Bracia Paixao po raz czwarty trafili do bramki w tym samym meczu. Zaczęli sześć lat temu w... Szkocji

Z prawej Marco Paixao

Z prawej Marco Paixao (TOMASZ NIESLUCHOWSKI)

W wygranym 3:1 spotkaniu z Wisłą Kraków wszystkie bramki dla Lechii zdobyli Flavio Paixao (dwie) oraz Marco Paixao (jedną). Dla braci bliźniaków był to czwarty oficjalny mecz, w którym obaj strzelali gole dla swojej drużyn. Wcześniej dwukrotnie udało im się to w barwach Śląska Wrocław, a raz w szkockim Hamilton.
Flavio i Marco Paixao piłkarzami Lechii są od stycznia tego roku. Jednak ten drugi ze względu na kontuzję stracił niemal całą rundę wiosenną poprzedniego sezonu (zaliczył tylko trzy epizody) i na dobre zaczął grać w biało-zielonych barwach dopiero od początku obecnych rozgrywek.

Tak więc szansa na pierwszy braterski dublet w Gdańsku tak naprawdę pojawiła się niedawno i portugalscy bliźniacy szybko ją wykorzystali. W spotkaniu z Wisłą najpierw dwukrotnie trafił Flavio, a w końcówce meczu swojego gola zdobył Marco, zresztą po asyście brata. Był to dla nich czwarty oficjalny mecz, w którym obaj trafili do siatki. Co ciekawe po raz pierwszy udało im się to dawno temu, wówczas pewnie nawet nie myśleli, że kiedyś trafią do ligi polskiej. Miało to miejsce w lutym 2010 r., Paixao byli wtedy zawodnikami szkockiego Hamilton. W spotkaniu tamtejszej Premier League ich zespół wygrał na wyjeździe z Dundee United 2:0, Flavio trafił do siatki w 23 min, Marco drugiego gola dołożył w 45 min.

Marco z tamtego okresu można zobaczyć na filmiku poniżej (od 1:14):



Kolejne mecze z bramkami obu braci to już czasy ich wspólnej gry w Śląsku Wrocław. W grudniu 2014 r. obaj trafili do siatki GKS Bełchatów (wygrana Śląska 2:1), natomiast w lutym 2015 r. przyczynili się do remisu 3:3 z Górnikiem Zabrze. Na kolejny taki mecz musieli więc czekać półtora roku.

- Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że po dłuższej przerwie możemy w takim samym stopniu świętować zwycięstwo naszego zespołu - mówił po spotkaniu Flavio. - To bramki z dedykacją dla naszego niedawno zmarłego wujka, a także dla naszej macochy, która 30 lipca obchodziła urodziny.

Bramki zdobyte na początku tego sezonu, ze względu na wspomnianą kontuzję, są szczególnie ważne dla Marco. Trafił on do siatki już na inaugurację sezonu (w wyjazdowym meczu z Wisłą Płock). Po golu strzelonym Wiśle Kraków jego radość była tak ogromna, że zdarł z siebie koszulkę i wyrzucił ją do góry. Obejrzał za to zachowanie żółtą kartkę.

- Radość była tak ekspresyjna, bo po nieudanej przygodzie w Sparcie Praga [jesień 2015] i straconej z powodu kontuzji rundzie wiosennej, te gole na początku obecnego sezonu są dla mnie bardzo istotne. Trener w dwóch meczach z rzędu posadził mnie na ławce i nie czułem się z tym dobrze, ale myślę, że moje wejście w meczu z Wisłą dużo dało zespołowi - uważa Marco Paixao. - Najważniejsze, że jestem w coraz lepszej formie fizycznej i wracam do wysokiej dyspozycji. Jestem tutaj, aby strzelać dużo bramek, Kuświk i Flavio zapowiedzieli, że chcą w tym sezonie zdobyć ich po 20? Ja również mam taki plan, jak w sumie strzelimy 60 goli, to chyba nie ma wątpliwości, kto zostanie mistrzem Polski! - śmieje się portugalski napastnik.

Kolejna okazja do powiększenia dorobku trafi się braciom w meczu dla nich wyjątkowym - w sobotę obaj po raz pierwszy zagrają przeciwko Śląskowi (godz. 18), w którym przeżyli piękne chwile. I to na jego stadionie.

- Pamiętam co ten klub dla mnie zrobił i jestem mu za to wdzięczny - mówi Flavio. - Chciałbym z tego miejsca podziękować wszystkim ludziom we Wrocławiu, którzy wyciągnęli do mnie pomocną dłoń. Moim klubem jest teraz jednak Lechia i tylko na niej się koncentruję. Śląsk to już przeszłość. Będzie to dla mnie zwykłe ligowe spotkanie. Nie ma dla mnie znaczenia czy gram przeciwko Śląskowi, Koronie czy Pogoni, podchodzę do wszystkich tak samo. Jedziemy tam wygrać - podsumował Portugalczyk.

Skomentuj:
Bracia Paixao po raz czwarty trafili do bramki w tym samym meczu. Zaczęli sześć lat temu w... Szkocji
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

LOTTO Ekstraklasa 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Piast Gliwice 35 68 56-33 20 8 7
2 Legia Warszawa 35 67 53-35 20 7 8
3 Lechia Gdańsk 35 64 51-36 18 10 7
4 Cracovia Kraków 35 54 43-39 16 6 13
5 Jagiellonia Białystok 35 54 54-50 15 9 11
6 Zagłębie Lubin 35 52 54-44 15 7 13
7 Lech Poznań 35 49 47-46 14 7 14
8 Pogoń Szczecin 35 48 54-54 13 9 13
9 Wisła Kraków 37 49 67-63 14 7 16
10 Korona Kielce 37 47 42-54 12 11 14
11 Górnik Zabrze 37 46 48-53 12 10 15
12 Śląsk Wrocław 37 44 49-45 12 8 17
13 Arka Gdynia 37 42 49-51 10 12 15
14 Wisła Płock 37 41 50-58 10 11 16
15 Miedź Legnica 37 40 40-65 10 10 17
16 Zagłębie Sosnowiec 37 29 49-80 7 8 22

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa