Sport.pl

Puchar Polski. Lechia kończyła mecz w "9", ale pokonała Piasta po rzutach karnych

Piłkarze Lechii po dramatycznym meczu pokonali po rzutach karnych Piasta Gliwice i awansowali do 1/8 finału Pucharu Polski. Po 120 minutach był bezbramkowy remis, choć biało-zieloni kończyli mecz w "9" po czerwonych kartkach dla Michała Chrapka i Gersona. Bohaterem meczu był Damian Podleśny, który w decydującej rozgrywce obronił strzał z 11 metrów Patrika Mraza.
Trener Lechii Piotr Nowak w porównaniu z ostatnim meczem ligowym w Białymstoku z Jagiellonią (wygranym 1:0) przeprowadził w składzie pięć zmian. Po raz pierwszy w tym sezonie w oficjalnym meczu wystąpił Piotr Wiśniewski, natomiast Bartłomiej Pawłowski wreszcie doczekał się szansy gry od początku spotkania. Ponadto do składu wskoczyli Gerson, Grzegorz Wojtkowiak oraz Marco Paixao. Również na pięć roszad (po porażce 0:2 z Pogonią Szczecin) zdecydował się szkoleniowiec gospodarzy Jiri Necek.

Grali jakby za karę

W pierwszej połowie piłkarze obu zespołów wyglądali jakby wyszli na boisko za karę. Gra była ślamazarna, pełna nieporadności, niecelnych podań. Nieco więcej ochoty wykazywali zawodnicy Piasta, ale tak naprawdę najgroźniej pod bramką Lechii było kiedy bramkarz Damian Podleśny nie trafił w piłkę wycofaną przez Jakuba Wawrzyniaka. Gdyby leciała ona w bramkę mielibyśmy kuriozalnego samobója, na szczęście dla gdańszczan potoczyła się obok słupka.

Również najlepsza okazja dla Lechii wzięła się z fatalnego błędu zawodników Piasta. Stracili oni piłkę pod własnym polem karnym, jednak będący w dobrej sytuacji Rafał Wolski strzelił anemicznie i w sam środek bramki.

Biało-zieloni dopiero w końcówce skonstruowali dwie ciekawe akcje. W obu przypadkach podającym był Wolski, ale najpierw w piłkę nie trafił Wiśniewski, a potem będący kilka metrów przed bramką kompletnie nieporadni w tej sytuacji Pawłowski oraz Marco Paixao. To było najlepsze podsumowanie beznadziejnej pierwszej połowy.

Nieodpowiedzialny Chrapek

Po przerwie nieco żwawiej zaczęli poruszać się po boisku gospodarze, jednak to Lechia mogła objąć prowadzenie. Po rzucie rożnym wykonywanym przez Wolskiego minimalnie niecelnie główkował Mario Maloca. Kilka minut później Chorwat uratował gości od straty gola, kiedy po strzale Martina Bukaty ofiarnym wślizgiem w ostatniej chwili wybił piłkę zmierzającą do bramki.

Biało-zieloni mieli kilka zrywów, ale wciąż grali zbyt schematycznie i momentami nonszalancko. Dopiero w okolicach 70 minuty jakby zorientowali się, że grozi im dogrywka i zdecydowanie przyspieszyli swoje akcje, spychając Piasta do obrony. Kiedy wydawało się, że lada moment mogą zdobyć zwycięską bramkę nieodpowiedzialnie zachował się Michał Chrapek. Pomocnik Lechii po faulu Gerarda Badii sam wymierzył Hiszpanowi sprawiedliwość uderzając go łokciem, za co słusznie ujrzał czerwoną kartkę. Cała sytuacja miała miejsce w 82 min meczu.

W "9" też można

Gospodarzom nie udało się w końcówce regulaminowego czasu gry wykorzystać przewagi jednego zawodnika, zatem sędzia zarządził dogrywkę. Przed nią Wolskiego zmienił Rafał Janicki, który chyba po raz pierwszy w karierze został ustawiony na pozycji środkowego pomocnika. To był widoczny znak, że Lechia bronić będzie bezbramkowego remisu i wyczekiwać na rzuty karne.

Od początku dogrywki Piast miał sporą przewagę, ale Lechia dość umiejętnie się broniła, a bardzo dobrze w bramce spisywał się Podleśny. Jej sytuacja stała się dramatyczna kiedy w 111 minucie drugą żółtą, a co za tym idzie czerwoną kartkę zobaczył Gerson. Jednak grając w "9" biało-zieloni nie dali sobie strzelić bramki i dzięki heroicznej postawie doprowadzili do rzutów karnych.

Bohater Podleśny

Tuż przed końcem dogrywki na ciekawy manewr zdecydował się trener Piasta, który wpuścił na boisko nominalnie pierwszego bramkarza Jakuba Szmatułę (zastąpił Dobrivoja Rusova). Jednak bohaterem rzutów karnych został Podleśny, który w trzeciej serii obronił strzał Patrika Mraza. Za to lechiści byli bezbłędni - do siatki trafiali kolejno Flavio Paixao, Marco Paixao, Aleksandar Kovacević, Mario Maloca oraz Jakub Wawrzyniak - i awansowali do 1/8 finału. Tam ich rywalem będzie II-ligowa Puszcza Niepołomice (prawdopodobnie 21 września). Lepszy z tej pary w ćwierćfinale zmierzy się ze zwycięzcą meczu Pogoń Szczecin - Jagiellonia Białystok.

Piast Gliwice - Lechia Gdańsk 0:0 po dogrywce, karne 3:5

Piast: Rusov (120. Szmatuła) - Sedlar, Korun Ż , Hebert, Mraz - Pietrowski, Murawski Ż , Bukata, Masłowski (81. Zivec), Badia Ż - Jankowski (74. Szeliga).

Lechia: Podleśny - Wojtkowiak, Gerson Ż Ż CZ , Maloca, Wawrzyniak Ż - Flavio Paixao, Kovacević, Wiśniewski Ż (61. Stolarski), Wolski (91. Janicki), Pawłowski (72. Chrapek CZ ) - Marco Paixao.

Więcej o:
Komentarze (3)
Puchar Polski. Lechia kończyła mecz w "9", ale pokonała Piasta po rzutach karnych
Zaloguj się
  • gangaseiro

    0

    Kiedy Legia dogonii Lechie w lidze?W tym roku jeszcze?

  • juventusiak87

    Oceniono 1 raz -1

    Faktycznie cały mecz i dogrywki bez bramek. Cienkie widowisko.

  • totom11

    Oceniono 5 razy -5

    Michał Podleśny a kto to ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX