Sport.pl

Grzegorz Kuświk: Takie mecze też trzeba umieć wygrać

- W pierwszej połowie kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń na boisku. Po przerwie wdarło się w nasze szeregi trochę chaosu i do samego końca była nerwówka. Takie mecze jednak też trzeba umieć wygrać - przyznał Grzegorz Kuświk po wygranej Lechii z Ruchem Chorzów.
Sobotnie spotkanie było zdecydowanie trudniejsze niż to z 30. kolejki obecnego sezonu. Wówczas Lechia na wielkim spokoju wygrała 2:0. Teraz było zupełnie inaczej. Chorzowianie w drugiej połowie zepchnęli gospodarzy do defensywy.

- Nie mam pojęcia z czego to wynikało. Przeanalizujemy sobie ten mecz, bo nie może nam się przydarzać coś takiego. Mogliśmy zostać pokarani drugą bramką. Tak się jednak nie stało, wygraliśmy i mecz jest do zapomnienia - podkreślił Kuświk, który w starciu z Ruchem zdobył swojego 11. gola w obecnym sezonie.

- Cieszę się z tej bramki, ale jest jeszcze wiele do poprawy. Liczę na to, że w środę przeciwko Legii będę wyglądał znacznie lepiej i pokażę coś ciekawego. Pierwsza część sezonu była blada w moim wykonaniu i staram się to nadrobić - dodał napastnik biało-zielonych.

Kuświk wpisał się na listę strzelców, wykorzystując doskonałe dośrodkowanie Milosa Krasicia. Kilka chwil później mógł zdobyć kolejną bramkę, lecz w dogodnej sytuacji niezbyt czysto trafił w piłkę.

- Przekombinowałem. Powinienem jeszcze raz poprawić sobie piłkę i uderzyć. Niepotrzebnie włożyłem w to tak dużo siły. Wyszło podobnie, jak w meczu w Poznaniu - analizował 28-latek.



Więcej o: