Sport.pl

Orest Lenczyk: Lechia chwyta dwie sroki za ogon

Trener Śląska Wrocław Orest Lenczyk docenia klasę piłkarzy Lechii, ale zapowiada, że jego zespół nie boi się żadnego rywala.
Stań się fanem Trójmiasto - Sport.pl na portalu Facebook

Oto najciekawsze wypowiedzi trenera Lenczyka przed sobotnim meczem Śląsk - Lechia, który odbędzie się w sobotę o godz. 17.

O Lechii

Lechia chce trzymać w tym sezonie dwie sroki za ogon, bo puchar Polski jest dla niej sprawą otwartą, tak samo jak zajęcie miejsca gwarantującego występy w europejskich pucharach. Do nas przyjeżdża na fali. Po meczu z Legią powiedziałem zawodnikom wprost, że zwycięstwo nad tą drużyną będzie prawdziwym zwycięstwem, jak dołożymy do tego komplet punktów w kolejnym spotkaniu.

O ostatnich meczach

Nie uważam siebie za jakiegoś bohatera, wręcz przeciwnie, uważam, że pewne okoliczności, które czasem nazywa się szczęściem, nam dopomogły. Zdaję sobie sprawę, że to już przeszłość, która została zapisana w tabeli, ale teraz liczy się tylko mecz z Lechią. Nie jesteśmy drużyną, która będzie padać przed każdym na kolana. To dzięki postawie tych zawodników, którzy grali w ostatnich spotkaniach, możemy spoglądać teraz z podniesionym czołem.

O kontuzjach

Kiedy patrzę na listę kontuzjowanych graczy, to jest mi ogromnie szkoda, że nie mogę na nich liczyć. Mam na myśli Wołczka, Sztylkę, Spahica czy Jezierskiego. Ich urazy wynikają może nie z gry w piłkę, ale z walki na boisku. Budowanie drużyny przypomina piramidę. Najważniejszy jest fundament, czyli obrona. Jeżeli coś się u nas zachwiało, to właśnie w tej formacji. Doskonale wiem, że jeśli ze składu wypadnie jeden czy dwóch zawodników, którzy grali ze sobą dłuższy czas, to wówczas burzy to relacje gry obronnej i ofensywnej.

Pełny zapis konferencji Lenczyka: