Sport.pl

Lukas Haraslin: Nasze szanse na puchary wzrosły

- Na pewno pierwsza połowa była lepsza od drugiej, ale najważniejsze jest zwycięstwo i awans do pierwszej ósemki. A w niej po podziale punktów możemy powalczyć o europejskie puchary - mówił po wygranym 2:0 meczu z Ruchem Chorzów skrzydłowy Lechii Lukas Haraslin.
19-letni Słowak zastąpił w pierwszym składzie kontuzjowanego Michała Maka i spisał się całkiem nieźle. Był aktywny i miał nawet świetną sytuację do zdobycia bramki, jednak nie wykorzystał kapitalnego podania Flavio Paixao. Po godzinie gry zmienił go Paweł Stolarski.

- Na pewno pierwsza połowa była w naszym wykonaniu lepsza od drugiej, ale najważniejsze jest zwycięstwo i awans do pierwszej ósemki. Patrzyliśmy tylko na siebie, chcieliśmy jak najszybciej strzelić bramkę i zrealizować cel. Udało się dwa razy trafić do siatki i potem kontrolować przebieg meczu - podkreślił Haraslin.

Wygrana dała Lechii awans do grupy mistrzowskiej, mało tego ma ona realne szanse aby włączyć się do walki o europejskie puchary.

- Cieszymy się, że udało się nam dostać do pierwszej ósemki, mimo że mieliśmy słabszą rundę jesienną. Tabela jest bardzo spłaszczona i różnice są tak naprawdę minimalne [do trzeciej w tabeli Pogoni Szczecin Lechia traci zaledwie trzy punkty]. Po podziale punktów wzrosły nasze szanse na wywalczenie miejsca, które zapewni nam grę w europejskich pucharach - zaznaczył Słowak.

BIENIUK, ŻEWŁAKOW... KIEDYŚ PODPORY SWOICH KLUBÓW, TERAZ W INNYCH ROLACH


Więcej o: