Sport.pl

Wrocławski tercet ma stanowić o sile Lechii. "Przyjście braci Paixao jest strzałem w dziesiątkę"

Jeszcze niedawno Sebastian Mila, Flavio Paixao i Marco Paixao byli kluczowymi postaciami wrocławskiego Śląska. Teraz cała trójka ma stanowić o sile Lechii. - Przyjście ich obu jest strzałem w "10". Wprowadzą do drużyny wiele optymizmu, a poza tym są niesamowitymi profesjonalistami, co będzie niezwykle ważne dla młodych piłkarzy - mówi o swoich kolegach Mila, który jeszcze w barwach WKS-u zanotował pięć asyst przy golach Marco i dwie przy trafieniach Flavio.

Polub nas na Facebooku

- Przyjaźnimy się i obaj mamy dobre wspomnienia ze Śląska. Mam nadzieję, że równie dobry czas spędzimy w Lechii. Sebastian jest ważnym ogniwem, nie tylko w Lechii, ale i w reprezentacji Polski. Dobrze jest być z nim znowu w jednej drużynie - mówi o Mili Marco Paixao.

Obaj piłkarze - istotnie - mieli okazję występować razem w barwach Śląska. I rzecz jasna mieli znaczny wpływ na wyniki tego zespołu. I chociaż Marco strzelił dla wrocławskiej ekipy 34 gole we wszystkich rozgrywkach, to Mila asystował przy zaledwie pięciu z nich. Jednak - co ciekawe - żadnego z tych spotkań wrocławianie nie przegrali.

(Pierwsza asysta Mili do Marco Paixao w barwach Śląska - od 4:36)



Oprócz tej asysty mieliśmy jeszcze tylko cztery podobne sytuacje, już w polskiej ekstraklasie. Mila asystował m.in. przy golu Marco Paixao w meczu z... Lechią. Wówczas - w sezonie 2013/14 - Śląsk wygrał 1:0.

- Taki trójkowy segment z Marco Paixao, Flavio i Milą byłby bardzo ważny w tzw. matchboxie zespołu - przyznaje Bogusław Kaczmarek w rozmowie z trojmiasto.sport.pl.

- Wierzę, że tak będzie. Znamy się dobrze, rozmawialiśmy z trenerem na temat tego, jakie są typowe zachowania Flavio i Marco, jakie zagrania lubią, a jakie nie. To na pewno może być dodatkową siłą Lechii - uważa Mila.

I faktycznie. Jeszcze w Śląsku Flavio asystował przy trzech bramkach Mili. Z kolei sam Mila zaliczył jedno ostatnie podanie przy trafieniu Portugalczyka, a ponadto wywalczył rzut karny w Gdańsku, który Flavio wykorzystał.

- Uważam, że przyjście ich obu jest strzałem w "10". Wprowadzą dużo optymizmu, a poza tym są niesamowitymi profesjonalistami, co na pewno jest ważne i będzie świetnie odbierane przez młodych piłkarzy - podkreśla Mila. - Ale muszę przyznać, że poza braćmi Paixao mamy w zespole tak wielu zawodników, z którymi można pograć, że będzie to widoczne podczas meczów - dodaje reprezentant Polski.

Co ciekawe bracia raczej sobie nie podawali w sytuacjach podbramkowych. Marco strzelił jednego gola po asyście swojego brata i identycznie było w drugą stronę.

Trudno powiedzieć kiedy cała trójka będzie miała szansę znaleźć się razem na boisku w barwach Lechii, gdyż Marco w dalszym ciągu nie doszedł do pełni sprawności po urazie. Na razie pewne miejsce w składzie ma tylko Mila, ale niewykluczone, że już w sobotnim meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała szansę debiutu otrzyma Flavio. Nadarzy się okazja, by nieco podreperować statystyki.



KIM JEST NOWY TRENER LECHII? "POWIEDZ MI PIOTR SZCZERZE: DLACZEGO SIĘ NIE PRZYŁOŻYSZ?


Zdjęcie Nike Ochraniacze piłkarskie Charge Jr SP0270-838 Zdjęcie Nike OCHRANIACZE PIŁKARSKIE CHARGE SP0258 072 Zdjęcie Nike Ochraniacze piłkarskie Wrapt Shield SP0261-010
Nike Ochraniacze piłkarskie... Nike OCHRANIACZE PIŁKARSKIE... Nike Ochraniacze piłkarskie...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info


Więcej o:
Skomentuj:
Wrocławski tercet ma stanowić o sile Lechii. "Przyjście braci Paixao jest strzałem w dziesiątkę"
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX