Sport.pl

Artyleria Nowaka powalczy w Gliwicach bez swojego generała. "Brak Malocy będzie dla nas utrudnieniem"

W niedzielę piłkarze Lechii powalczą w Gliwicach o czwarte zwycięstwo z rzędu w ekstraklasie i awans na 3. miejsce w tabeli. Jednak w meczu z Piastem gdańszczanie będą musieli sobie radzić bez czołowego środkowego obrońcy Mario Malocy, który musi pauzować za nadmiar żółtych kartek. - Mario zagrał dobrze we wszystkich wiosennych meczach i jego brak z pewnością będzie dla nas utrudnieniem - mówi trener biało-zielonych Piotr Nowak. Początek spotkania w Gliwicach o godz. 18.

Polub nas na Facebooku

Ostatnio o Lechii mówi się i pisze w samych superlatywach. Drużyna gra dobrze, wygrywa i jest coraz bliżej ligowego podium. Udało się ustabilizować formę, a przede wszystkim biało-zieloni wreszcie potrafili wygrać na wyjeździe, przełamując czarną serię. O czwarte zwycięstwo z rzędu w ekstraklasie będzie jednak ciężko. Raz, że Piast jest wiceliderem i wydaje się, że z tygodnia na tydzień wygląda coraz lepiej, a dwa, że w tym roku na własnym boisku ekipa Radoslava Latala jeszcze nie zaznała goryczy porażki.

Ciężka praca procentuje

Wielu trenerów próbowało grać w polskiej ekstraklasie taktyką z trzema obrońcami i tzw. piłkarzami wahadłowymi, jednak żadnemu to jeszcze nie wyszło. Żadnemu poza Piotrem Nowakiem, który powoli tworzy z Lechii maszynę do wygrywania. Jego zespół jest nieprzewidywalny, gra z polotem, stwarza mnóstwo sytuacji pod bramką przeciwnika i w każdym meczu dominuje. Ale nic nie przyszło łatwo.

- 1-3-5-2 nie jest łatwym systemem. Pracowaliśmy nad nim wiele godzin i nie zawsze wszyscy byli optymistycznie do niego nastawieni, że to na pewno zda egzamin, że będzie widać postępy. Jednak już na obozie w Turcji piłkarze podkreślali, że wykonaliśmy fantastyczną pracę, jeśli chodzi o zrozumienie tego systemu. Oczywiście czasami byli niezadowoleni i mieli obiekcje odnośnie płynności gry, ponieważ wiele razy przerywałem zajęcia i starałem się tłumaczyć jak chcielibyśmy, żeby to wyglądało - mówi Nowak.

Artyleria bez generała

Przed kilkoma dniami w meczu z Pogonią Szczecin czwartą żółtą kartkę w tym sezonie obejrzał Mario Maloca. Trochę niepotrzebnie, drużyna prowadziła 2:0, a on agresywnie zaatakował wślizgiem Łukasza Zwolińskiego. Jest to o tyle istotne, że Chorwat był prawdziwym generałem gdańskiej defensywy. Mówią o tym przede wszystkim liczby, gdyż 26-latek nie opuścił w rundzie wiosennej ani minuty. Ale mówi też ogólna dyspozycja zawodnika, bo tak naprawdę ciężko się do czegokolwiek przyczepić.

- Mario zagrał bardzo dobrze we wszystkich wiosennych meczach. Jego brak w Gliwicach na pewno będzie dla nas utrudnieniem, ale uważam, że mamy potencjał, by go zastąpić - podkreśla Nowak.

Wydaje się, że miejsce na środku przypadnie Rafałowi Janickiemu, z kolei bliżej prawej strony grać będzie Grzegorz Wojtkowiak. - Obaj mogą grać na jednej i drugiej pozycji. Mamy możliwość wyboru - dodaje szkoleniowiec Lechii, który raczej nie bierze pod uwagę mającego problemy zdrowotne Gersona.

- W czwartek trenował z nami po raz pierwszy, ponieważ po meczu rezerw w Szczecinie miał problemy z plecami. Zostawiamy sobie pole manewru - mówi Nowak.

Wicelider (znowu) postawi autobus?

Wszyscy dobrze pamiętają mecz pomiędzy Lechią i Piastem, który odbył się pod koniec lutego w Gdańsku. Gliwiczanie przestraszyli się ofensywnie grających biało-zielonych i skupili się na tym, by przede wszystkim gola nie stracić. Ich taktyka była ultradefensywna, oczywiście do momentu, gdy czerwoną kartkę zobaczył Milos Krasić. Do tego czasu Piast w zasadzie nie istniał. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że podobnie wyglądać będzie niedzielne starcie w Gliwicach, bo jednak Lechia jest - mówiąc kolokwialnie - w gazie. Innego zdania są jednak w Gdańsku.

- Spodziewam się otwartego meczu, ponieważ w tym momencie różnica między pierwszym i drugim zespołem jest już wyraźna i każda strata punktów może decydować o tym kto zostanie mistrzem Polski. W żadnym wypadku nie nastawiam się, ze Piast zagra defensywnie. Nic nie mają do stracenia i uważam, że zagrają tak jak w drugiej połowie z Lechem Poznań, gdzie przeważali, mieli sytuacje i strzelili dwie bramki. Mimo, że grali w osłabieniu, do końca chcieli wygrać. Jest to bardzo groźny zespół - przyznaje trener Lechii.

Plaster nie będzie potrzebny

W niedawnym meczu w Lubinie do składu Lechii wskoczył Aleksandar Kovacević i jego zdaniem było "zaopiekowanie się" Filipem Starzyński. Manewr się powiódł, gdyż najlepszy piłkarz Zagłębia był kompletnie niewidoczny. Kilka dni później Kovacević zajął się Takafumim Akahoshim. W Gliwicach jednak nie za bardzo będzie kogo wyłączać z gry, ponieważ zdecydowanie najlepszy pomocnik Piasta, prawdziwy reżyser Kamil Vacek musi odbyć przymusową pauzę za czerwoną kartkę.

- Każdy z zawodników ma osobne zadania, role w zespole są podzielone. Zarówno Aleksandar, jak i Michał Chrapek oprócz tego, że mieli pewne zadania defensywne, to również grali w piłkę. Aleks trzy czy cztery razy bardzo groźnie uderzał zza pola karnego, włączał się do akcji ofensywnych. To mnie cieszy, że nie mamy w zespole samych destruktorów, którzy potrafią jedynie przeciąć akcję rywala, ale takich, którzy umieją grać w piłkę. To nam daje przewagę w środku pola, pozwala nam zagrać niekonwencjonalnie - mówi Nowak.





SEBASTIAN MILA: MOJA KARIERA JEST BRUTALNA [ROZMOWA]


Komentarze (5)
Artyleria Nowaka powalczy w Gliwicach bez swojego generała. "Brak Malocy będzie dla nas utrudnieniem"
Zaloguj się
  • Kajetan Gdański

    Oceniono 2 razy 2

    LUDZIE KTO PISZE TAKIE ARTYKUŁY?! MALOCA GENERAŁ??? jAKI GENERAŁ?! TO JEDEN Z NAJGORSZYCH OBROŃCÓW W LIDZE! MA 4 WYNIK W STATYSTYKACH CO DO NIESKUTECZNOŚCI, CO MECZ ZAMIESZANY JEST W STRATY BRAMEK LECHII, NIE POTRAFI WYPROWADZIĆ PIŁKI, WYBIJA NA OŚLEP, GUBI POZYCJĘ I STRZELA SWOJAKI LUDZIE TAKA PIPA NIE POWINNA GRAĆ W TAK WIELKIM ZESPOLE JAK LECHIA!!! GENERAŁ HAHAHAHAHA

  • wojtecky

    0

    Takie są układy, że o pewnych klubach trzeba musowo napisać przed każdą niemal kolejką, choćby nic nowego do powiedzenia nie było :D Zamiast rzetelnych przedmeczowych spekulacji i porównań wyjściowych składów obu rywali, taktyk, tego kto, może nie zagrać i dlaczego, etc, mamy "peany" i sztuczne "niusy" na temat jednego tylko klubu, przeciwnik jest mało ważny, jest tłem. Bo o tym kto pauzuje za kartki wiadomo już od poprzedniej kolejki i w tym aspekcie absolutnie nic nowego się wydarzyć nie może...

  • dzieciol71

    Oceniono 12 razy -8

    Lechia gra najgorzej w extraklasie.Tylko fart i sedziowie pomagają!!!Powinni grac w niższej lidze!!!To ostoja zblazowantch ,,gwiazd,,

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX