Czy Flavio Paixao zagra w Lechii już na wiosnę? Śląsk: Czekamy na konkretną ofertę

Piłkarz Śląska Flavio Paixao na początku stycznia podpisał kontrakt z Lechią, jednak obowiązywać on będzie dopiero od lipca. We wrocławskim klubie nie spodobało się takie zachowanie Portugalczyka i momentalnie został on przesunięty do zespołu rezerw. Czy oznacza to, że piłkarz trafi do Gdańska jeszcze w tym oknie transferowym? - Jest taka szansa, ale cały czas czekamy na konkretną ofertę z Lechii. Na razie takowej nie ma - mówi dyrektor sportowy Śląska Wojciech Błoński.

Polub nas na Facebooku

- Flavio podpisał kontrakt z Lechią, a ja i wszyscy pracownicy klubu czujemy się oszukani. Jesteśmy dorosłymi ludźmi i wydawało mi się, że dżentelmeńskie umowy obowiązują. Sytuacja z transferem Flavio udowadnia, że się myliłem - komentował na gorąco kilkanaście dni temu Romuald Szukiełowicz, trener wrocławian. - Flavio mógł podpisać kontrakt z Lechią na pół roku przed końcem umowy, a ja mogłem przesunąć go do drugiej drużyny - wytłumaczył przesunięcie Portugalczyka do drugiego zespołu.

Zniesmaczeni zachowaniem Flavio byli też sami piłkarze Śląska.

- Bardzo dobra decyzja trenera. Popieram ją, ponieważ słowo jest droższe od pieniędzy - podkreśla obrońca Śląska Piotr Celeban. - Jeżeli się na coś umawiamy, a Flavio umówił się na rozmowę telefoniczną i spotkanie po Nowym Roku, jeśli chodzi o przedłużenie kontraktu ze Śląskiem, a za plecami podpisuje kontrakt z inną drużyną, to oszukuje nie tylko trenera, ale także nas, ponieważ liczyliśmy na niego w rundzie wiosennej - dodaje stoper wrocławskiej drużyny.

Głos w całej sprawie zabrał również Marco Paixao - brat-bliźniak Flavio, który w styczniu również podpisał kontrakt z Lechią.

- Na pewno jest to dla niego ciężka sytuacja, nie podoba mi się fakt iż Flavio został przesunięty do drugiej drużyny. Liczę na to, że kluby się porozumieją i trafi do Lechii już zimą, to jest w tej chwili najważniejsze - podkreślił drugi z braci bliźniaków.

Na dziś jedno jest pewne - wiosną Flavio nie będzie grał w pierwszym zespole Śląska. W tej chwili przebywa na zesłaniu w rezerwach. Wprawdzie nie jest to żaden "klub Kokosa", bo piłkarz zagrał już w dwóch sparingach (strzelił nawet gola), ale też trudno powiedzieć, by był to szczyt jego marzeń. W poniedziałek druga drużyna Śląska - z Portugalczykiem w składzie - udała się na obóz przygotowawczy do Dzierżoniowa, który potrwa do 7 lutego. Jest więc szansa, że 31-latek nie będzie miał wielkich zaległości kondycyjnych.

Nie ma jednak wątpliwości, że najkorzystniej dla samego piłkarza, a także samej Lechii, byłoby aby przeniósł się on do Gdańska jeszcze w tym oknie transferowym. Czy jest taka możliwość?

- Szansa oczywiście jest i myślę, że dojdziemy do porozumienia. Jednak cały czas czekamy na konkretną ofertę z Lechii, bo póki co takowej nie otrzymaliśmy. Jakiś odzew był, ale ta propozycja - o szczegółach nie chcę mówić - absolutnie nas nie zadowalała - mówi nam dyrektor sportowy Śląska Wojciech Błoński.

Nam udało się dowiedzieć, że Lechia zaproponowała Śląskowi transakcję bezgotówkową, jednak w takim przypadku wrocławski klub zyskał by tylko na zejściu z kosztów pensji zawodnika. A to trochę mało. Z drugiej strony we Wrocławiu muszą pamiętać, że w lipcu nie dostaną za Flavio ani złotówki, więc też nie mogą stawiać wygórowanych żądań. Tym bardziej, że runda wiosenna trwa raptem trzy miesiące (od połowy lutego do połowy maja).

Co ciekawe tej zimy może odbyć się jeszcze jeden transfer na linii Śląsk - Lechia, w tej chwili trwają w tym temacie rozmowy. Niewykluczone, że chodzi o przenosiny do Gdańska Brazylijczyka Dudu Paraiby.