Sport.pl

Łukasz Pałucha: Nie zawieszajcie Abdou Traore!

Traore został już ukarany finansowo przez Lechię, jeśli po kieszeni dostanie też od Komisji Ligi, na pewno zrozumie swój błąd. Na wykluczeniu straci nie tylko zawodnik i jego klub, ale cała ekstraklasa, bo takiego zawodnika dawno już nie miała.
Piłkarz Lechii pogubił się. Najpierw pokazał wyciągnięte środkowe palce w stronę obrażających go kiboli Polonii Bytom i Arki Gdynia, potem wykonał ten gest w czasie meczu w Białymstoku. W czyją stronę - sędziego czy kolegi z drużyny - nie ma znaczenia. Takie zachowanie jest bezwzględnie naganne.

Lechia ukarała już swojego zawodnika (50 godzin prac społecznych z młodzieżą plus duża kara finansowa), w czwartek to samo zrobi Komisja Ligi. Apeluję jednak, by nie zawieszała Traore. Uważam, że kolejna kara finansowa będzie wystarczająca i odniesie zamierzony skutek. Zawodnik zrozumie, że postąpił źle i że jako profesjonalny piłkarz musi nauczyć się nie zwracać uwagi nawet na najgorsze obelgi rzucane z trybun. Nerwowe reakcje nie pomogą mu w zrobieniu kariery, nie pomogą także do końca wyplenić rasizmu z polskich stadionów. Są na to inne, lepsze sposoby.

Pięć lat temu obrażany w rasistowski sposób przez kibiców Saragossy piłkarz Barcelony Samuel Eto'o chciał zejść z boiska (do pozostania na nim namówili go jednak inni piłkarze i trener Frank Rijkaard), pokazywał że ma już dojść takiego traktowania. Nie wykonał jednak żadnych gestów w kierunku kibiców, dlatego tylko na nich - słusznie - skupiła się ostra krytyka, to na nich spadła kara. Eto'o gra nadal i nadal jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie, Traore powinien się na nim wzorować.

Ekstraklasa walczy z rasizmem, tak samo jest od kilku lat na stadionie Lechii. W tym sezonie w Lechii gra trzech czarnoskórych piłkarzy, każdy z nich szybko zdobył uznanie wśród fanów. Najbardziej hołubiony jest Traore, którego nazwisko skandowane jest na każdym meczu, a z przyjaznymi gestami spotyka się także na ulicy. Do Gdańska przyjechał po przykrym doświadczeniu z rasizmem w Norwegii, straszony, że w Polsce będzie pod tym względem dużo gorzej. Dlatego cieszył się tym, co zastał w Gdańsku i szokiem było zachowanie wobec niego przyjezdnych fanów podczas meczu z Polonią. Zareagował źle, ale można spróbować to zrozumieć, bo ostatnio przeżywał trudne chwile. Zmarł mu ojciec, pojechał na jego pogrzeb, przez co spóźnił się na zgrupowanie Lechii w Turcji. Zwykle uśmiechnięty, stał się markotny i nerwowy. To nie usprawiedliwia jego zachowania, ale na pewno stanowi okoliczności łagodzące, które Komisja Ligi powinna wziąć pod uwagę.

Wykluczając Traore Komisja (mam nadzieję, że zajmie się też pseudokibicami, którzy swoim zachowaniem sprowokowali Traore) ukarze nie tylko zawodnika i jego klub, ale całą ekstraklasę. Takiego zawodnika dawno już nie miała. Oglądanie go na boisku to czysta przyjemność, nie ma meczu, żeby nie pokazał sztuczki technicznej, efektownego podania czy strzału. Traore daje ekstraklasie nową jakość, dzięki jego grze zyskują widowiska, dla takiego piłkarza na trybuny przychodzą kibice, którzy normalnie zostaliby w domach.

Uważam, że Traore nie powinien teraz zostać zawieszony i nie sądzę, aby w przyszłości powtórzyły się jeszcze podobne incydenty z jego udziałem (zawodnik zapewnia o tym w swoim oświadczeniu, które zamieszczone zostało na oficjalnej stronie klubu lechia.pl). Jeśli jednak tak się stanie wtedy dyskwalifikacja będzie już nieodwołalna, nie będzie dla niego już żadnego usprawiedliwienia. Na razie cieszmy się jego grą.

Jaką karę powinna nałożyć na Traore Komisja Ligi?