Sport.pl

Grzegorz Kuświk: Jesienią podobny mecz byśmy przegrali

Pierwsza połowa w wykonaniu Lechii była niemal perfekcyjna, Zagłębie wręcz nie istniało na boisku. Jednak pierwszy kwadrans po przerwie był chaotyczny. Gospodarze doszli do głosu, potrafili wyrównać i przez moment zrobiło się nerwowo, ale koniec końców trzy punkty pojechały do Gdańska. - To jest najważniejsze. Myślę, że w rundzie jesiennej podobny mecz pewnie byśmy zremisowali albo przegrali, a dziś jesteśmy na tyle mocną i zgraną ekipą, że do samego końca wiemy co chcemy grać - przyznał napastnik biało-zielonych Grzegorz Kuświk.

Polub nas na Facebooku

W 29. minucie biało-zieloni objęli prowadzenie za sprawą Kuświka. Flavio Paixao ograł na skrzydle przeciwnika, miękko zacentrował w pole karne, a najlepszy w tym sezonie snajper gdańskiego zespołu nie spanikował, efektownie poradził sobie z obrońcą i wpakował piłkę do siatki.

- Widziałem, że obrońca nie sięgnie tej piłki. Przyjąłem ją spokojnie na klatę, ale i tak można było lepiej skończyć, bo nie uderzyłem zbyt dobrze. Liczy się jednak to, że piłka znalazła się w siatce - przyznał po meczu Kuświk, który zaimponował spokojem w tej sytuacji.

- W 2016 roku pewność siebie powróciła. Trener dał mi duży kredyt zaufania i myślę, że to też ma duży wpływ na to jak się zachowuję na boisku - dodał 28-latek.

O ile w pierwszej połowie gdańszczanie spisywali się niemal wzorowo, o tyle na początku drugiej połowy niepotrzebnie dali się zepchnąć do defensywy, czego efektem był stracony gol. Później udało się przetrwać kilkuminutowy napór gospodarzy, a po bramce Flavio Paixao na boisku istniał już w zasadzie tylko jeden zespół.

- W drugą połowę weszliśmy dość średnio, wdarło się troszeczkę chaosu w nasze poczynania. Koniec końców wygrywamy jednak 2:1 i to jest najważniejsze. Jesienią podobny mecz pewnie byśmy zremisowali albo przegrali, a dziś jesteśmy na tyle mocną i zgraną ekipą, że do samego końca wiemy co chcemy grać. Myślę, że w pozostałych sześciu kolejkach pokażemy się z dobrej strony i zrobimy w Gdańsku coś bardzo fajnego - zaznaczył Kuświkk.

Fakty są takie, że po wygranej z Zagłębiem Lechia ma 22 punkty, a będąca na trzecim miejscu Pogoń Szczecin 24. Tymczasem już w najbliższy wtorek na Stadionie Energa Gdańsk biało-zieloni zmierzą się z Portowcami. Walka o europejskie puchary zaczęła się na dobre.



Więcej o: