Sport.pl

Sebastian Mila kontra Filip Starzyński, czyli walka o ligowe punkty z Euro w tle

W sobotnim spotkaniu Zagłębia Lubin z Lechią Gdańsk dojdzie do pojedynku dwóch zawodników, którzy walczą o wyjazd na Euro 2016 - Filipa Starzyńskiego oraz Sebastiana Mili. - Ten pierwszy od początku wiosny prezentuje się znakomicie, ale Sebastian też wraca do gry. Ich bezpośrednie starcie może być równie ciekawe jak sam mecz i dać trenerowi Nawałce dużo odpowiedzi - mówi ekspert nc+ Maciej Murawski.
Mila to jeden z bohaterów eliminacyjnej kampanii, strzelec pamiętnej bramki z Niemcami. Jednak ostatnie miesiące były dla niego pasmem wzlotów i upadków. Tych ostatnich było więcej co poskutkowało brakiem powołania na marcowe mecze towarzyskie z Serbią oraz Finlandią.

Podobni zawodnicy, ale zadanie inne

W tym czasie, niczym - nomen omen - "Filip z konopii" wyskoczył Starzyński. 24-letni zawodnik po kompletnie nieudanej przygodzie w Lokeren, świetnie odnalazł się w Zagłębiu. Od początku roku prezentuje on bardzo wysoką formę co przekłada się również na świetne statystyki - trzy gole i sześć asyst w dziewięciu meczach. Z bardzo dobrej strony Starzyński pokazał się również w wygranym 5:0 spotkaniu reprezentacji Polski z Finlandią (zdobył m.in. jedną z bramek). Dla porównania Mila w całym sezonie (22 mecze) zdobył tylko dwie bramki i zaliczył dwie asysty. Jednak w ostatnich tygodniach jego forma ewidentnie idzie w górę, co pokazuje, że kapitan Lechii nie zamierza rezygnować z walki o wyjazd na Euro.

Teoretycznie w kadrze na francuski turniej mogą znaleźć się zarówno Starzyński, jak i Mila, może być też tak, że powołania nie dostanie żaden z nich. Najbardziej prawdopodobny wydaje się jednak wariant, w którym selekcjoner Adam Nawałka wręczy nominację tylko jednemu z tych zawodników. W tym kontekście frapująco zapowiada się ich sobotnie starcie w Lubinie.

- To rzeczywiście bardzo fajny, dodatkowy smaczek tego spotkania, który może mieć duży wpływ na decyzje trenera Nawałki - przyznaje Maciej Murawski. - Warto zwrócić uwagę, że obaj zawodnicy mają w swoich zespołach troszkę inne zadania. W środkowej linii Zagłębia jest wyraźny podział na tzw. "szóstki" [Jarosław Kubicki oraz Łukasz Piątek] i klasyczną "dziesiątkę", którą jest Starzyński. Z kolei w Lechii ostatnio są praktycznie same "ósemki" [oprócz Mili, Milos Krasić oraz Michał Chrapek]. Dlatego Filip, choć nie jest zupełnie zwolniony z obowiązków defensywnych, może skupić się na kreacji. Podoba mi się u niego skłonność do boiskowego ryzyka, szukania nietypowych rozwiązań, często gra przy tym na jeden kontakt. Ma fajne ostatnie podanie. Może nie jest bardzo szybki i silny, rzadko wchodzi w pojedynki, ale jego inteligencja i wizja gry sprawia, że jest dla Zagłębia nieoceniony - podkreśla były reprezentant Polski. I dodaje:

- Jednak podobnymi atutami dysponuje również Sebastian, który w ostatnich tygodniach ewidentnie odżył. Po słabszym okresie wraca do gry i ma duży udział w tym, że według mnie Lechia prezentuje w tej chwili najatrakcyjniejszy futbol w ekstraklasie. Myślę, że kiedy zniknie ta presja związana z walką o awans do górnej "8" Mila pokaże swoje najlepsze oblicze, chociażby takie jak w Śląsku. Biorąc pod uwagę rysunek taktyczny Lechii ma on trochę inne zadania niż Starzyński, ale również odciska duże piętno na grę ofensywną zespołu. Bardzo jestem ciekawy jak będzie wyglądało ich bezpośrednie starcie - przyznaje Murawski.

SEBASTIAN MILA: MOJA KARIERA JEST BRUTALNA [ROZMOWA]


Kto na Euro? "Filip z konopii" czy zasłużony w bojach?

Pytanie co zrobi Nawałka, jeśli Starzyński utrzyma swoją wysoką formę w grupie mistrzowskiej, a Mila rzeczywiście wskoczy na swój najwyższy poziom. Co wówczas może zadecydować o powołaniu na Euro?

- Reprezentacja grająca na dużym turnieju to bardzo specyficzny twór - mówi były trener Lechii Bogusław Kaczmarek, asystent Leo Beenhakkera podczas Euro 2008. - To nie tylko boisko, ale również wszystko wokół: szatnia, hotel, ławka rezerwowych, przerwy w meczach... A Sebastian stał się w trakcie eliminacji jednym z dobrych duchów zespołu, jednym z jej mentalnych liderów. Z całym szacunkiem dla Filipa uważam, że to jednak Sebastian dostanie powołanie na Euro i to wcale nie za zasługi, jak uważa wielu fachowców. On będąc w wysokiej formie jest w stanie zagrać nawet nie króciutkie epizody, ale 15-20 minutowe etiudy, takie jak z Niemcami czy Szkocją w Warszawie. Jest w stanie coś tej drużynie dać. Trener Nawałka na pewno o tym wie i pamięta jak dużą rolę odegrał Mila w eliminacjach, więc jeśli do końca sezonu utrzyma formę z ostatnich meczów, pojedzie do Francji - przekonuje Kaczmarek.

Podobnego zdania jest Murawski.

- Patrząc perspektywicznie pewnie korzystniej byłoby dać szansę Starzyńskiemu, dla Sebastiana tegoroczne Euro to pewnie ostatnia szansa pojechania na dużą imprezę. Z drugiej strony na długim turnieju bardzo ważna jest chemia między zawodnikami, którzy spędzają ze sobą dużo czasu. Starzyński to inny typ osobowości niż Mila, on nawet w Zagłębiu nie jest liderem. Natomiast piłkarz Lechii może dać kadrze coś ekstra nie tylko na boisku, ale i poza nim. Dlatego gdyby obaj prezentowali się w grupie mistrzowskiej bardzo dobrze, mały plusik stawiam przy Mili. Wpływ może mieć również fakt do jakiego wyniku obaj doprowadzą swoje zespoły w lidze. Zarówno Lechia, jak i Zagłębie mierzą w puchary. Ten kto odniesie sukces na koniec sezonu może być bliżej kadry - podsumowuje ekspert nc+.

Sobotni mecz w Lubinie rozpocznie się o godz. 18. Transmisja w Canal+Sport.

CHEERLEADERKI Z GDYNI - KIM SĄ, GDZIE TAŃCZĄ, JAK OSIĄGNĘŁY SUKCES?




Więcej o:
Komentarze (1)
Sebastian Mila kontra Filip Starzyński, czyli walka o ligowe punkty z Euro w tle
Zaloguj się
  • wrubs

    Oceniono 1 raz 1

    Proponuję autorowi sprawdzenie znaczeniowe i ortografię powiedzenia o filipie z konopi. Wstyd!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX