Ekstraklasa. Sławomir Peszko wydał oświadczenie: Karę Komisji Ligi przyjmuję z pokorą [WIDEO]

- Bardzo żałuję czerwonej kartki, osłabiłem zespół w ważnym momencie. Karę Komisji Ligi o zawieszeniu mnie na trzy mecze, w sumie nie wystąpię więc w czterech, przyjmuję jednak z pokorą - mówi Sławomir Peszko, skrzydłowy Lechii Gdańsk, który w meczu z Lechem Poznań zobaczył czerwoną kartkę za uderzenie łokciem rywala.
Sławomir Peszko wydał w piątek oświadczenie dotyczące czerwonej kartki, którą otrzymał w meczu z Lechem.

- Dużo ostatnio w mediach mówiło się o meczu w Poznaniu i moim zachowaniu. Chciałbym zamknąć ten temat. Bardzo żałuję czerwonej kartki, osłabiłem zespół w ważnym momencie. Karę Komisji Ligi o zawieszeniu mnie na trzy mecze, w sumie nie wystąpię więc w czterech kolejnych spotkaniach, przyjmuję jednak z pokorą - mówi Peszko za pośrednictwem oficjalnej strony Lechii, gdzie zamieszono krótki film z jego oświadczeniem.



Przypomnijmy, że w niedzielę po bardzo nerwowym spotkaniu, Lech pokonał prowadzącą w tabeli Lechię 1:0. Gdańszczanie kończyli mecz w dziewiątkę, czerwone kartki ujrzeli Grzegorz Kuświk, Peszko oraz rezerwowy golkiper Lechii Vanja Milinković-Savić. Z kolei trener poznaniaków Nenad Bjelica drugą połowę obejrzał z trybun.

Najwięcej kontrowersji wzbudziło jednak zachowanie Peszki, który schodząc z murawy na przerwę wytargał za ucho Tomasza Kędziorę, a w drugiej połowie uderzył rywala łokciem w twarz.



***

Sławomir Peszko: Nie przeproszę ani Kędziory, ani kibiców Lecha

- Gdy ja znalazłem się w ekstraklasie, to miałem respekt do starszych kolegów. Jakbym z czymś "wyjechał" do Hajty, czy Sobolewskiego, to w tunelu dostałbym z liścia.- mówi Sławomi Peszko.CZYTAJ WIĘCEJ >>