Sport.pl

Uradowany Flavio Paixao: Nie będę udawał, że widziałem Krasicia i chciałem mu podać...

Była 9. minuta meczu Lechia - Pogoń, gdy Jakub Wawrzyniak zagrał piłkę w pole karne. Flavio Paixao próbował powtórzyć wyczyn sprzed paru dni, jednak tym razem nie za bardzo wyszło mu uderzenie przewrotką. Z tym tylko, że do futbolówki dopadł Milos Krasić i dał biało-zielonym prowadzenie, zatem Portugalczyk mógł cieszyć się z asysty. - Oczywiście, że chciałem strzelać, nie będę kłamał, że było inaczej - śmiał się po końcowym gwizdku Flavio.

Polub nas na Facebooku

- Bardzo się cieszę z tej asysty. Widziałem Milosa kątem oka - śmieje się Flavio. - A tak na poważnie, oczywiście chciałem strzelać. Nie będę kłamał, że było inaczej. Najważniejsze, że Milos był w odpowiednim miejscu i udało mu się strzelić gola - dodał Portugalczyk, który był pod wrażeniem gry Serba.

- Zagrał wręcz wyśmienicie. Był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem na boisku - przyznał Flavio Paixao.

Pogoń nie zaprezentowała się w Gdańsku tragicznie, ale mimo wszystko Lechia nie pozwoliła jej na zbyt wiele. Kibice w Gdańsku zdążyli się już przyzwyczaić, że rywal zazwyczaj przyjeżdża tylko po to, by się bronić. Lechia natomiast atakuje, od 1. do 90. minuty.

- Wszyscy w Polsce wiedzą, że gramy dobry futbol, mamy w zespole zawodników o świetnej jakości. Najważniejsze jest nastawienie. My chcemy wygrywać, każde kolejne zwycięstwo tylko nas napędza do dalszej pracy. Odpowiednie podejście mentalne będzie kluczowe w ostatnich pięciu kolejkach - podkreśla Flavio Paixao.

Liga nie zwalnia, wręcz przyspiesza. Już w niedzielę biało-zieloni udadzą się do Gliwic na spotkanie z Piastem, który jeszcze niedawno był liderem tabeli, jednak w 2016 roku daleki jest od formy z rundy jesiennej.

- Liga nie trwa sześć, ale dziesięć miesięcy. Tak samo jak mecz nie trwa 45, ale 90 minut. W tym momencie jesteśmy w bardzo dobrej formie, Piast może niekoniecznie, ale to w dalszym ciągu jest bardzo dobra drużyna. Są wiceliderem, jednak uważam, że jesteśmy od nich silniejsi. Naszym celem jest odniesienie kolejnego zwycięstwa. Chcemy zagrać po swojemu, czyli ofensywnie - przyznał Portugalczyk.



Więcej o: