Lechia na rynku transferowym nie chce działać na wariata i czeka na rozwój wydarzeń

Transfer Rafała Wolskiego do Lechii jest na etapie finalizacji. Gdański klub wysłał wszystkie potrzebne dokumenty do Fiorentiny i czeka na odpowiedź.
Letnie okno transferowe oficjalnie otworzyło się 1 lipca, ale Lechia już wcześniej pozyskała Bułgara Milena Gamakowa. Drugim nabytkiem będzie Rafał Wolski (zawodnik Fiorentiny, ostatnio wypożyczony do Wisły Kraków), który od kilku dni trenuje z zespołem na obozie w Gniewinie. Nie zagrał jednak w sparingu z APOEL-em Nikozja, gdyż formalnie w dalszym ciągu nie jest piłkarzem biało-zielonych. Wszystko zmierza jednak w dobrym kierunku i transfer jest już na ostatniej prostej.

- Spełniliśmy wszystko, czego oczekiwała od nas Fiorentina. Umowa została wysłana do Włoch i pozostało nam czekać na odpowiedź od ich prezesa. Ma ona przyjść w najbliższym czasie - wyjaśnił prezes Adam Mandziara, kiedy rozmawialiśmy z nim w piątek po południu.

Gdyby Wolski w piątek wieczorek lub w sobotę rano oficjalnie został piłkarzem biało-zielonych, mógłby zagrać w sobotnim meczu sparingowym z wicemistrzem Serbii Partizanem Belgrad, który zakończy zgrupowanie w Gniewinie. Jego początek zaplanowano na godz. 11.

Jednak Wolski to nie jedyny zawodnik, który znajduje się na celowniku Lechii. Gdański klub zamierza dokonać kolejnych wzmocnień, ale jednocześnie nie chce działać "na wariata". Kolejnym nabytkiem może być pomocnik Ruchu Chorzów Patryk Lipski.

- Z naszej strony jest zainteresowanie tym piłkarzem, ale czekamy na rozwój wypadków. Ze względu na trwające mistrzostwa Europy rynek transferowy dopiero się otwiera i nie chcemy działać pochopnie - zaznacza prezes Lechii, który najwyraźniej wyciągnął wnioski z poprzednich okienek transferowych, gdy do Gdańska hurtowo zjeżdżali się kolejni piłkarze. Tym razem jest dużo spokojniej.

Kadra zespołu już w tym momencie jest bardzo liczna, dlatego niektórzy piłkarze z Lechią się pożegnają (na stałe lub odejdą na wypożyczenia). Daniel Łukasik jest bliski przenosin do Turcji, natomiast Adama Buksę chętnie widziałaby w swoich szeregach Jagiellonia Białystok.

- Na ten moment nie wpłynęła do nas oficjalna oferta za żadnego z naszych piłkarzy - mówi Mandziara. - O przyszłości niektórych zawodników będziemy rozmawiać z trenerem Nowakiem po powrocie całej ekipy z obozu w Gniewinie - dodał prezes Mandziara.

Nie wiadomo jeszcze kiedy do zespołu dołączą reprezentanci Polski Sławomir Peszko i Jakub Wawrzyniak, którzy w czwartek zakończyli wraz z kolegami udział w mistrzostwach Europy. Obligatoryjnie należy im się teraz dwa tygodnie urlopu, ale być może dołączą oni do zespołu nieco wcześniej, tak aby być gotowym na pierwszy mecz nowego sezonu - 15 lipca Lechia zmierzy się na wyjeździe z beniaminkiem ekstraklasy Wisłą Płock.



Więcej o: