Przygotowanie fizyczne? "To normalne, że na początku sezonu brakuje świeżości"

- Górnik nie jest topowym klubem w Polsce, ale u siebie zawsze jest groźny. Musimy pracować dziesięć razy ciężej niż w Płocku - mówi Flavio Paixao. Początek meczu Górnik Łęczna - Lechia o godz. 18.
Poniedziałkowy mecz będzie starciem na dole ligowej tabeli. Spotykają się przedostatnia i ostatnia drużyna w Lotto Ekstraklasie, choć oczywiście na tym etapie sezonu nie należy przywiązywać do tego większej wagi. Zarówno Górnik, jak i Lechia są podrażnione po porażce przed tygodniem.

Kondycyjna zadyszka

Trener Piotr Nowak mówi, że nie można grać 90 minut w jednym tempie. Takie granie jest samobójstwem, jeśli chodzi o aspekty taktyczne i mentalne. W Płocku było to aż nadto widoczne. Trzeba wiedzieć kiedy zwolnić i spokojnie rozegrać piłkę. - Piłkarzom tłumaczę to bardzo prosto: nie strzela się bramek co minutę - zaznacza trener Lechii.

Jego zawodnicy w Płocku wyglądali na ospałych, brakowało dynamiki. W większości przypadków gdańszczanie byli o tempo spóźnieni, a poza tym nie potrafili wygrywać pojedynków.

- Z Wisłą zagraliśmy fatalnie, ale ten mecz to już przeszłość - mówi Flavio Paixao. - Myślę, że czuliśmy się nieco zmęczeni, ale to normalne na tym etapie sezonu. Nigdy nie jest tak, że na pierwszą kolejkę jesteś perfekcyjnie przygotowany pod względem kondycyjnym. Wiem jednak, że z meczu na mecz będziemy wyglądać coraz lepiej - podkreśla Portugalczyk.

Na neutralnym gruncie

W związku z niezrealizowaniem zaleceń wynikających z raportu z wizytacji obiektu Górnika Łęczna, klub wystąpił z wnioskiem o wyrażenie zgody na rozgrywanie meczów w roli gospodarza przez Górnik Łęczna SA na stadionie Arena Lublin w Lublinie. Po przeprowadzonej przez eksperta ds. Infrastruktury lustracji obiektu Arena Lublin, Komisja ds. Licencji Klubowych przychyliła się do wniosku klubu - brzmiał komunikat Komisji ds. Licencji Klubowych.

- Stadion w Łęcznej jest mały. Ten w Lublinie jest większy, dużo bardziej nowoczesny. Można powiedzieć, że gdy gra się na dużym obiekcie, to i motywacja rośnie. Oczywiście Górnik się przed nami nie położy i będzie walczył na dwieście proc., by zmazać plamę za ostatnią porażkę w Chorzowie. Nie będzie to łatwy mecz. Każdy z nas musi dać z siebie maksimum, byśmy mogli myśleć o korzystnym rezultacie - przyznaje Flavio Paixao.

- Oczywiście Górnik nie jest topowym klubem w Polsce, ale u siebie zawsze jest groźny, sam niejednokrotnie tego doświadczyłem. Musimy pracować dziesięć razy ciężej niż w meczu z Wisłą. Chcemy ruszyć na nich od samego początku - dodaje skrzydłowy biało-zielonych.

Konieczne wyjazdowe przełamanie

Wydawało się, że gorzej niż w poprzednim sezonie być nie może, jednak porażka na inaugurację w Płocku sprowadziła wszystkich w Gdańsku na ziemię. Pod wodzą Piotra Nowaka biało-zieloni na własnym boisku biało-zieloni leją kolejnych rywali (7 zwycięstw i 1 remis), zdobywają średnio 2,75 punktu na mecz, strzelając przy tym dokładnie tyle samo goli (2,75 na spotkanie, tracąc zaledwie 0,5).

A delegacje? Tu niestety jest dużo gorzej. Od momentu, gdy trenerem zespołu został Nowak, udało się wygrać tylko w Lubinie. Poza tym były trzy remisy i aż pięć porażek. Co gorsze, tylko raz - w Poznaniu - udało się nie stracić gola. Bilans jest więc wręcz upokarzający: 0,77 gola na mecz, natomiast po stronie strat aż ~1,67 bramki na spotkanie. Średnia zdobytych punktów na obcym boisku to jedynie 0,66. A mówimy o ekipie, która chce się bić o coś więcej niż górną część tabeli.

- Jeśli myślimy o mistrzostwie musimy punktować również na wyjeździe, a nie tylko przed własną publicznością. Chodzi o aspekt psychologiczny, potrzebujemy jednego meczu na przełamanie. Wierzę, że w Lublinie odwrócimy złą kartę i rozpoczniemy serię zwycięstw - podkreśla Flavio.

- Nasze nastawienie nie zostało w żaden sposób zachwiane. Chcemy być mistrzem. Czasami droga ku temu jest wyboista, ale jesteśmy w stanie wygrać wszystkie mecze do końca sezonu. U siebie jesteśmy bardzo mocni, jednak musimy do tego dołożyć zwycięstwa na wyjazdach - dodaje Portugalczyk.



Zdjęcie Adidas Ochraniacze F50 Replique M38649 Zdjęcie adidas Ochraniacze Everclub AP7031 Zdjęcie adidas Ochraniacze Everclub AP7030
Adidas Ochraniacze F50 Repl... adidas Ochraniacze Everclub... adidas Ochraniacze Everclub...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info