Sport.pl

Wawrzyniak wraca do Warszawy. "To będzie dla mnie wyjątkowe spotkanie"

Największe drużynowe sukcesy w karierze Jakub Wawrzyniak odniósł jako piłkarz warszawskiej Legii. Po powrocie do Polski 32-latek nie miał jeszcze okazji zagrać przy Łazienkowskiej jako zawodnik innej drużyny. W sobotę nastąpi to po raz pierwszy. - To będzie wyjątkowe spotkanie. Zrobię wszystko co w mojej mocy, by zaprezentować się jak najlepiej - przyznaje sam zainteresowany.

Polub nas na Facebooku

Wawrzyniak wrócił do Gdańska w bardzo dobrym nastroju po wygranych meczach reprezentacji Polski z Serbią (1:0) i Finlandią (5:0). W tym drugim spotkaniu zawodnik Lechii wystąpił od 1. do 90. minuty na lewej obronie, spisał się nieźle i chyba wywalczył sobie miejsce w samolocie na Euro.

Zanim jednak to nastąpi trzeba wrócić do ligowej rzeczywistości. W najbliższej kolejce biało-zieloni zmierzą się w wyjazdowym meczu z Legią (sobota, godz. 20.30). Dla Wawrzyniaka będzie do wyjątkowy mecz.

Trafił do Lechii w styczniu 2015 roku. W rundzie wiosennej poprzedniego sezonu Lechia dwukrotnie mierzyła się z Legią, jednak oba mecze zostały rozegrane w Gdańsku, podobnie jak jesienne spotkanie w obecnych rozgrywkach.

- Od momentu, gdy odszedłem z Legii jeszcze nie miałem okazji zagrać przeciwko niej w Warszawie. Jesienią graliśmy tam w Pucharze Polski, jednak nie było mi dane wtedy wystąpić z powodu kontuzji - przyznaje Wawrzyniak.

Boczny obrońca biało-zielonych dwukrotnie zdobył z Legią mistrzostwo Polski, czterokrotnie wygrywał ze stołecznym klubem krajowy puchar, a raz miał okazję podnieść trofeum za Superpuchar Polski.

- Moje wszystkie trofea drużynowe zostały zdobyte z Legią i jako zawodnik Lechii nie mam zamiaru absolutnie tego bagatelizować. Z drugiej strony nie mam prawa nie doceniać tego, co otrzymałem od warszawskiego klubu - mówi reprezentant Polski. - Dziś jestem jednak piłkarzem Lechii i będzie to dla mnie wyjątkowe spotkanie. Zrobię wszystko co w mojej mocy, by jak najlepiej się zaprezentować - dodaje 32-latek.

Ostatni remis na własnym stadionie z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza sprawił, że aby realnie myśleć o grze w grupie mistrzowskiej, Lechia musi sięgnąć w Warszawie po komplet punktów. Zadanie nie będzie jednak proste. Raz, że Legia jest w 2016 roku piekielnie mocna, a dwa, że biało-zieloni na wyjazdach spisują się po prostu katastrofalnie. Wprawdzie w Zabrzu udało się przerwać haniebną serię sześciu porażek z rzędu na wyjeździe, jednak remis nikogo nie zadowalał.

- Wszyscy myśleliśmy, że uda się odnieść to upragnione zwycięstwo już w Zabrzu. Najgorsze co może nam się przytrafić, to jeśli coś takiego pojawi się w naszych głowach, że musimy za wszelką cenę przerwać tę serię. To jest trochę zgubne. Jednak moim zdaniem zbyt duża jest dysproporcja między tym co prezentujemy u siebie, a na wyjazdach. Trzeba od nas wymagać lepszej gry na obcych stadionach - podkreśla Wawrzyniak.





Więcej o: