Piotr Nowak: Nasza gra wygląda coraz lepiej, nabieramy dynamiki

- To był w naszym wykonaniu taki sobie mecz, było trochę niedokładności, ale niektóre fragmenty mi się podobały. W ofensywie spisywaliśmy się lepiej niż ostatnio, nabieramy dynamiki, zdobyliśmy dwie piękne bramki. Teraz czas na ligę - mówił po wygranym 2:1 sparingu z Drutex Bytovią trener Lechii Piotr Nowak.
Dla biało-zielonych był to ostatni przedsezonowy sprawdzian. Wygrali go dzięki bramkom z rzutów wolnych zdobytych przez Milosa Krasicia oraz Rafała Wolskiego. Jednak jeśli chodzi o grę jest jeszcze sporo do poprawy.

- To był w naszym wykonaniu taki sobie mecz, było trochę niedokładności, ale poszczególne fragmenty mi się podobały - mówił po spotkaniu trener Nowak. - Niektóre akcje próbowaliśmy kończyć zbyt szybko, od razu wchodzić w pole karne. Brakowało trochę cierpliwości. Poza tym musimy grać szybciej, sytuacje dla Bytovii brały się z naszej niedokładności i zbyt długiego przytrzymywania piłki, musimy nią szybciej operować - podkreślił szkoleniowiec Lechii. I dodał:

- Jednak w ofensywie i tak spisywaliśmy się lepiej niż ostatnio, nabieramy dynamiki, jak się akcje zazębiają to naprawdę dobrze to wygląda. Wszyscy bardzo dobrze wytrzymali fizycznie 60 minut, ci co zagrali nie zgłosili żadnych problemów, zdobyliśmy dwie piękne bramki. Coraz lepiej to wygląda, teraz czas na ligę - stwierdził Nowak.

Przed pierwszym meczem z Wisłą w Płocku (piątek, godz. 18) do składu powinno wrócić kilku piłkarzy nieobecnych w starciu z Bytovią, m.in. reprezentanci Polski na Euro Sławomir Peszko oraz Jakub Wawrzyniak. Do kolegów z zespołu dołączą oni we wtorek. Czy będą gotowi już na inaugurację?

- Oni mają specjalna rozpiskę, to nie jest tak, że leżą na plaży w Sopocie brzuchem do góry i nic nie robią. Jak wrócą do nas będą po jakichś obciążeniach. Piłkarsko na cały mecz pewnie nie będą gotowi, ale uważam, że mogą się nam w Płocku przydać. Prosiłem ich żeby dołączyli do nas przed pierwszym meczem i tak będzie - podsumował szkoleniowiec Lechii.