Sport.pl

Grzegorz Kuświk: Nie oglądamy się na innych, zostały nam trzy finały

Po remisie w Poznaniu i niekorzystnych wynikach na innych stadionach strata Lechii do miejsca gwarantującego awans do eliminacji do Ligi Europy wzrosła do czterech punktów. Tymczasem do końca sezonu pozostały zaledwie trzy kolejki. - To będą trzy finały. Inne drużyny grają między sobą i pewnie pogubią punkty. My jednak nie możemy się oglądać na innych, skupiamy się na sobie - przyznał napastnik biało-zielonych Grzegorz Kuświk.
Kuświk mógł być bohaterem czwartkowego meczu w Poznaniu. W samej końcówce dostał dobre podanie od Sławomira Peszki, minął Jasmina Buricia, ale - mając przed sobą pustą bramkę - niezbyt czysto uderzył i piłka jedynie otarła się o dalszy słupek.

- Niefart, co mogę powiedzieć. Nic już nie zrobię, nie wpadło i tyle. Myślę, że w przekroju całego meczu remis to i tak sporo, bo mieliśmy problemy, zwłaszcza w pierwszej połowie. Nie graliśmy dobrze, w drugiej części spotkania wyglądało to troszeczkę lepiej i przy odrobinie szczęścia mogliśmy nawet wygrać po mojej akcji - przyznał po meczu najskuteczniejszy zawodnik Lechii.

Czwartkowa rywalizacja była czwartym spotkaniem biało-zielonych w ostatnich trzynastu dniach. Widać było, że - szczególnie w drugiej połowie - zawodnikom brakuje dynamiki. Akcje nie były tak płynne, jak w poprzednich meczach.

- Nie wiem czy brakuje energii. Przede wszystkim bardzo słabo weszliśmy w mecz i nie wynikało to z braku sił. Lech postawił wysoko poprzeczkę, grał dobrze i nie mogliśmy opanować sytuacji w środku pola. Z tego brały się nasze błędy, a gospodarze z każdą minutą się napędzali - ocenił Kuświk.

Mimo wszystko chyba dobrze, że kolejne ligowe spotkanie biało-zieloni rozegrają dopiero w sobotę (godz. 20.30 z Ruchem Chorzów). Można nawet rzec, że w najbliższym tygodniu piłkarzy Lechii czekają małe wakacje.

- Musimy się jak najszybciej zregenerować. Najbliższy tydzień zapowiada się bardzo fajnie, będzie okazja popracować i doszlifować pewne elementy. Zostały nam trzy kolejki w ciągu tygodnia i można powiedzieć, że idziemy na bój - przyznał Kuświk.

Na razie sytuacja wygląda tak, że Lechia traci trzy (a tak naprawdę cztery) punkty do czwartego miejsca, które może zagwarantować awans do eliminacji do europejskich pucharów.

- Zostało nam dziewięć punktów do zdobycia, to będą dla nas takie trzy finały. Inne drużyny grają między sobą i pewnie punkty jeszcze pogubią. Ale tak naprawdę my już nie mamy się na kogo oglądać, skupiamy się na sobie - mówi Kuświk.



Więcej o: