Sport.pl

Flavio Paixao zapewnia: Zaatakujemy Ligę Europy!

- Po podziale punktów będziemy znacznie bliżej czołówki. W Śląsku mieliśmy podobną sytuację rok temu, gdy skończyliśmy ligę na czwartym miejscu. Wierzę, że jesteśmy w stanie dostać się do Ligi Europy, ale wszyscy zawodnicy muszą być w wysokiej formie. Potrafimy grać z mocnymi drużynami - mówi Flavio Paixao w rozmowie z trojmiasto.sport.pl. W sobotę o godz. 18 Lechia zagra na własnym stadionie z Ruchem Chorzów. W przypadku wygranej i korzystnych wynikach na innych stadionach strata do trzeciego miejsca może wynosić zaledwie trzy punkty.

Polub nas na Facebooku

W ostatnich dniach głośno było o Flavio Paixao, jednak bynajmniej nie z powodu jego boiskowych dokonań. W sobotę o godz. 18 Lechia podejmie na Stadionie Energa Gdańsk Ruch Chorzów, ale oprócz rywalizacji obu klubów dojdzie też do "pojedynku" Portugalczyka z... arbitrem Szymonem Marciniakiem.

Tomasz Galiński: Mecz z Ruchem poprowadzi Szymon Marciniak. To dla ciebie dobra informacja?

Flavio Paixao: Wszystko jest w porządku.

Ale zamierzasz go przeprosić osobiście?

- Nie chciałbym się wypowiadać na ten temat. Wolę skupić się na spotkaniu z Ruchem.

Niedawny mecz z Legią to dobry prognostyk. Pokazaliście, że jesteście mocni.

- Zgadza się, zaprezentowaliśmy się w Warszawie z bardzo dobrej strony. Mam nadzieję, że kibice pojawią się w sporej liczbie na trybunach i pomogą nam dopingiem. To będzie fantastyczne widowisko. Będziemy walczyć o zwycięstwo do ostatniej minuty.

Tydzień temu byliśmy świadkami otwartej gry z obu stron. Teraz na podobny scenariusz raczej nie ma co liczyć.

- Oczywiście, że nie. Legia jest zespołem, który chce dominować w każdym meczu. Ruch potrzebuje jednego punktu, by zapewnić sobie grę w grupie mistrzowskiej i zapewne z takim nastawieniem przyjedzie do Gdańska. Prawdopodobnie skupią się na defensywie i będą liczyć na kontry, ale o tym przekonamy się dopiero w trakcie gry. Będziemy musieli znaleźć sposób, by strzelić gola i wygrać.

Drzwi do grupy mistrzowskiej cały czas są otwarte, chociaż w ostatnich trzech kolejkach nie udało się wygrać. Mimo to po remisie z Legią macie wszystko w swoich rękach.

- Zdarzały się mecze, w których dominowaliśmy, stwarzaliśmy mnóstwo sytuacji, jednak nie udawało nam się wygrać. W sobotę postaramy się nie zmarnować szansy. Jestem przekonany, że zapewnimy sobie udział w górnej ósemce.

Zgadzasz się z Jakubem Wawrzyniakiem, że brak Lechii w tym gronie byłby stratą dla polskiej piłki?

- Zawsze myślę pozytywnie i nie inaczej jest w tym przypadku. Cały zespół ciężko pracował w trakcie tygodnia, wszyscy są nastawieni pozytywnie. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że czeka nas bardzo trudne spotkanie, bo Ruch to solidny zespół. Damy z siebie absolutnie wszystko.

Co sądzisz o reformie ekstraklasy, dzięki której większość meczów 30. kolejki zapowiada się wybornie?

- Część ludzi jest za reformą, a część przeciw. My jesteśmy od grania. Uważam, że grupa mistrzowska potrzebuje Lechii. Wielkie zespoły zawsze walczą o najwyższe cele, a my takim zespołem jesteśmy.

Grupa mistrzowska jest na wyciągnięcie ręki. Jeśli wygracie z Ruchem, po podziale punktów strata do europejskich pucharów będzie niewielka. Myślisz, że Lechia jest w stanie powalczyć włączyć się do walki?

- Wszystko będzie możliwe, jeśli uda nam się awansować do ósemki. Po podziale punktów będziemy znacznie bliżej czołówki. W Śląsku mieliśmy podobną sytuację rok temu, gdy skończyliśmy ligę na czwartym miejscu. Wierzę, że jesteśmy w stanie dostać się do Ligi Europy, ale wszyscy zawodnicy muszą być w wysokiej formie. Potrafimy grać z mocnymi drużynami.

Brak Michała Maka i Marco Paixao to spore osłabienie?

- Bardzo żałuję, że nie będą mogli nam pomóc. U siebie jesteśmy jednak piekielnie mocni i wierzę, że zgarniemy pełną pulę, niezależnie od tego, kto ich zastąpi.

A ty jak się czujesz w Lechii? U trenera Piotra Nowaka zagrałeś w każdym meczu od 1. minuty.

- Czuję się tu bardzo dobrze. Jestem szczęśliwy, pewny siebie. Tak naprawdę wszystko zależy od nastawienia.

Zremisowaliście trzy mecze z rzędu. Gdy ostatnio Lechia zdobyła komplet punktów, ty strzeliłeś trzy gole. Chyba nie masz nic przeciwko, by historia się powtórzyła.

- (śmiech) Wiadomo, że najważniejsza jest drużyna, dopiero później patrzymy na indywidualne dokonania. Dla mnie nie ma znaczenia czy zdobędę dwa lub trzy gole. Ważne jest zwycięstwo. Oczywiście ucieszę się, jeśli uda mi się strzelić bramkę, jednak nie będę rozpaczał, gdy zrobi to któryś z kolegów.





Ekstraklasa w Sport.pl. Kto ma największe szanse na pierwszą ósemkę? A kto na nią zasługuje?


Więcej o:
Komentarze (4)
Flavio Paixao zapewnia: Zaatakujemy Ligę Europy!
Zaloguj się
  • t_78

    Oceniono 5 razy 3

    Video Autoplay Blocker by Robert S.
    Polecam...;)

  • kalbaro74

    Oceniono 1 raz 1

    Flavio marzyciel,najpierw awansujcie do eliminacji.

  • 100-lec

    Oceniono 4 razy 0

    nie wiem o co tyle hałasu, przecież Marciniak to słaby sędzia...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX