Sport.pl

Michał Chrapek: Mecz w Poznaniu będzie bardziej "piłkarski" niż ten w Gliwicach [ROZMOWA]

- Lech, tak jak my, preferuje podobny styl gry i szykuje się fajne spotkanie, którego nie mogę się już doczekać. Obie drużyny grają do przodu i stwarzają dużo sytuacji - mówi piłkarz Lechii Michał Chrapek przed czwartkowym starciem w Poznaniu. Jego początek zaplanowano na godz. 18.
W niedzielę biało-zieloni przegrali w Gliwicach 0:3, przerywając passę trzech zwycięstw z rzędu i ogółem siedmiu spotkań bez porażki w ekstraklasie.

Tomasz Galiński: Taki zimny prysznic wam się przydał?

Michał Chrapek: Nie odbieram tego meczu jako zimny prysznic. Na pewno szkoda, że nie udało się przedłużyć tej fajnej serii, którą osiągnęliśmy w ostatnim czasie. Początek meczu w Gliwicach był słaby i musimy wyciągnąć z tego wnioski. Nie myślimy już jednak o rywalizacji z Piastem. Skupiamy się na Lechu, chcemy zagrać ofensywnie, ale przede wszystkim wygrać.

Wracając jednak do Piasta. To był wasz najmocniejszy rywal w tym roku?

- Dość często oglądałem mecze Piasta w tym roku i uważam, że zagrali przeciwko nam swoje najlepsze spotkanie. Ale też nam czegoś brakowało, ciężko było nam grać naszą piłkę. Dopiero po przerwie zagraliśmy to, co chcieliśmy grać od początku. Stworzyliśmy sobie kilka sytuacji i żałujemy, że nie udało się ich wykorzystać.

Jak się czujesz fizycznie po niedzielnym meczu? Piast grał agresywnie, sędzia pozwalał na bardzo dużo. Bardzo poobijany jest np. po tym spotkaniu Milos Krasić.

- Szczególnie w pierwszej połowie gra była trochę szarpana. Nie brakowało walki, ale ja czuję się bardzo dobrze i jestem w pełni gotowy do meczu w Poznaniu.

Porażka w Gliwicach nie zatarła marzeń o europejskich pucharach?

- Nie będę mówił, że to są marzenia. Nie myślimy o tym. Rozmawialiśmy ze sobą wiele razy i zdajemy sobie sprawę jak trudno było awansować do grupy mistrzowskiej. Walczyliśmy o nią do samego końca. Powiedzieliśmy sobie w szatni, że gramy z meczu na mecz, chcemy zdobywać w każdym meczu trzy punkty, to jest najważniejsze. Po sezonie zobaczymy ile tych punktów uzbieraliśmy i co one przyniosą.

Mimo wszystko ciężko uwierzyć, że przy tak niewielkiej stracie do podium nie myślicie o Lidze Europy.

- Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że ta strata nie jest duża. Ale tak jak mówię, na razie nie myślimy o tym, co będzie za dwa czy trzy tygodnie. Trzeba się skupić na robocie, którą mamy w chwili obecnej.

Trener Piotr Nowak mówił, że jesteście mocno wkurzeni. Chyba dobrze się stało, że mecz z Lechem jest już w czwartek.

- Wiadomo, nikt nie lubi przegrywać. My tym bardziej, bo wiemy jaki mamy zespół i wiemy jak fajnie gramy w piłkę w ostatnim czasie. Dobrze, że w Poznaniu gramy już w czwartek, jest okazja w pewnym sensie zmazać porażkę z Gliwic.

Myślisz, że Lech zagra przeciwko wam podobnie jak Piast? To znaczy, postara się wyeliminować wasz środek pola.

- Przekonamy się w czwartek. Wydaje mi się, że mimo wszystko będzie to bardziej "piłkarski" mecz niż ten w Gliwicach. Lech tak jak my preferuje podobny styl gry i szykuje się fajne spotkanie, którego nie mogę się już doczekać. Obie drużyny grają do przodu i stwarzają dużo sytuacji.

Co będzie kluczem do zdobycia kompletu punktów w Poznaniu?

- Biorąc pod uwagę niedawny mecz w Gliwicach, wydaje mi się, że skuteczność. Może nie zagraliśmy tam jakiegoś świetnego meczu, ale kilka sytuacji udało nam się stworzyć. Przy odrobinie szczęścia, gdybyśmy strzelili przynajmniej jednego gola, można było powalczyć o punkty.

Po raz ostatni Lechia wygrała w Poznaniu w 1966 roku, ale pokazaliście już w tym sezonie, że potraficie przełamywać niechlubne passy. Najlepszy przykład to zwycięstwo z Pogonią na własnym boisku po 20 latach.

- Niejednokrotnie pokazaliśmy, że potrafimy grać w piłkę. Myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby przełamać i tę niekorzystną serię.

Fakt, iż w poniedziałek czeka Lecha prawdopodobnie najważniejszy mecz w sezonie, czyli finał Pucharu Polski, może mieć wpływ na podejście zawodników Kolejorza do czwartkowego pojedynku?

- Wiemy jak w naszym kraju wyglądają mecze Legii z Lechem. Nie zdziwiłbym się, gdyby trener Urban coś kombinował ze składem. Uważam jednak, że Lech ma wyrównaną kadrę i kto by nie zagrał na pewno nie obniży poziomu. To trudny przeciwnik, musimy się dobrze przygotować i zagrać swoje.

Macie poczucie, że jest to wasz najlepszy okres w tym sezonie?

- Tak, widać to szczególnie po wynikach. Na wiosnę jesteśmy w pierwszej trójce, jeśli spojrzeć na zdobyte punkty.

W opinii wielu jesteś największym wygranym rundy wiosennej w Lechii. Na początku twoja wysoka forma mogła być pewnym zaskoczeniem dla rywali. Czujesz, że teraz traktują cię trochę bardziej poważnie?

- Przede wszystkim cieszę się, że w końcu dostałem prawdziwą szansę w Lechii i staram się ją wykorzystywać. Wychodzę na boisko i chcę udowodnić trenerowi, że się nie pomylił. Chcę pokazać chłopakom z drużyny, że mogą na mnie liczyć i możemy osiągnąć coś fajnego w Gdańsku.

Ostatnio jesteś ustawiany bliżej prawej strony boiska, ale chyba lepiej czujesz się w środku pola.

- Oczywiście i nie ma w tym nic dziwnego, zawsze grałem w środku. Poza tym już nie raz mówiłem, że żeby występować z boku trzeba mieć szybkość i gaz, a wiemy dobrze, że trochę mi tego brakuje (śmiech). Wolę być szybki z piłką, a nie ścigać się z rywalami na skrzydle. Dużo się rotujemy w środku pola i - jak pokazały poprzednie mecze - dobrze to wychodzi. Utrzymujemy się długo przy piłce, stwarzamy bardzo dużo sytuacji, strzelamy bramki. Wydaje mi się, że jest to dobry kierunek.





Więcej o:
Komentarze (6)
Michał Chrapek: Mecz w Poznaniu będzie bardziej "piłkarski" niż ten w Gliwicach [ROZMOWA]
Zaloguj się
  • dzieciol71

    Oceniono 1 raz 1

    Lechia to najgorszy zespół,powinni wylecieć z ekstr!!!Wszystko na farcie lub pod stolikiem.Co oni grają!?Gwiazdy!!

  • konradmarburg

    Oceniono 3 razy 1

    Gość się ośmiesza. Trudno wejść do ósemki? Nie myślicie o pucharach? Wy macie taki skład, że powinniście z palcem w dupie być tam, gdzie teraz znajduje się Piast...

  • Henryk Kapuscinski

    Oceniono 10 razy -6

    co ten pajac opowiada mecz w Gliwicach nie był piłkarski bo Lechia dostała lanie gdyby Lechia wygrała to by był super mecz Lechii same ohy i ahy facet jest wkurzony bo w pierwszej połowie Piast wgniótł ich w ziemię szlag mnie trafia na takie pieprzenie panie Chrapek

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX