Sport.pl

Sławomir Peszko i Jakub Wawrzyniak zarobili dla Lechii kilkaset tysięcy euro

Ponad 400 tys. euro rekompensaty za udział swoich zawodników w mistrzostwach Europy - Sławomira Peszko oraz Jakuba Wawrzyniaka - otrzyma Lechia Gdańsk.
W czwartek zakończył się piękny sen polskiej reprezentacji na mistrzostwach Europy. Ćwierćfinałowa porażka w rzutach karnych z Portugalią oznacza, że biało-czerwoni mimo świetnej postawy zakończyli udział w turnieju bez medalu. Przy okazji przestał też bić licznik, który naliczał rekompensatę klubom mającym swoich przedstawicieli w polskiej kadrze.

Tę regulację - dotyczącą rzecz jasna wszystkich reprezentacji - UEFA wprowadziła na życzenie klubów. Niektóre z nich wydelegowały na Euro nawet po kilkunastu zawodników. Europejska federacja niejako rekompensując ten fakt, po turnieju wypłaci każdemu z klubów odpowiednią sumę. Podczas Euro 2016 tzw. dniówka za udział każdego piłkarza w turnieju (wystarczy, że znajduje się on w 23-osobowej kadrze, nie ma znaczenia czy w trakcie imprezy pojawia się na boisku) ma wynieść ok. 6-7 tys. euro. Jej naliczanie rozpoczęło się dwa tygodnie przed startem turnieju (czyli 27 maja), kończy wraz z ostatnim meczem danego zespołu. Polacy odpadli z turnieju w jego 21 dniu, co w sumie daje 35 dni. Zatem każdy zawodnik reprezentacji Polski, podczas Euro zarobił dla swojego klubu ponad 200 tys. euro.

Tak więc Lechia - dzięki Peszce (zagrał w trzech meczach, w sumie przebywał na boisku nieco ponad 20 minut) i Wawrzyniakowi (wszystkie spotkania przesiedział na ławce rezerwowych) wzbogaci się o ponad 400 tys. euro. Trzeba przyznać - całkiem pokaźna sumka.

Teraz Peszkę oraz Wawrzyniaka czekają obowiązkowe urlopy. Obligatoryjnie należą im się dwa tygodnie wypoczynku, ale być może dołączą oni do zespołu nieco wcześniej, tak aby być gotowym na pierwszy mecz nowego sezonu - 15 lipca Lechia zmierzy się na wyjeździe z beniaminkiem ekstraklasy Wisłą Płock. Jednak czy obaj na pewno wystąpią w tym spotkaniu póki co nie jest przesądzone.

Więcej o: