Sport.pl

Poznańska klątwa Lechii. Bez zwycięstwa od 50 lat, porażki w ośmiu ostatnich meczach

Kiedy zawodnicy Lechii mijają tabliczkę z napisem "Poznań" zapominają jak się gra w piłkę. Do takiego wniosku można dojść analizując historię wyjazdowych meczów biało-zielonych z Lechem. Po raz ostatni wygrali oni na stadionie przy Bułgarskiej w 1966 roku, a od momentu powrotu do ekstraklasy (sezon 2008/09) przegrali wszystkie osiem spotkań! Czy tą swoistą klątwę przełamią w czwartek? Początek spotkania o godz. 18.
0:1, 1:2, 0:2, 1:2, 2:4, 1:2, 0:1, 1:2 - to wyniki meczów Lechii w Poznaniu w ostatnich ośmiu sezonach (łącznie z obecnym). Bez względu na sytuację w tabeli, aktualną formę zespołów, ewentualne osłabienia - zawsze górą byli piłkarz Lecha, którzy na własnym stadionie po prostu mają na biało-zielonych patent. Zresztą w poprzednim i obecnym sezonie podobnie jest również w Gdańsku, gdzie Kolejorz wygrał trzy ostatnie spotkania. W sumie daje to serię pięciu kolejnych zwycięstw. Lechia po raz ostatni okazała się lepsza od Lecha 16 maja 2014 r., kiedy po dwóch golach Zaura Sadajewa wygrała 2:1.

Po raz ostatni w Poznaniu - w co aż trudno uwierzyć - Lechia wygrała w... 1966 roku! W meczu II ligi pokonała gospodarzy 1:0, a zwycięską bramkę zdobył Grzegorz Oprządek. Od tego czasu na wszystkich frontach Lechia poniosła w Poznaniu 14 porażek i trzykrotnie remisowała (po raz ostatni w 1996 r.).

Czy Lechia ma zatem jakiś punkt zaczepienia? Przede wszystkim znajduje się w ostatnich tygodniach w naprawdę wysokiej formie i nie zmienia tego fakt wysokiej porażki w Gliwicach z Piastem (0:3), gdyż wynik absolutnie nie oddaje przebiegu boiskowych wydarzeń w tym spotkaniu. Poza tym Lech póki co prezentuje się w grupie mistrzowskiej mizernie, w trzech meczach wywalczył tylko jeden punkt. Na dodatek w obecnym sezonie przegrał na własnym stadionie już sześciokrotnie, co w XXI wieku jeszcze nie miało miejsca (wcześniej najgorszy był pod tym względem sezon 2012/13 - pięć porażek). W końcu piłkarzy Jana Urbana już w poniedziałek (2 maja) czeka finałowy mecz Pucharu Polski z Legią Warszawa i to jest obecnie w Poznaniu absolutny priorytet. Biorąc pod uwagę te wszystkie okoliczności można zadać pytanie: jeśli teraz Lechia nie wygra w Poznaniu to kiedy?

Czwartkowe spotkanie rozpocznie się o godz. 18. W gdańskim zespole zabraknie kontuzjowanych od dłuższego czasu Michała Maka oraz Marco Paixao, a także pauzującego za kartki byłego piłkarza Lecha Grzegorza Wojtkowiaka. W zespole z Poznania z tego samego powodu nie zagrają Łukasz Trałka i Tamas Kadar.

RUSZYLI Z TRÓJMIASTA NA PODBÓJ ŚWIATA. BĘDZIE O NICH GŁOŚNO?


Więcej o: