Daniel Łukasik odejdzie z Lechii

Jednym z piłkarzy, na których mniej stawiał w rundzie wiosennej trener Lechii Piotr Nowak był Daniel Łukasik. Defensywny pomocnik rozegrał w tym roku zaledwie sześć meczów w ekstraklasie i w trakcie letniego okienka transferowego zmieni klub.
Daniel Łukasik jest piłkarzem Lechii od czerwca 2014 roku. W trakcie pobytu w Gdańsku rozegrał w ekstraklasie 47 meczów i zdobył jednego - pierwszego w karierze - gola. Jednak od momentu, gdy trenerem biało-zielonych jest Piotr Nowak, Łukasik nie potrafi przebić się do wyjściowego składu. W lidze wystąpił zaledwie sześciokrotnie i dość wyraźnie przegrywał rywalizację z Aleksandarem Kovaceviciem, nie wspominając już o pozostałych środkowych pomocnikach Lechii.

W związku z tym trwają prace nad wypożyczeniem piłkarza do innego klubu, by mógł regularnie grać.

- Jestem po rozmowach z prezesem Adamem Mandziarą, jak i samym Danielem. Na pewno pójdzie na wypożyczenie, mamy ku temu zielone światło - mówi Mariusz Piekarski, menedżer zawodnika. - Chodzi o klub zagraniczny - dodaje.

Inny piłkarz reprezentowany przez Piekarskiego Maciej Makuszewski może tego lata trafić do Lecha Poznań. 26-latek został zimą wypożyczony z Lechii do Vitorii Setubal. Wejście w nową drużynę miał imponujące, czego efektem była efektowna asysta w meczu z Maritimo, jednak później było już tylko gorzej. Od momentu gdy skrzydłowy podpisał umowę z Portugalii, jego drużyna nie wygrała ani jednego spotkania (czternaście meczów bez zwycięstwa!). Makuszewski miał w Setubal zastąpić sprzedanego do FC Porto Suk Hyun-juna, lecz misja ta została zakończona niepowodzeniem.

Makuszewski jest wypożyczony do Vitorii do końca czerwca 2017 roku, ale niewykluczone, że już w trakcie najbliższego okna transferowego zmieni otoczenie. Zainteresowanie wykazuje bowiem Lech, który przechodzi gruntowną przebudowę.

- Na chwilę obecną Maciek zostaje w Setubal, kontrakt ma ważny jeszcze przez rok. Lech jest zainteresowany, nie będę tego ukrywał. Są telefony, prowadzimy rozmowy, jednak od zainteresowania do finalizacji transferu droga jest długa - mówi Piekarski. - Jeśli pojawi się ciekawa propozycja, to pewnie z niej skorzystamy. Do Lechii w tym momencie na pewno nie wróci - dodaje.