Sport.pl

Grzegorz Kuświk: Dlaczego nie wygrywamy? Gdybym wiedział... byłbym trenerem

- Nie wiem dlaczego jest w ostatnim czasie tak źle. Gdybym wiedział... byłbym trenerem. Każdy z nas daje z siebie sto proc., a nie wychodzi. O wszystkim decydują niuanse. Zostało pięć kolejek, w których chcemy zdobyć jak najwięcej punktów, a potem spokojnie przygotować się do rundy wiosennej - mówi napastnik Lechii Gdańsk Grzegorz Kuświk. Biało-zieloni najbliższą okazję do wywalczenia trzech punktów mieć będą w niedzielę. O godz. 15.30 na Stadionie Energa Gdańsk rozpocznie się mecz z Lechem Poznań.

Polub nas na Facebooku

Kuświk jest w tym sezonie najlepszym (wraz z Michałem Makiem) strzelcem biało-zielonych. Jednak swojego ostatniego gola w ekstraklasie zdobył ponad miesiąc temu w starciu z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza. Później miały miejsce trzy katastrofalne spotkania z Legią Warszawa, Ruchem Chorzów oraz Cracovią, w których biało-zieloni nie zdobyli nawet punktu. W Krakowie 28-latek dość nieoczekiwanie rozpoczął mecz na ławce rezerwowych, a wcześniej opuszczał boisko przed czasem w rywalizacji z Legią i Ruchem.

- W meczu z Ruchem trener chciał jeszcze powalczyć o zwycięstwo i wprowadził kolejnego zawodnika, by nieco pomógł z przodu. Z kolei w Krakowie usiadłem na ławce, ale było to spowodowane zmianą taktyki. Wyszło jak wyszło, lecz nie będziemy sobie teraz zaprzątać tym głowy. Najważniejsze jest to co przed nami, czyli mecz z Lechem - mówi Kuświk.

- Nie wiem czy wrócę do podstawowego składu. Trener miesza i rotuje składem, szukając najlepszego rozwiązania. Zostało jeszcze trochę czasu do meczu, chociaż patrząc na treningi można się mniej więcej domyślić jak zagramy. Ja oczywiście chcę być w składzie i pomóc drużynie, by wreszcie odnieść to upragnione zwycięstwo - dodaje.

Trzy porażki z rzędu w ekstraklasie spowodowały, że wokół gdańskiego klubu ponownie zrobiło się dość nerwowo.

- Taka seria nie powinna nam się zdarzyć, zwłaszcza jeśli spojrzy się na nasz skład i przedsezonowe oczekiwania. To nam chwały nie przynosi. Nie powinniśmy jednak patrzeć na poprzednie przegrane mecze. To już za nami i nic nam nie da wracanie do nich. Oczywiście wyniki i miejsce w tabeli świadczą o tym, że nie wygląda to tak jak powinno. Ale cóż... drużynę pozna się po tym jeśli wyjdziemy z tego dołka i zaczniemy punktować na takim poziomie, na jakim powinniśmy. Chcielibyśmy się przełamać już niedzielę - podkreśla były napastnik Ruchu.

W czwartek "Kolejorz" grał wyjazdowe spotkanie z Belenenses w Lidze Europy, więc będzie mieć stosunkowo niewiele czasu na regenerację. Inna sprawa, że rywalizacja z aktualnym mistrzem Polski to idealna okazja, by w końcu przełamać złą serię.

- Nie wiem czy będzie to miało jakieś znaczenie. To nie nasza sprawa. Lech ma swoje problemy, my mamy swoje. Skupiamy się tylko i wyłącznie na sobie. Mam nadzieję, że jak najszybciej wyjdziemy z marazmu, w którym tkwimy. Każdy moment na przełamanie jest dobry i nie ma znaczenia, że gramy z mistrzem Polski - twierdzi Kuświk.



Więcej o:
Komentarze (2)
Grzegorz Kuświk: Dlaczego nie wygrywamy? Gdybym wiedział... byłbym trenerem
Zaloguj się
  • makvelithedon7

    Oceniono 1 raz 1

    A co to niby za świetna kadra? Pozwolę sobie wyliczyć te "gwiazdy". Janicki, Makuszewski, Borysiuk, Łukasik? To wcale nie są dobrzy piłkarze. To ligowi średniacy wypromowani przez usłużnych dziennikarzy. Koleś nie poradził sobie w 2. Bundeslidze, a miałby walczyć o mistrzostwo? Bez przesady. Przykład Koseckiego czy Gikiewicza pokazuje, że drugi poziom rozgrywkowy w Niemczech nie wymaga niecodziennego talentu. Kuświk? W lidze co sezon jest 5-6 takich napastników. Poza tym to typ żyjący z podań, wyjęty z klubu, który grał kontrami. Gerson? Dobre pół sezonu, ale to nadal obrońca wyciągnięty z brazylijskiej plaży. Mak? Dobra 1/4 sezonu, reszta fatalna. Kovacević, Marković, Maloca? Typowy szrot. Krasić? Koleś wygląda jakby właśnie wyszedł z meliny. I tak też gra. Nie wierzę, że nikt tego nie zauważył przed podpisaniem kontraktu. Mila? Od dobrego roku nic nie gra. Lata lecą a hajs się zgadza. Dlaczego miałby nagle zagrać świetne spotkanie (zwłaszcza jeśli musi grać jako 9, tak jak w ostatnim meczu). Peszko? Chyba każdy widzi jak jest. Jasne, jeden czy dwa nietrafione transfery w sezonie zdarzają się najlepszym. Ale tu mamy do czynienia z tuzinem nieporozumień. A przecież można jeszcze dodać Nazario, Rudinilsona, Budziłka. Chyba tylko Wawrzyniak i Wojtkowiak grają na w miarę równym poziomie. Nie ma wstydu, ale każdy spodziewał się czegoś więcej (zwłaszcza wofensywie) po bocznych obrońcach... Lechia pewnie awansuje w końcu do górnej ósemki, Peszko i Kuświk pewnie strzelą kilka bramek. Tylko, że taki sam wynik osiągną takie zespoły jak Zagłębie, Cracovia czy Ruch. Ale o Piątku, Jendrisku czy Surmie nie pojawi się codziennie nowy artykuł... Więc naprawdę nie rozumiem tego spinania się w Gdańsku.

  • grzespelc

    Oceniono 1 raz -1

    A dlaczego miałaby wygrywać? Lechia przecież nigdy nie wygrywała, więc dlaczego miałaby teraz?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX