Sport.pl

Grzegorz Kuświk mógł odejść do Termaliki. Teraz powalczy z Marco Paixao

Marco Paixao niedługo będzie już w pełni sił, by podjąć walkę o miejsce w ataku gdańskiej Lechii. Jego zadanie nie będzie jednak proste, gdyż Grzegorz Kuświk w pierwszym wiosennym meczu pokazał, że jest w dobrej formie. A jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że 28-latek odejdzie do Termaliki Bruk-Betu Nieciecza.

Polub nas na Facebooku

- Doszliśmy do porozumienia z Lechią odnośnie Grzegorza Kuświka. On jednak postanowił zostać i nadal walczyć o podstawowy skład w gdańskim zespole - powiedział dyrektor ds. sportu i PR Termaliki Marcin Baszczyński.

Kibicom taka postawa może się podobać. Piłkarz nie poszedł do słabszego klubu, by mieć możliwość regularnego grania, ale zacisnął zęby i postanowił walczyć o miejsce w ataku biało-zielonych. Na razie to mu się udaje, w meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała zagrał od początku i zdobył efektownego gola.

- Ja tak naprawdę za wiele na ten temat nie wiem i nie chciałbym się wypowiadać. Cieszę się, że jestem w Gdańsku i tylko na tym się skupiam. Nie zamierzam się stąd ruszać. Odbyłem rozmowę z trenerem Piotrem Nowakiem i wiem czego ode mnie oczekuje, podobnie jak drużyna czy zarząd klubu. Chciałbym zrealizować plany jakie postawiłem sobie na najbliższe pół roku - deklaruje Kuświk.

Powoli do zdrowia wraca jednak Marco Paixao, a więc człowiek, który przez wielu uznawany był za największe wzmocnienie Lechii podczas zimowego okienka transferowego. 31-latek przedwcześnie opuścił zgrupowanie w Turcji, a po powrocie leczył się w klinice RehaSport. We wtorek napastnik odbył indywidualny trening adaptacyjno-tlenowy, teraz ma stopniowo zwiększać obciążenia i wkrótce powinien zacząć zajęcia z resztą drużyny.

- Jestem bardzo szczęśliwy, że mogłem wrócić na boisko. Możliwość trenowania daje mi naprawdę wiele radości. Mam nadzieję, że już niedługo kibice będą mnie mogli zobaczyć w akcji w meczu ligowym - mówi Portugalczyk.



SEBASTIAN MILA: MOJA KARIERA JEST BRUTALNA [ROZMOWA]


Więcej o: