Sport.pl

Piotr Nowak: Naprawdę są tacy, którzy uważają, że Ruch odpuści nam mecz? Szkoda słów...

- Piłkarze dostali trzy dni wolnego, potem przeprowadziliśmy badania wydolnościowe, które wypadły dobrze. Nastąpiła już odbudowa motoryczna, więc myślę, że znów zagramy na miarę naszych możliwości, a to powinno dać nam zwycięstwo - mówi trener Lechii Piotr Nowak przed sobotnim spotkaniem z Ruchem Chorzów na Stadionie Energa Gdańsk. Jego początek o godz. 20.30.
Biało-zieloni rywalizację w grupie mistrzowskiej zaczęli od dwóch zwycięstw (2:1 z Zagłębiem w Lubinie oraz 2:0 z Pogonią Szczecin u siebie), jednak w dwóch kolejnych meczach wyjazdowych - z Piastem Gliwice (0:3) oraz Lechem Poznań (0:0) - zdobyli tylko punkt. Zwłaszcza podczas tego drugiego spotkania, kończącego serię czterech meczów w ciągu 13 dni, u piłkarzy Lechii zauważalny był problem fizyczny.

Trzy dni wolnego

- Rzeczywiście brakowało nam dynamiki, co dostrzegalne było także w pierwszej połowie meczu z Piastem - przyznaje trener Nowak. - W spotkaniu z Lechem w niektórych sytuacjach było widać, że nie jesteśmy do końca skoncentrowani, co oznaczało, że zaczyna wychodzić też zmęczenie mentalne. Zagraliśmy cztery spotkania w krótkim czasie, w tym trzy wyjazdowe, wszystkie bardzo trudne jeśli chodzi o aspekt fizyczny. To był dla piłkarzy intensywny czas, z bardzo ważnymi meczami, podróżami, adrenaliną, presją. Dlatego po spotkaniu w Poznaniu dostali trzy dni wolnego, wraz ze sztabem medycznym uznaliśmy, że to będzie najlepsze rozwiązanie. Z kolei w poniedziałek zawodnicy przeszli badania wydolnościowe. Wyniki wyglądają dobrze, nastąpiła odbudowa tlenowa i motoryczna. We wtorek, po tych ciężkich badaniach wydolnościowych, mieliśmy tylko godzinne rozbieganie, a od środy wznowiliśmy zajęcia z piłkami - informuje szkoleniowiec Lechii.

Jego zespół wciąż ma realne szanse na awans do europejskich pucharów. Zwiększyły się one po poniedziałkowym zwycięstwie Legii Warszawa w finale Pucharu Polski z Lechem Poznań. Wiadomo już, że przepustkę do Europy da nawet 4. miejsce na koniec sezonu.

- Strata trzech punktów do Zagłębia czy czterech do Cracovii jest do odrobienia, chociaż pamiętamy oczywiście, że aby wyprzedzić te zespoły musimy zdobyć punkt więcej. W tej sytuacji nie ma już taryfy ulgowej i miejsca na pomyłkę, każde zwycięstwo jest na wagę złota. Wszystko może się jeszcze zdarzyć. Po dwóch kolejkach grupy mistrzowskiej byliśmy na 4. miejscu i nasza sytuacja wyglądała dobrze, ale widać, że żaden zespół nie odpuszcza, a różnice między drużynami są minimalne - przyznaje trener Nowak.

Zaczarowana granica 50 bramek

Żeby zacząć wygrywać Lechia musi przypomnieć sobie jak się strzela bramki. Po spotkaniu z Pogonią biało-zieloni mieli ich już 49, więc wydawało się kwestią czasu kiedy strzelą gola nr 50, co nie udało się jeszcze nigdy w historii występów gdańskiego zespołu w ekstraklasie. Tymczasem w dwóch kolejnych meczach, mimo wielu dogodnych sytuacji, bramka rywali była jak zaczarowana.

- Może te wy dziennikarze pisząc o tym 50 golu wywołaliście jinxa [z angielskiego - pecha]. A tak na poważnie - w pewnych sytuacjach brakowało dokładności i koncentracji. To co było naszą mocną stroną w poprzednich meczach, w dwóch ostatnich zawiodło - tłumaczy szkoleniowiec Lechii. - Ale według mnie to nie jest powód do niepokoju, bo trzeba na to spojrzeć z dobrej strony: najważniejsze, że te okazje mieliśmy. Gorzej jakby w ogóle ich nie było. Dla mnie liczą się chęci i intencje. To, że stwarzamy sytuacje do zdobycia bramki jest pozytywem, trzeba tylko zachować więcej spokoju i ich nie marnować. Bo jak już strzelimy tę pierwszą bramkę to jest nam dużo łatwiej, gra wygląda fajnie, wszystko się zazębia. Mam nadzieję, że wraz z pierwsza bramką z Ruchem ta pewność siebie wróci i uzmysłowi chłopakom, że wracamy na dobre tory - zaznacza Nowak.

Lechia teoretycznie nie powinna mieć z Ruchem większych kłopotów. Niedawno bardzo pewnie pokonała zespół z Chorzowa w ostatniej kolejce sezonu zasadniczego (2:0), lepiej od "Niebieskich" prezentuje się też w grupie mistrzowskiej (Ruch zdobył w niej do tej pory tylko dwa punkty).

- To będzie nowy, inny mecz. Chociażby z tego względu, że Ruch zagra już ze Stępińskim, którego zabrakło w ostatnim spotkaniu - podkreśla Nowak. - My wówczas byliśmy w podbramkowej sytuacji [tylko zwycięstwo dawało Lechii awans do grupy mistrzowskiej], ale teraz znów mamy dużo do zyskania. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że aby pozostać w walce o europejskie puchary musimy zwyciężyć. Jeśli zagramy na miarę swoich możliwości powinno się to udać, chociaż Ruch to niebezpieczny rywal. Może ich ostatnie wyniki nie powalają na kolana, ale chociażby mecz z Legią pokazał, że ten zespół potrafi grać w piłkę - przyznaje trener Lechii.

Ruch odpuści mecz? "Szkoda, że takie rzeczy w ogóle są dyskutowane"

Wokół spotkania z każdą godziną narastają również niezdrowe emocje związane z wydarzeniami sprzed kilku tygodni. Po ostatniej kolejce sezonu zasadniczego, na skutek zamieszania związanego ze złożeniem przez Lechię skargi do Trybunału Arbitrażowego przy PKOl (chodziło o punkt odebrany gdańskiemu klubowi w trakcie sezonu przez Komisję ds. Licencji Klubowych PZPN), nie wiadomo było, kto zagra w grupie mistrzowskiej: Podbeskidzie Bielsko-Biała czy właśnie Ruch. Lechia ostatecznie zdecydowało się wycofać swoją apelację, dzięki czemu do pierwszej ósemki wskoczył zespół z Chorzowa.

Według wyznawców spiskowej teorii dziejów, teraz Ruch odwdzięczy się Lechii i odda jej punkty. Doszło do tego, że nad wycofaniem tego spotkania ze swojej oferty zastanawia się największa polska firma bukmacherska STS. Obecnie kurs na zwycięstwo biało-zielonych jest rekordowo niski - zaledwie 1,35.

- Naprawdę są ludzie, którzy uważają, że Ruch odpuści nam ten mecz? Jeśli rzeczywiście są tacy złośliwcy, to nic na to nie poradzę. Szkoda, że takie rzeczy w ogóle są dyskutowane - skwitował całe zamieszanie trener Nowak.

KIM JEST NOWY TRENER LECHII? "POWIEDZ MI PIOTR SZCZERZE: DLACZEGO SIĘ NIE PRZYŁOŻYSZ?




Więcej o:
Komentarze (7)
Piotr Nowak: Naprawdę są tacy, którzy uważają, że Ruch odpuści nam mecz? Szkoda słów...
Zaloguj się
  • yosemitesam

    Oceniono 12 razy 8

    "Piotr Nowak: Naprawdę są tacy, którzy uważają, że Ruch odpuści nam mecz?"

    Śledzę naszą ligową młóckę ponad 30 lat i nigdy przenigdy by mi to do głowy nie wpadło.

  • maniekjaro91

    Oceniono 8 razy 4

    @kalowiec
    3 2 dla sledzi?? A kogo masz na mysli?? Haha sledzie graja w 1lidze... Czasem lepiej nic nie pisac

  • hockib

    Oceniono 7 razy 3

    Oczywiście nikt nie twierdzi, że Ruch odpuści Lechii mecz, ale na wszelki wypadek STS wycofuje zakłady na to spotkanie.

  • kalowiec

    Oceniono 11 razy 1

    hahahaha nowak leszczyku, co ty pierdzielisz, macie układ z hanysami i tyle, w ciemno obstawiam po "dramatycznym" jakieś 3;:2 dla śledzi...

  • borys_heinza

    Oceniono 2 razy 0

    Zapasy wazeliny w Chorzowie podobno na wyczerpaniu

  • az555

    Oceniono 5 razy -1

    obstawianie takich ,,extra":) ,,klas":) jest możliwe? Są debile którzy to robią?

  • krajidiotow

    Oceniono 4 razy -4

    Szkoda slow?? Smiecie, szkoda slow na to co zrobiliscie pod stolem na zakonczenie rundy zasadniczej. Pseudo kluby, wypadieni dzialacze. Pilkarski qrwa poker. Lepiej zamilczcie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX