoszczanami (1:1 u siebie i 0:0 na wyjeździe już w fazie play-off). Ponadto przyszła porażka 1:2 w Krakowie.

Sezon 2012/13 to punkty zdobywane tylko z Pogonią Szczecin. Biało-zieloni bez problemu wygrali w Szczecinie 2:0, ale w rewanżu na PGE Arenie padł jedynie remis, a goście wyrównali po kontrowersyjnym rzucie karnym już w doliczonym czasie gry. W starciach z drugim beniaminkiem - Piastem Gliwice nie udało się ugrać nawet jednego punktu. Gliwiczanie wygrali w Gdańsku 2:1, zaś u siebie 2:0. Niestety, po tym drugim spotkaniu miała miejsce tragedia z udziałem kibiców Lechii. Wracający z Gliwic autokar miał wypadek, w którym zginęło dwóch gdańskich fanów.

Ani razu nie udało się zdobyć kompletu punktów w meczach z beniaminkami w sezonie 2011/12. Lechia dwukrotnie przegrała z Podbeskidziem Bielsko-Biała, w szeregach których w bramce stał Mateusz Bąk, a dla biało-zielonych gole zdobywał wypożyczony z Legii Jakub Kosecki. Z kolei w konfrontacji z Łódzkim Klubem Sportowym dwa razy padał bezbramkowy remis. Strata punktów zwłaszcza z ŁKS-em była bolesna, gdyż łodzianie pożegnali się z ekstraklasą, zajmując przedostatnią pozycję.

Kibice długo zapamiętają zaś rywalizację z Górnikiem Zabrze i Widzewem Łódź w sezonie 2010/11. U siebie Lechia grała koncertowo, pokonując łodzian 3:1, natomiast zabrzan aż 5:1. W Zabrzu udało się zremisować 0:0, z kolei w Łodzi biało-zieloni przegrali po golu Piotra Grzelczaka. Po tym meczu Lechia straciła szanse na zajęcie miejsca premiującego grę w europejskich pucharach.

W sezonie 2008/09 do ekstraklasy awansowały Zagłębie Lubin i Korona Kielce, chociaż rozgrywki pierwszej ligi wygrał Widzew. Jednak łodzianie zostali ukarani degradacją o jedną klasę rozgrywkową i pozostali na zapleczu ekstraklasy. Z Zagłębiem Lechia wygrała na stadionie przy ul. Traugutta 1:0, z kolei w Lubinie padł remis 2:2, chociaż biało-zieloni przegrywali w pewnym momencie różnicą dwóch goli. Gorzej poszło z Koroną. W Gdańsku było 1:1, lecz kielczanie strzelili bramkę ze spalonego. Natomiast w Kielcach skromną wygraną zapewnił gospodarzom Artur Jędrzejczyk. Po tym spotkaniu Korona długo świętowała utrzymanie w ekstraklasie.

Ogólny bilans Lechii w starciach z beniaminkami jest więc następujący (od momentu powrotu biało-zielonych do ekstraklasy):

- 7 zwycięstw, 8 remisów, 7 porażek. Bramki: 29:21





FUTBOLOWE JAJA, CZYLI NAJDZIWNIEJSZE GOLE LECHII. ZOBACZ, JAK TO WPADŁO


Więcej o: