Sport.pl

Piotr Nowak: Widać było, że w pewnych momentach brakowało nam dynamiki

- Z przebiegu gry bezbramkowy remis jest wynikiem sprawiedliwym. W pierwszej połowie mieliśmy trochę szczęścia, gdy uratowała nas poprzeczka. Po przerwie oba zespoły próbowały, ale gra nie wyglądała tak jak powinna, szczególnie w naszym wykonaniu. Zakończyliśmy mały maraton z siedmioma punktami i możemy z optymizmem patrzeć w przyszłość - powiedział po remisie w Poznaniu trener gdańskiej Lechii Piotr Nowak.
Istotnie Lechia zakończyła mały maraton, wszak rozegrała cztery mecze w trzynaście dni. Nic więc dziwnego, że w drugiej połowie czwartkowego meczu widoczne były lekkie braki kondycyjne.

- Staraliśmy się doprowadzić piłkarzy do optymalnej dyspozycji, ale widać było, że w pewnych momentach brakowało dynamiki. Te cztery mecze dały im się we znaki - przyznał Nowak, który nie mógł skorzystać z usług chorego Michała Chrapka.

- Mam nadzieję, że nie jest to nic poważnego. Na szczęście do kolejnego meczu mamy trochę czasu i mam nadzieję, że Michał dojdzie do pełnej sprawności. Nie jestem lekarzem, dlatego poczekamy na diagnozę specjalisty - zaznaczył Nowak.

Już w przerwie boisko opuścić musiał Jakub Wawrzyniak, u którego odnowił się uraz barku. To jeszcze efekt rywalizacji z Piastem Gliwice. W piątek zawodnik przejdzie dokładne badania.

- Kuba jeszcze w pierwszej połowie zgłaszał problem z barkiem, był on mocno zbity. Nie było szans, by kontynuował grę - mówi Nowak, który zdecydował, że pozycję reprezentanta Polski zajmie Lukas Haraslin.

- Zdecydowaliśmy, że Lukas go zastąpi, ze względu na swoją szybkość i zadziorność. Uważam, że zagrał dobrze przeciwko Gergo Lovrencsicsowi, dopóki starczyło mu sił. Myślę, że dał radę i może będzie to dla niego nowa pozycja - śmiał się trener biało-zielonych.

W 78. minucie Słowak opuścił boisko z powodu skurczów, a w jego miejsce wszedł Adam Chrzanowski, dla którego był to debiut w ekstraklasie.

- Spisał się bardzo dobrze! Zagrać na takim stadionie w wieku 17 lat to musi być wielkie przeżycie - kontynuował Nowak.

Pozytywny występ zanotował również Vanja-Milinković Savić. Oczywiście w dalszym ciągu musi poprawić dystrybucję piłki, jednak to jego interwencje w dużej mierze zapewniły Lechii punkt.

- Bardzo się z tego cieszę, bo to nasza przyszłość. Vanja z tygodnia na tydzień robi duże postępy. W Poznaniu pokazał klasę. Widać było, że żyje w tej bramce i jest z tym zespołem. To w dalszym ciągu bardzo młody zawodnik i musimy się starać, by utrzymał wysoką formę - mówi Nowak.



KIM JEST NOWY TRENER LECHII? "POWIEDZ MI PIOTR SZCZERZE: DLACZEGO SIĘ NIE PRZYŁOŻYSZ?


Więcej o:
Komentarze (2)
Piotr Nowak: Widać było, że w pewnych momentach brakowało nam dynamiki
Zaloguj się
  • Patryk Krawcewicz

    Oceniono 1 raz -1

    Najpierw nawalasz, aby nie pieprzyli takich wymówek a na końcu "Inna sprawa, że tych spotkań jest naprawdę za dużo jak na sezon skumulowany przez Euro..." poplątane jak cholera. Na gre w LE nikt nie jest gotowy z naszej ligi i tyle.

  • plendz

    Oceniono 1 raz -1

    Wy się cieszycie z tego remisu, w Poznaniu znowu żałoba. Lech zagrał w tym sezonie o kilkanaście spotkań więcej niż Lechia, więc nie przesadzajcie z tym "maratonem" - klub z takim budżetem i po tylu transferach, i to jeszcze z aspiracjami europejskimi raczej nie powinien się uciekać do takich wymówek, bo jak się wam trafi gra w Europie i nie odpadniecie w przedbiegach z PP, to będzie płacz. W sumie w Lechu już dawno nikt się do tego argumentu nie uciekał, a przecież mamy ku temu lepsze papiery niż większość polskich klubów. Inna sprawa, że tych spotkań jest naprawdę za dużo jak na sezon skumulowany przez Euro...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX