Piłkarz Legii Tomasz Jodłowiec: Lechia nie była zbyt groźna

Legia Warszawa wygrała w Gdańsku z Lechią 3:1. Jedną z bramek dla legionistów zdobył Tomasz Jodłowiec. - Ondrej Duda ma duże umiejętności i widać, że czuje się coraz lepiej. Dobrze zagrał mi w drugie tempo i nie pozostało mi nic innego, jak wykończyć tę akcję - skomentował całą sytuację pomocnik Legii.

Polub nas na Facebooku

- Myślę, że z Lechem również zagraliśmy dobry mecz. Jednak wiele osób patrzyło tylko na wynik. Ale taka jest piłka, czasami nie strzela się bramek. W meczu z Lechią podchodziliśmy wysoko do przeciwnika, zbieraliśmy drugie piłki. Czasami można było jednak znacznie lepiej zachować się przy kontratakach - dodał Jodłowiec.

W sobotni wieczór piłkarze Legii byli zabójczo skuteczni. Oddali trzy strzały celne, z których zdobyli trzy bramki.

- Wiadomo, druga bramka to prezent. Oddaliśmy trzy strzały celne, ale było też dużo ciekawych akcji, w których mogliśmy się lepiej zachować. Najbardziej cieszy jednak to, że nieźle wyglądaliśmy jako cała drużyna - podkreślił Jodłowiec.

Na początku biało-zieloni ruszyli dość mocno do ataku, jednak z biegiem czasu to Legia zaczęła przejmować inicjatywę. W przekroju całego spotkania zwycięstwo gości było jak najbardziej zasłużone.

- Zdawaliśmy sobie sprawę, że Lechia gra u siebie i w jakichś fragmentach gry będzie chciała nas mocniej zaatakować, ale myślę, że przeciwstawiliśmy się temu. Gospodarze nie byli zbyt groźni - zaznaczył 30-latek.





NAJPIERW W LECHII, POTEM W LEGII... ALBO ODWROTNIE, CZYLI BLISKIE ZWIĄZKI GDAŃSKO-WARSZAWSKIE