Mateusz Bąk wziął udział w akcji przeciw Klubom Kokosa [WIDEO]

Polski Związek Piłkarzy zainicjował kilka dni temu akcję pod hasłem #KOKOSmash, która ma na celu walkę z tzw. Klubami Kokosa. Przyłączył się do niej bramkarz Lechii Mateusz Bąk.
Nazwa "Klub Kokosa" funkcjonuje w polskiej piłce od 2009 roku, a wywodzi się ona od nazwiska Daniela Kokosińskiego. Kiedy był on zawodnikiem Polonii Warszawa klub próbował najróżniejszymi szykanami wymusić na nim (a także kilku jego kolegach) przedwczesne rozwiązanie kontraktu. Zakazano mu wówczas treningów zarówno z pierwszym zespołem, jak i drużyną rezerw, ale za to miał obowiązek stawiać się na dodatkowych zajęciach, nierzadko w przedziwnych godzinach (np. o 6 rano). W ich trakcie musiał na przykład biegać w górę i w dół po schodach trybuny, albo wykonywać inne kompletnie nieprzydatne dla piłkarza czynności. W kolejnych latach wśród wachlarza zajęć dla niechcianych zawodników znalazły się m.in. ubieranie choinki czy roznoszenie ulotek.

Przez lata piłkarzy, którzy znaleźli się w Klubie Kokosa, było mnóstwo. Najbardziej znane nazwiska to Ebi Smolarek, Andrzej Niedzielan, Marcin Kikut, Grzegorz Kasprzik, Seweryn Gancarczyk czy Patryk Rachwał. Przypadki wymuszania na zawodnikach przedwczesnego rozwiązania kontraktu zdarzają się w polskich klubach cały czas, dlatego Polski Związek Piłkarzy postanowił zorganizować akcję #KOKOSmash. Biorą w nim udział polscy zawodnicy, nagrywając filmiki, w których niszczą kokosa. A potem nominują kolejnych (podobnie jak w słynnej swego czasu akcji Ice Bucket Challange). Do tej pory udział w akcji wzięli m.in. Rafał Gikiewicz, Paweł Mandrysz, a także piłkarze Ruchu Chorzów, Korony Kielce czy Olimpii Grudziądz.

Postanowił się do niej przyłączyć również Mateusz Bąk - obecnie bramkarz rezerw Lechii. On w przeszłości dwukrotnie miał nieprzyjemność znalezienia się w Klubie Kokosa. Po raz pierwszy sześć lat temu w Lechii, po raz drugi kiedy był zawodnikiem Podbeskidzia Bielko-Biała. "Bączek" masakrujący kokosa wygląda tak:



Bąk do rozbicia kokosa nominował Jarosława Bieniuka, Patryka Tuszyńskiego oraz Ariela Borysiuka.

BIENIUK, ŻEWŁAKOW... KIEDYŚ PODPORY SWOICH KLUBÓW, TERAZ W INNYCH ROLACH