Sebastian Mila: To był dla nas szczęśliwy remis, ale ten jeden punkt może okazać się cenny

Lech Poznań - Lechia Gdańsk 0:0. Szymon Pawłowski

Lech Poznań - Lechia Gdańsk 0:0. Szymon Pawłowski (LUKASZ CYNALEWSKI)

- Na pewno zmęczenie ostatnimi meczami było odczuwalne, ale nie chciałbym tym tłumaczyć tego jak wyglądała dziś nasza gra. Lech stworzył więcej sytuacji i to był dla nas szczęśliwy remis - mówił po bezbramkowym remisie w Poznaniu kapitan Lechii Sebastian Mila.
Biało-zieloni rozegrali jeden z najsłabszych meczów pod wodzą Piotra Nowaka, ale paradoksalnie przerwali serię ośmiu wyjazdowych porażek z Lechem. Jednak nie da się ukryć, że mieli przy tym dużo farta.

- Muszę przyznać, że był to dla nas szczęśliwy remis - mówił po meczu Mila. - Lech stworzył sobie więcej dobrych sytuacji do zdobycia bramki, chociaż my też mieliśmy swoje okazje i przy nieco lepszej skuteczności równie dobrze mecz mógł się zakończyć naszym zwycięstwem - przyznał kapitan Lechii.

Czwartkowe zwycięstwo Zagłębia Lubin z Legią Warszawa oznacza, że biało-zieloni mają już trzy punkty straty do podium, ale na dziś zbliżyli się na punkt do czwartej Pogoni Szczecin (miejsce to da europejskie puchary, jeśli Legia wygra finałowy mecz Pucharu Polski z Lechem). Identyczny dorobek jak Pogoń ma również Cracovia.

- Ten punkt zdobyty w Poznaniu może okazać się bardzo cenny, ale o tym przekonamy się dopiero za jakiś czas. Równie dobrze może nam nic nie dać. Jednak biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności ten remis w sumie trzeba uznać za dobry rezultat - zaznaczył Mila.

Meczem z Lechem piłkarze Lechii zakończyli mini-maraton czterech meczów w ciągu 13 dni, z czego aż trzy były wyjazdowe. Podczas spotkania widać było, że zmęczenie meczami i podróżami mocno się nawarstwiło i zawodnikom biało-zielonych brakowało energii.

- Na pewno to mogło mieć wpływ na naszą postawę, to zmęczenie gdzieś tam było odczuwalne, ale nie chciałbym tym tłumaczyć tego jak wyglądała dziś nasza gra. Tak jest skonstruowany terminarz i trzeba sobie z tym radzić. Przed nami jeszcze trzy mecze, walczymy dalej - podkreślił Mila.

W spotkaniu z Lechem, pod nieobecność chorego Michała Chrapka, kapitan Lechii miał więcej niż zazwyczaj zadań defensywnych.

- To dziś było moje główne zadanie i na tym się koncentrowałem. Po części wynikało to z braku Michała, ale również systemu gry Lecha. Chcieliśmy wyeliminować główne atuty rywala, kombinowaliśmy jak było można, żeby zrobić to jak najskuteczniej - tłumaczył pomocnik Lechii.

Kombinowanie posunęło się do tego stopnia, że w drugiej połowie po raz pierwszy w karierze na lewej obronie zagrał Lukas Haraslin.

- Wcześniej nie zdarzyło mu się to nawet na treningu, ale w tym posunięciu był konkretny cel. Chodziło o wyeliminowanie z gry szybkiego Lovrencsicsa i myślę, że to się udało. Lukas spisał się naprawdę dobrze - podsumował Mila.

LOTTO Ekstraklasa 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Piast Gliwice 37 72 57-33 21 9 7
2 Legia Warszawa 37 68 55-38 20 8 9
3 Lechia Gdańsk 37 67 54-38 19 10 8
4 Cracovia Kraków 37 57 45-43 17 6 14
5 Jagiellonia Białystok 37 57 55-52 16 9 12
6 Zagłębie Lubin 37 53 57-48 15 8 14
7 Pogoń Szczecin 37 52 57-54 14 10 13
8 Lech Poznań 37 52 49-48 15 7 15
9 Wisła Kraków 37 49 67-63 14 7 16
10 Korona Kielce 37 47 42-54 12 11 14
11 Górnik Zabrze 37 46 48-53 12 10 15
12 Śląsk Wrocław 37 44 49-45 12 8 17
13 Arka Gdynia 37 42 49-51 10 12 15
14 Wisła Płock 37 41 50-58 10 11 16
15 Miedź Legnica 37 40 40-65 10 10 17
16 Zagłębie Sosnowiec 37 29 49-80 7 8 22

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa