Sport.pl

Odważne cele Grzegorza Kuświka. "Mistrzostwo Polski i strzelenie ponad 20 goli" [ROZMOWA]

- Nie wiem czy do zespołu dołączy jakiś nowy napastnik, ale ja już pokazałem, że rywalizacji się nie boję. W nowym sezonie chcę zdobyć ponad 20 goli i walczyć z zespołem o mistrzostwo Polski. Takie są moje cele - mówi piłkarz Lechii Grzegorz Kuświk.
Tomasz Osowski: Rok temu o tej porze byłeś bez klubu, kontrakt z Lechią podpisałeś dopiero w połowie lipca, tuż przed pierwszą kolejką. Teraz już normalnie rozpocząłeś z zespołem przygotowania do nowego sezonu, czy to oznacza, że tak słaba runda jesienna jak w poprzednich rozgrywkach już się w twoim wykonaniu nie powtórzy?

Grzegorz Kuświk: Rzeczywiście poprzedniego lata wszystko działo się na wariackich papierach. Długo szukałem nowego klubu, przez to straciłem praktycznie całe przygotowania z jakąkolwiek drużyną, do Lechii trafiłem bodaj dzień przed pierwszym meczem. Muszę zapomnieć o tamtej rundzie jesiennej, problemach jakie wtedy miałem [Kuświk w 17 meczach zdobył tylko cztery bramki, w tym dwie z rzutów karnych]. Teraz wszystko jest normalnie, dlatego nie wyobrażam sobie, żeby tak słaba runda mogła się powtórzyć.

W całym sezonie zdobyłeś 11 bramek. Z jednej strony dawno żaden napastnik Lechii nie zdobył tylu goli w jednym sezonie, z drugiej trudno uznać ten wynik za porażający.

- Zgadza się. O rundzie jesiennej już mówiłem, z wiosny mogę być w miarę zadowolony, aczkolwiek liczyłem na więcej niż 11 goli. Taki dorobek na pewno nie jest dla mnie satysfakcjonujący, ambicje mam dużo większe i wiem, że jest w mojej grze bardzo dużo do poprawy.

Zabrakło chyba goli w grupie mistrzowskiej - tylko dwa w siedmiu meczach.

- To prawda, aczkolwiek trzeba pamiętać, że w niektórych meczach miałem też inne zadania, niż tylko czekanie na podania w polu karnym rywala. Wystarczy popatrzeć choćby na Roberta Lewandowskiego podczas Euro - haruje dla drużyny, bierze na siebie ciężar gry, ale do sytuacji bramkowych dochodzi bardzo rzadko. Tak samo w niektórych meczach bywało też ze mną.

No właśnie, w systemie 1-3-5-2 preferowanym przez trenera Piotr Nowaka, napastnicy mają też sporo zadań defensywnych.

- To jest specyficzny system, nie każdy zespół potrafi się w nim odnaleźć. Akurat w naszej drużynie mamy zawodników, którzy potrafią sprawić, że przez większość czasu kontrolujemy grę, długo przebywamy na połowie rywala i ogólnie jesteśmy nastawieni na atak. Jednak czasami napastnik musi się wrócić za kolegę do obrony i przeciąć akcję. Jestem gotowy, żeby to robić. Jeśli tylko będę strzelał bramki to mogę nawet bronić rzuty karne [śmiech].

No to ile tych goli chciałbyś strzelić w przyszłym sezonie?

- Moim celem jest dwójka z przodu. Chciałbym strzelić ponad 20 bramek i powalczyć z zespołem o mistrzostwo Polski.

Odważnie!

- Oczywiście, ale jakieś cele trzeba sobie założyć, prawda? Uważam, że zarówno jeden, jak i drugi jest jak najbardziej do zrealizowania.

Cały czas uczycie się systemu 1-3-5-2?

- Nie tyle się uczymy co poprawiamy, ulepszamy. Na pewno podczas przedsezonowych przygotowań będzie chwila czasu, żeby doszlifować pewne rzeczy. Tak, żebyśmy zaczęli dobrze punktować w lidze już od pierwszego meczu.

I szybko zapomnieli o ostatnim meczu poprzedniego sezonu z Cracovią, w którym straciliście szansę na europejskie puchary.

- Oj, bardzo bolesne wspomnienie... To były bardzo przygnębiające chwile. Bardzo liczyliśmy na szczęśliwy finał sezonu, a skończyło się tak jak się skończyło. Uważam, że graliśmy za dużo meczów o wszystko, całą wiosnę goniliśmy i goniliśmy, najpierw górną "8", potem miejsce dające awans do europejskich pucharów i na samym finiszu chyba tego ciężaru nie unieśliśmy.

Jak oceniasz obecny potencjał Lechii w ataku? Przydałyby się jakiejś wzmocnienia?

- Nie wiem czy do zespołu dołączy jakiś napastnik, ale ja już udowodniłem, że rywalizacji na pewno się nie boję. Zimą mogłem odejść na wypożyczenie do innego klubu, ale chciałem podjąć rękawicę w Gdańsku i to się opłaciło. Dlatego przez nowym sezonem jestem dobrej myśli.

LISTA PRZEBOJÓW POMECZOWYCH KONFERENCJI. ALE UBAW! [WIDEO]


Więcej o: