Sport.pl

Generał Maloca, Milinković-Savić wreszcie wybronił mecz. Oceny piłkarzy Lechii za spotkanie z Lechem

Piłkarze Lechii rozegrali Poznaniu bardzo przeciętny mecz, ale przerwali serię ośmiu kolejnych wyjazdowych porażek z Lechem. Ostoją zespołu byli w tym spotkaniu Mario Maloca oraz bramkarz Vanja Milinković-Savić, jednak dużo słabiej wypadli tym razem piłkarze ofensywni. Oceny trojmiasto.sport.pl w skali 1-6.
Vanja Milinković-Savić (4,5). Wreszcie można powiedzieć, że wybronił Lechii mecz. Kilka świetnych interwencji w tym jedna wręcz niewiarygodna, kiedy tylko w sobie znany sposób odbił strzał głową Macieja Gajosa oddany z najbliższej odległości. Oczywiście cały czas można czepiać się jego gry na przedpolu i niecelnych wykopów, ale akurat w tym spotkaniu plusy zdecydowanie przesłoniły minusy.

Rafał Janicki (3). Poprawny występ, tym razem uniknął większych "baboli", które zdarzały mu się ostatnio zbyt często.

Mario Maloca (5). Kapitalny występ Chorwata. Świetnie czytał grę, naprawiał błędy kolegów, łatał wszystkie możliwe dziury. Prawdziwy generał!

Jakub Wawrzyniak (3). Nie zawsze udawało mu się gasić pożar na swojej stronie, gdzie bardzo aktywny był Lovrencsics. Jednak większych błędów nie popełnił. Zmieniony w przerwie z powodu pogłębienia się kontuzji barku, której nabawił się w poprzednim meczu z Piastem. W piątek ma przejść badanie USG, które wykaże jak groźny jest to uraz.

Aleksandar Kovacević (2). Bardzo dużo strat i niedokładnych podań, również w grze defensywnej nie tak skuteczny jak zazwyczaj. Słaby występ Serba.

Flavio Paixao (2). Przez większość meczu jakby przymulony, w jego grze brakowało konkretów. Nieco ożywił się w końcówce, ale nic wielkiego nie zdziałał.

Milos Krasić (2,5). Brał na siebie grę, ale momentami zbyt długo holował piłkę i zaskakująco często wybierał najgorszy wariant rozegrania akcji. Kilka razy zwolnił obiecujące kontry. Widać, że mecz w Gliwicach bardzo dał mu się we znaki, brakowało mu wigoru.

Sebastian Mila (2,5). Ustawiony mocno defensywnie, przydatny właściwie tylko w destrukcji. Zaliczył sporo przechwytów, ale jeśli chodzi o grę do przodu to kapitan Lechii praktycznie w niej nie uczestniczył.

Sławomir Peszko (3). Mocno chaotyczny, ale jednak najbardziej konkretny z ofensywnych piłkarzy Lechii. Jeśli było jakieś zagrożenie pod bramką Lecha to "Peszkin" maczał w tym palce. W pierwszej połowie potężnie uderzył z rzutu wolnego, w drugiej połowie po ładnym dryblingu strzelił tuż nad poprzeczką, a gdyby bardziej precyzyjny był w końcówce Grzegorz Kuświk, zaliczyłby asystę. Do tego duży plus za harówkę w defensywie.

Lukas Haraslin (3). W pierwszej połowie grał w ataku, ale był zupełnie odcięty od podań, a sam nie potrafił nic wykreować. Po przerwie po raz pierwszy w karierze ustawiony na lewej obronie i na tej nietypowej pozycji poradził sobie całkiem nieźle. Lovrencsics nie był tak groźny jak w pierwszych 45 minutach.

Grzegorz Kuświk (1,5). Długo czekał na swoją szansę, ale kiedy w końcu znalazł się w doskonałej sytuacji nie potrafił jej wykorzystać. A z tego rozliczany jest środkowy napastnik.

Paweł Stolarski (3). Dobrze wprowadził się do gry, choć momentami zbyt chaotyczny. Dodał jednak zespołowi sporo energii, której tak brakowało przez cały mecz. Poprawnie w obronie, dosyć aktywnie z przodu.

Adam Buksa, Adam Chrzanowski - grali zbyt krótko, aby ich ocenić. Ten drugi zadebiutował w ekstraklasie.

FUTBOLOWE JAJA, CZYLI NAJDZIWNIEJSZE GOLE LECHII. ZOBACZ, JAK TO WPADŁO


Więcej o:
Skomentuj:
Generał Maloca, Milinković-Savić wreszcie wybronił mecz. Oceny piłkarzy Lechii za spotkanie z Lechem
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX