Sport.pl

Thomas von Heesen: Gdy przyszedłem do klubu... piłkarze nie rozmawiali ze sobą

- Najważniejsza jest komunikacja. Gdy przyszedłem do klubu... piłkarze nie rozmawiali ze sobą. Jeśli grasz w piłkę, musisz rozmawiać, podpowiadać kolegom. I to niezależnie w jakim języku. Język ciała jest też bardzo istotny. Nie mamy w wyjściowym składzie wielu zagranicznych piłkarzy, więc oni potrafią się ze sobą komunikować. Jest wiele rzeczy, nad którymi musimy ciężko pracować i komunikacja jest właśnie jedną z nich - mówi trener Lechii Gdańsk Thomas von Heesen. Biało-zieloni w najbliższą sobotę o godz. 18 zmierzą się w Chorzowie z Ruchem w meczu 15. kolejki ekstraklasy.

Polub nas na Facebooku

- Jesteśmy dobrze przygotowani do meczu z Ruchem, jednak mamy trochę problemów zdrowotnych w zespole - mówi von Heesen. - Oczywiście musimy zrobić zmiany w składzie z powodu kontuzji Gersona, jednak nie mamy zbyt wielu środkowych obrońców. Uważam, że Janicki jest świetnym piłkarzem, ale musi cały czas się uczyć pewnych zagrań. W ostatnim meczu z Legią kilka razy niepotrzebnie wybijaliśmy piłkę do przodu - podkreślił Niemiec.

Spotkanie z wicemistrzem Polski nie wyszło biało-zielonym, choć... trener jest trochę innego zdania i przede wszystkim docenia klasę przeciwnika.

- Nie zgadzam się, że zagraliśmy źle z Legią. To było dobre spotkanie w naszym wykonaniu, jednak... Legia zagrała jeszcze lepiej. Widzieliśmy najlepszą Legię od wielu miesięcy. My w kluczowych momentach popełnialiśmy małe, ale bardzo kosztowne błędy. Niejako sami zaprosiliśmy rywala, by ten czuł się swobodnie i strzelał nam bramki - zaznaczył von Heesen.

- Przygotowując się do każdego kolejnego meczu na pierwszym miejscu zawsze myślimy o aspekcie mentalnym, by walczyć z pełnym zaangażowaniem do ostatniej sekundy, niezależnie od wyniku. W dalszej kolejności są sprawy czysto sportowe, jak poruszanie się po boisku, gra bez piłki. Najpierw musimy nauczyć się podstaw, a dopiero później trudniejszych zagrań. Bardzo cieszę się z nadchodzącej przerwy zimowej, podczas której będziemy mogli popracować. Jednak teraz musimy znaleźć sposób, by do końca roku zdobyć jak najwięcej punktów - zauważył szkoleniowiec Lechii.

Czy Lechia zmierza w dobrym kierunku? Jeszcze nie wszystko wygląda tak, jak powinno. Mówią o tym przede wszystkim wyniki, które - delikatnie określając - na kolana nie rzucają.

- Musimy się jeszcze wiele nauczyć. Jak się poruszać po boisku, obserwować mecz, nie panikować z piłką przy nodze. Przede wszystkim najważniejsza jest komunikacja. Gdy przyszedłem do klubu piłkarze nie rozmawiali ze sobą. Jeśli grasz w piłkę, musisz rozmawiać, podpowiadać kolegom. I to niezależnie w jakim języku. Język ciała jest też bardzo istotny. Nie mamy w wyjściowym składzie wielu zagranicznych piłkarzy, więc oni potrafią się ze sobą komunikować. Jest wiele rzeczy, nad którymi musimy ciężko pracować i komunikacja jest właśnie jedną z nich - dodał von Heesen.

W sobotę Lechia zmierzy się na wyjeździe z Ruchem Chorzów. Ostatnie mecze gdańszczan na wyjeździe były bardzo udane. Wygrana w Mielcu z Termalicą, a także w Białymstoku z Jagiellonią sprawiają, że oczekiwania w Gdańsku są spore.

- Widziałem wszystkie mecze Ruchu, szczególnie przyglądałem się jednak tym, które grali na własnym stadionie. Przeanalizowaliśmy ich. Mają swój styl gry, są u siebie bardzo niebezpieczni. Każdy trener ma swoje pomysły, ale teraz wszystko jest w nogach naszych zawodników. Jedziemy jednak po pełną pulę, gdyż tabela jest bardzo spłaszczona i każdy punkt jest na wagę złota - zauważył Niemiec.





KIM PAN JEST, PANIE VON HEESEN? [SYLWETKA]


Więcej o: