Sport.pl

Katastrofalni Gerson i Peszko, Marić nie lepszy... Oceny piłkarzy Lechii za mecz z Koroną

Piłkarze Lechii po szalonym meczu przegrali w Kielcach z Koroną 2:4. O ich porażce zadecydowały przede wszystkim fatalne błędy w grze obronnej. Wręcz katastrofalnie prezentował się Gerson, ogromną cegłę do porażki dołożył bramkarz Marko Marić. Kolejny fatalny występ zaliczył też Sławomir Peszko. Oceny trojmiasto.sport.pl w skali 1-6.

Polub nas na Facebooku

Marko Marić (1,5). Na początku meczu niepotrzebnie wychodził daleko z bramki do szarżującego Sierpiny co skończyło się rzutem karnym. Na sumieniu ma też gola numer trzy kiedy po dośrodkowaniu tegoż Sierpiny "wypluł" piłkę wprost pod nogi Cabrery (który zresztą w tej sytuacji był na spalonym). Dopiero w doliczonym czasie gry miał dwie dobre interwencje, ale tego co zepsuł wcześniej już nie odrobił. Łukasz Budziłek powinien się szykować na kolejny mecz z Piastem Gliwice, Maricowi przyda się odpoczynek.

Grzegorz Wojtkowiak (3,5). Początkowo miał drobne kłopoty z powstrzymywaniem Tomasza Zająca, ale szybko ustabilizował grę w defensywie i był najpewniejszym punktem obronnego tercetu. Do tego strzelił ładną bramkę i zaliczył asystę przy golu Grzegorza Kuświka. Niezły występ.

Mario Maloca (2,5). Mógł lepiej zachować się w sytuacji, która zakończyła się pierwszym rzutem karnym dla Korony. Potem wykonal kilka ważnych interwencji i asystował przy golu Wojtkowiaka. Popełnił jednak również sporo błędów, a swój nie najlepszy występ podsumował efektowną bramką. Niestety samobójczą...

Gerson (1). Dramat, sabotaż, katastrofa... Tak naprawdę już po kilkunastu minutach nadawał się do zmiany, gdyż nie radził sobie ani z kieleckim bajorem (nazywanie tego czegoś boiskiem byłoby grubą przesadą), ani z Łukaszem Sierpiną, który kręcił Brazylijczykiem niczym dziecko "bączkiem". Szybko zobaczył żółtą kartką i już wówczas zanosiło się na to, że jeśli trener Piotr Nowak go nie zmieni, raczej do końca meczu nie wytrwa. No i na początku drugiej połowy zasłużenie wyleciał z boiska. Zapewne na długo wyleciał też ze składu Lechii.

Sławomir Peszko (1). Kompletnie bezproduktywny. Przegrywał niemal wszystkie pojedynki, a po jego dośrodkowaniach piłka leciała wszędzie, tylko nie do kolegów z zespołu. Co prawda to po jego "balonie" z rzutu rożnego Lechia zdobyła wyrównującą bramkę, ale 99 procent zasługi mieli w tej sytuacji asystujący Maloca i strzelający Wojtkowiak. Za to na początku drugiej połowy Peszko nieodpowiedzialnym zagraniem w poprzek boiska wprost pod nogi rywala, "uruchomił" kontrę Korony, co skończyło się czerwoną kartką dla Gersona i w konsekwencji stratą drugiej bramki. Aż dziw, że trener Nowak trzymał go na boisku niemal 70 minut. Nadawał się do zmiany dużo wcześniej.

Daniel Łukasik (2,5). Nieźle w destrukcji, bez wyrazu w grze do przodu. Solidnie, ale bez błysku.

Milos Krasić (2). Starał się rozgrywać piłkę, ale walczył nie tyle z rywalami co z boiskiem. Miał kilka przebłysków, ale ogólnie zaliczył "przezroczysty" występ.

Sebastian Mila (3). Aktywniejszy, a przede wszystkim dużo konkretniejszy od Krasicia. Zagrał kilka kluczowych piłek, po których Lechia stwarzała zagrożenie pod bramką Korony. Oddał również niebezpieczny strzał zza pola karnego obroniony przez Małkowskiego.

Lukas Haraslin (2,5). Odważnie wchodził w pojedynki, starał się stwarzać przewagę w swojej strefie boiska i często mu się to udawało. Za faul na nim Rymaniak spokojnie mógł obejrzeć czerwoną kartkę, ale sędzia zlitował się nad piłkarzem Korony. Słowak miał również szansę na zdobycie gola, ale przegrał pojedynek z Małkowskim. Zdjęty z boiska po czerwonej kartce dla Gersona, chociaż do "boksu" powinien zostać odesłany w tym momencie Peszko.

Flavio Paixao (2,5). Starał się wprowadzić nieco finezji do gry zespołu, co na kieleckiej borowinie było zadaniem mocno karkołomnym. W jego grze brakowało konkretów, chociaż gdyby w pierwszej połowie przymierzył nieco dokładniej strzelając z narożnika pola karnego, zdobyłby bramkę kolejki, albo nawet miesiąca. Zabrakło centymetrów.

Grzegorz Kuświk (3). Bardzo aktywny, oddał aż siedem strzałów na bramkę Korony, jeden z nich trafił do siatki. Za grę w ofensywie zasłużył na pochwałę, ale ocenę obniża mu chwila zaćmienia na początku drugiej połowy. Kiedy mur ustawiony jest we własnym polu karnym, ręce obowiązkowo trzeba trzymać przy sobie. Kuświk o tym zapomniał i nie dał sędziemu wyboru, Tomasz Musiał - nomen omen - musiał podyktować "jedenastkę".

Paweł Stolarski (2,5). Dał niezłą zmianę, zaliczył kilka dobrych wejść ofensywnych. Jednak to po jego stracie w pobliżu własnego pola karnego poszła akcja zakończona czwartą bramką dla Korony.

Marco Paixao, Michał Mak - grali zbyt krótko, aby ich ocenić.

TOP 7 PIŁKARZY, KTÓRZY PO ZAKOŃCZENIU KARIERY PRACOWALI W LECHII


Więcej o:
Komentarze (1)
Katastrofalni Gerson i Peszko, Marić nie lepszy... Oceny piłkarzy Lechii za mecz z Koroną
Zaloguj się
  • czyli.kon.karne

    Oceniono 2 razy 2

    sławek to po urodzinach był, więc może troszkę SZACUNKU, redaktorze?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX