Sport.pl

Kuświk chce znowu pokarać Legię. "Chciałbym strzelić jej kolejnego gola"

- Zagraliśmy w Warszawie bardzo dobry mecz, ale nie chciałbym powtórki, ponieważ zdobyliśmy wtedy tylko jeden punkt - mówi napastnik Lechii Grzegorz Kuświk, który w rozegranym na początku kwietnia spotkaniu zdobył gola na 1:1. - Chciałbym strzelić kolejną bramkę, ale nie jest to cel nadrzędny - dodaje 28-latek. Początek rywalizacji Lechii z Legią o godz. 20.30 na Stadionie Energa Gdańsk.
W ostatniej kolejce zarówno Cracovia, jak i Zagłębie Lubin zgarnęły komplet punktów, co znacznie skomplikowało sytuację Lechii w kontekście gry o ligowe podium.

- Nie oglądałem tych meczów, jedynie sprawdziłem wyniki. Wiemy, że jesteśmy zależni od Cracovii i Zagłębia, ale sami mamy do zdobycia sześć punktów - mówi Kuświk. - Nie było w drużynie żadnego doła. W grupie mistrzowskiej zdobyliśmy 10 punktów na 15 możliwych, co jest niezłym wynikiem. Brakuje nam kilku punktów z rundy zasadniczej, bo bylibyśmy zdecydowanie wyżej w tabeli i grali o najwyższe cele - przekonuje napastnik biało-zielonych.

Środowe spotkanie będzie mieć gigantyczny wpływ na końcowy układ tabeli. W przypadku zwycięstwa Legia cieszyć się będzie ze zdobycia tytułu mistrza Polski. Z kolei Lechia - marząc o europejskich pucharach - również musi zdobyć komplet punktów.

- Na takie mecze warto czekać. Legia przyjedzie do Gdańska z nastawieniem, by załatwić sprawę mistrzostwa. My jednak mamy swój cel i również musimy wygrać. Na pewno czeka nas ciekawe spotkanie. Liczę, że wspólnie z kibicami stworzymy świetne widowisko i wyszarpiemy trzy punkty - podkreśla Kuświk.

2 kwietnia Lechia nie była jeszcze pewna awansu do grupy mistrzowskiej, ale remis 1:1 na stadionie Legii znacznie ją do tego przybliżył. Według opinii wielu ekspertów był to jeden z najlepszych meczów w całym sezonie. Bramkę dla biało-zielonych strzelił na początku drugiej połowy Grzegorz Kuświk.

- Zagraliśmy w Warszawie bardzo dobry mecz, ale nie chciałbym powtórki, ponieważ zdobyliśmy wtedy tylko jeden punkt - mówi Kuświk, który liczy jednak, że znowu uda mu się zapisać w protokole meczowym. - Oczywiście chciałbym strzelić kolejną bramkę i dołożyć cegiełkę do zwycięstwa, ale nie jest to cel nadrzędny. Nieważne kto z nas zdobędzie gola - dodaje najlepszy strzelec Lechii.



Więcej o: