Sport.pl

Marco Paixao: Byliśmy zdecydowanie lepsi niż Zagłębie, dominowaliśmy...

- Byłem lekko zaskoczony defensywnym ustawieniem Zagłębia. Jednak z drugiej strony oni zdawali sobie sprawę, że jesteśmy dobrą drużyną, znali naszą wartość - mówi Marco Paixao. Biało-zieloni przegrali w Lubinie 0:1, grając... dość przeciętnie. Utrzymywaniem się przy piłce i ciągłym graniem wszerz boiska ciężko jest wygrywać mecze. Brakowało strzałów.

Polub nas na Facebooku

Po meczu z Piastem Gliwice Portugalczyk użył stwierdzenia, że obudził się w Lechii mały potwór. Czy porażka w Lubinie oznacza, że ów potwór... zasnął?

- Nie. Uważam, że dominowaliśmy przez całe spotkanie. Byliśmy lepszym zespołem, ale nie wykorzystaliśmy sytuacji, które mieliśmy. Na początku drugiej połowy Zagłębie po raz pierwszy przedostało się pod nasze pole karne i od razu strzeliło nam gola. To była masakra. Nie mam pojęcia dlaczego nie udało nam się zdobyć bramki, a tym samym wygrać meczu. Jesteśmy rozczarowani z powodu wyniku - to jasne - przyznał Portugalczyk. - Sam miałem dwie sytuacje i powinienem był je wykorzystać. Taki jest jednak futbol - dodał.

Bramkarz Lechii Łukasz Budziłek powiedział, że to niebywałe, że można grać aż tak defensywie na własnym stadionie. Zresztą zaskoczeni byli chyba nie tylko piłkarze Lechii, ale i kibice lubińskiego zespołu, którzy z minuty na minutę wyglądali na coraz bardziej zniesmaczonych.

- Byłem tym faktem lekko zaskoczony, ale z drugiej strony oni zdawali sobie sprawę, że jesteśmy dobrą drużyną, znali naszą wartość. Zresztą sami przyznali to po końcowym gwizdku sędziego. Myślę, że Zagłębie spodziewało się, że to my będziemy dominować. Mimo niekorzystnego wyniku sądzę, że zmierzamy w dobrym kierunku - mówi Marco Paixao.

Trener Piotr Nowak na konferencji prasowej po meczu dał do zrozumienia, że jego piłkarze oddawali za mało strzałów z dystansu. Próbowali natomiast wjechać z piłką do bramki, co - wobec skomasowanej defensywy Zagłębia - nie przyniosło rezultatów.

- W pełni zgadzam się z trenerem. W pierwszej połowie było to bardzo widoczne, powinniśmy częściej uderzać, a zamiast tego cały czas graliśmy podaniami i nie wykorzystywaliśmy okazji - podkreśla snajper biało-zielonych.

Wobec przegranej w Lubinie sytuacja w tabeli mocno się skomplikowała. Wprawdzie strata do będącego aktualnie na ósmym miejscu Lecha Poznań wynosi jedynie dwa punkty, ale "Kolejorz" ma jeszcze do rozegrania jeden mecz. W podobnej sytuacji jest Jagiellonia Białystok, a więc najbliższy rywal biało-zielonych. Lechia zagra z ekipą Michała Probierza już w niedzielę o godz. 15.30 na Stadionie Energa Gdańsk.

- Jesteśmy wielkim klubem i musimy myśleć jak wielki klub. Każdy mecz w tej lidze jest trudny, jednak musimy iść do przodu i wygrać wszystkie pozostałe spotkania. Tak naprawdę nie patrzymy na to, z kim gramy. Czeka nas mecz na własnym stadionie i liczyć się będzie jedynie zwycięstwo - deklaruje Marco Paixao.



Więcej o:
Komentarze (1)
Marco Paixao: Byliśmy zdecydowanie lepsi niż Zagłębie, dominowaliśmy...
Zaloguj się
  • 1aniolg

    0

    Kible wam czyścić "piłkarze". Weźcie się za robotę bo ogrywają was kelnerzy z wiochy. Żeby przez 90min nie oddać strzału zza pola karnego z gry, to po kiego na boisko wychodzicie, małpy straszyć czy sobie budżet u buków podreperować? A jak lubicie klepać to zróbcie kurs masażysty, będzie z was lepszy pożytek.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX