Sport.pl

Jakub Wawrzyniak: W poprzednim sezonie bez piłki czuliśmy się bardzo źle, teraz jest inaczej

- Przeciwko Cracovii zagraliśmy bardzo mądrze taktycznie. W ubiegłym sezonie grając bez piłki czuliśmy się bardzo źle. W tym jest inaczej i nauczyliśmy się, że także bez posiadania futbolówki możemy grać na wysokim poziomie - mówił po wygranym 1:0 meczu z Cracovią obrońca Lechii Jakub Wawrzyniak.
Lechia zagrała w Krakowie jeden z najlepszych meczów w obecnym sezonie. Wrócił błysk w grze ofensywnej, a po objęciu prowadzenia biało-zieloni bardo mądrze bronili wyniku. I nawet kiedy - tak jak w pierwszych fragmentach drugiej połowy - Cracovia przysnęła dość mocno, spotkanie cały czas było pod kontrolą gości.

- Po zdobyciu bramki zagraliśmy bardzo mądrze taktycznie. Oddaliśmy piłkę Cracovii, ale nie przekładało się to na dużą liczbę sytuacji rywala w naszym polu karnym. W ubiegłym sezonie grając bez piłki czuliśmy się bardzo źle. W tym jest inaczej i nauczyliśmy się, że także bez posiadania futbolówki możemy grać na wysokim poziomie - przyznał po spotkaniu Wawrzyniak, który chwalił też dwójkę debiutantów - Portugalczyka Joao Nunesa oraz Bułgara Simeona Sławczewa.

- Udanie wkomponowali się w zespół, co zwiększa pole manewru trenerowi przy wybieraniu składu - przyznał obrońca Lechii.

Wawrzyniak w końcówce meczu musiał opuścić boisko z powodu urazu, ale jak sam przyznaje na kolejne spotkanie z Lechem Poznań w Gdańsku (18 września, godz. 15.30) powinien być gotowy do gry.

- Mam nadzieję, że nic poważnego mi się nie stało. Jest sporo czasu na regenerację, poza tym kontuzje nigdy się mnie nie trzymały, więc mam nadzieję, że będę mógł zagrać w następnej kolejce - stwierdził Wawrzyniak.

Więcej o: