Sport.pl

Jakub Wawrzyniak: Źle by się stało dla polskiej piłki, gdyby Lechii zabrakło w grupie mistrzowskiej

W niedzielę o godz. 15.30 Lechia zmierzy się na własnym stadionie z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza, czyli bezpośrednim rywalem w kontekście walki o grupę mistrzowską. - Jesteśmy świadomi tego w jakim miejscu jesteśmy i co musimy zrobić, by realnie myśleć o pierwszej ósemce. To jest nasz cel minimum, chociaż ja mimo wszystko cały czas patrzę jak złapać te drużyny z góry tabeli - przyznaje obrońca biało-zielonych Jakub Wawrzyniak.

Polub nas na Facebooku

- Może zabrzmi to troszeczkę nie skromnie, ale źle by się stało dla polskiej piłki, gdyby Lechii zabrakło w grupie mistrzowskiej. Natomiast my w trakcie sezonu mamy 30 spotkań, by tam się znaleźć. Nie ma sensu mówienie o tym czy komuś należy się miejsce w pierwszej ósemce czy nie - mówi Wawrzyniak. - Jesteśmy świadomi tego w jakim miejscu jesteśmy i co musimy zrobić, by realnie myśleć o grupie mistrzowskiej. Na razie jednak czeka nas mecz z Termalicą, a później będziemy się martwili co dalej - dodaje reprezentant Polski powołany na towarzyskie spotkania z Serbią i Finlandią.

Do końca fazy zasadniczej pozostały zaledwie trzy kolejki, a gdańszczanie cały czas są pod kreską.

- Nigdy nie było kalkulowania, w każdym meczu jest gra o pełną pulę. Jesteśmy silnym zespołem, gdy skupiamy się na ofensywie. Mamy dużo jakości z przodu i sami sobie pokazaliśmy, że tą drogą musimy podążać. Meczów jest coraz mniej i w pewnym sensie presja będzie rosła. Ósemka jest celem minimum, chociaż ja mimo wszystko cały czas patrzę jak złapać te drużyny z góry tabeli - uważa 32-latek.

Zanim jednak rozpocznie się zgrupowanie narodowej kadry biało-zieloni podejmą na Stadionie Energa Gdańsk Termalikę. A jest do zespół grający podobnie jak Lechia, czyli nastawiony głównie na ofensywę.

- Bardzo cenię drużynę Termaliki i mówię to bez żadnej kurtuazji. Pamiętam jak wyglądał pierwszy mecz między nami. Być może dominacja to za duże słowo, ale to Termalica kontrolowała przebieg gry. Mieliśmy dużo szczęścia, że udało nam się wtedy wygrać. Ten zespół jest wizytówką trenera Piotra Mandrysza. Grają w piłkę, rozpoczynają akcje od obrony. Bardzo ich szanuję, jako beniaminek cały czas myślą o pierwszej ósemce - podkreśla Wawrzyniak.

Do tej pory drużyny grające przeciwko Lechii stawiały głównie na defensywę. Z kolei trener gdańskiej ekipy Piotr Nowak chce przede wszystkim atakować. Dlatego też nawet obrońcy mają sporo zadań ofensywnych.

- Pokazaliśmy, że stwarzamy sytuacje, grając wysoko i odbierając piłkę przeciwnikowi zaraz po własnej stracie. Przede wszystkim jest to widoczne w meczach u siebie, gdzie stwarzamy dużo sytuacji i strzelamy bramki. Nie wiem z czego to wynika, ale wydaje mi się, że drużyny przeciwne doceniają nasze możliwości i przede wszystkim starają się zabezpieczyć tyły, grając z kontrataku. Stąd też automatycznie ja gram wyżej i jestem bliżej bramki przeciwnika - mówi Wawrzyniak.



Więcej o:
Komentarze (1)
Jakub Wawrzyniak: Źle by się stało dla polskiej piłki, gdyby Lechii zabrakło w grupie mistrzowskiej
Zaloguj się
  • scorpio1956

    Oceniono 5 razy -3

    A czemu źle by się stało dla polskiej piłki nożnej?
    Nie rozumiem...
    Za KOMUNY ustawiało się tabelę w zależności od "zasług" i mocy "kacyka z PZPR".

    Teraz myślę jest trochę inaczej... a nawet bardziej niż trochę.

    Panie Wawrzyniak..na to, żeby być w górnej ósemce jest bardzo prosta i tania metoda.
    trzeba Z@PIERD@LAĆ na treningach i meczach , a nie odcinać kupony od "sławy".
    Popatrz pan na Piasta ...małe pieniądze a chłopaki grają tak, że Legia (o Was już nie wspomnę) SR@ ze strachu, że malutki klubik zabierze im mistrzostwo na urodziny, he,he.

    P.S
    Panie Wawrzyniak, jak Lechia nie będzie grała w grupie mistrzowskiej to poproście
    p. Macierewicza, żeby zwołał nocna komisję i "zaproponował" p.Bońkowi i całemu PZPN-owi...odwrócenie tabeli. I po sprawie...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX