Sport.pl

Jakub Wawrzyniak: Chcemy być na pierwszym miejscu po 37. kolejkach

- Fajnie, że jesteśmy liderem, ale każdy z nas ma w głowie, by być na pierwszym miejscu po 37. kolejkach, a nie po sześciu - mówi Jakub Wawrzyniak po wygranej w Białymstoku.
Zwycięstwo nie przyszło Lechii łatwo. Gospodarze dobrze stosowali pressing, byli blisko siebie i nie pozwalali gdańszczanom na wiele. Ale na to trzeba było być przygotowanym. Jagiellonia dwa pierwsze mecze na własnym boisku efektownie wygrała.

- Jagiellonia była zespołem, który postawił nam najtrudniejsze warunki w tym sezonie. Byli dobrze zorganizowani, agresywni i w pierwszej połowie mieliśmy dużo problemów, by się temu przeciwstawić. Od początku drugiej połowy wyglądało to dużo lepiej, prowadziliśmy grę, strzeliliśmy piękną bramkę. Później mieliśmy trochę szczęścia, a przy tym w dobrej formie był debiutujący Damian Podleśny - analizował spotkanie Wawrzyniak.

W meczu z Jagiellonią Lechia oddała jeden celny strzał na bramkę rywala. O dziwo wystarczyło to do zgarnięcia kompletu punktów. Biało-zieloni po tym spotkaniu wyprzedzili niedzielnego przeciwnika i awansowali na pozycję lidera Lotto Ekstraklasy.

- Przede wszystkim liczą się punkty, o to w tym sporcie chodzi. Oczywiście dążymy do tego, by zwyciężać i grać przy tym widowiskowo, natomiast zmieniamy to co w zeszłym sezonie było naszym największym, czyli brak punktów na wyjazdach. Tymczasem w obecnym sezonie w czterech meczach na obcym boisku zdobyliśmy już siedem punktów. Jest progres, ale oczywiście niczym się nie zadowalamy. Fajnie, że jesteśmy liderem, ale każdy z nas ma w głowie, by po 37. kolejce być na pierwszym miejscu - przyznał Wawrzyniak.

Niedzielny mecz był dla doświadczonego obrońcy 200. spotkaniem na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce.

- Powiem szczerze, że w wieku 33 lat dwieście meczów w ekstraklasie nie jest wyczynem godnym uwagi. Są piłkarze, którzy mają tych występów znacznie więcej. Jasne, że jest to fajny i przyjemny jubileusz, zwłaszcza zwycięski, ale absolutnie nie ma mowy o jakimś celebrowaniu. Nie przywiązuje do tego większej wagi - podkreśla reprezentant Polski.



Więcej o:
Komentarze (2)
Jakub Wawrzyniak: Chcemy być na pierwszym miejscu po 37. kolejkach
Zaloguj się
  • fakej

    Oceniono 3 razy 1

    Lechia idzie na mistrza, a Barcelona może tylko cieszyć się, że stadion przy uświęconej ziemi na Traugutta ma chwilowo ograniczony zakres działalności bo jakby tam od Lechii bęcki zebrali to nie wiedzieliby którędy wracać do tej swojej Katalonii.

  • pulken

    0

    zaczyna się hura optymizm. ja poczekam na te pozostałe 31 kolejek,życzę pomyślnie zrealizowanych planów. a redakcje proszę o tonowanie nastrojów bo już sporo dziennikarze i piłkarze obiecywali

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX