Sport.pl

Piłkarze Lechii i Arki zagrają na trzech kontynentach

Kowno, Tel-Awiw, Erewań, Tirana, Wagadugu, Pireus - sześć miast i trzy kontynenty, na których w najbliższych dniach zagrają piłkarze Lechii i Arki. Siedmiu piłkarzy trójmiejskich klubów rozjechało się po świecie na zgrupowania seniorskich reprezentacji swoich krajów. Tego jeszcze nie było!
Stań się fanem Trójmiasto - Sport.pl na portalu Facebook

Więcej reprezentantów ma Lechia, która oddelegowała na zagraniczne wojaże pięciu zawodników - Sebastiana Małkowskiego (Polska), Ivansa Lukjanovsa (Łotwa), Vytautasa Andriuskeviciusa (Litwa), Levona Hajrapetjana (Armenia) oraz Abdou Traore (Burkina Faso). Z Arki powołania dostało dwóch piłkarzy - Tadas Labukas (Litwa) i Ervin Skela (Albania). Ale to właśnie Skela jako jedyny z całej siódemki ma pewne miejsce w wyjściowym składzie swojego zespołu. Reprezentacja Albanii zaskakująco dobrze spisuje się w eliminacjach Euro 2012, aktualnie zajmuje w swojej grupie 3. miejsce - za Francją i Białorusią (w czterech spotkaniach zdobyła pięć punktów). Skela zagrał we wszystkich czterech meczach, w tym trzy razy od pierwszej minuty. W sumie pomocnik Arki wystąpił w zespole narodowym 62 razy, a z obecnie grających więcej meczów rozegrał tylko Erjon Bogdani - gwiazda i najlepszy strzelec włoskiej Ceseny. W sobotę Albańczycy zmierzą się w Tiranie z Białorusią i jeśli wygrają zrównają się z nią punktami, zachowując realne szanse na awans do Euro 2012.

Niewątpliwie najciekawsze mecze czekają dwójkę Litwinów - Labukasa i Andriuskeviciusa. Ich zespół najpierw zmierzy się w towarzyskim meczu z Polską (25 marca), a potem w spotkaniu eliminacyjnym do Euro 2012 rzuci wyzwanie mistrzom świata Hiszpanom (29 marca). Labukas wraca do kadry po niemal 3-letniej przerwie (do tej pory zagrał w niej 8 razy), z kolei Andriuskevicius to debiutant, dlatego ich szansę na występ w meczu z Hiszpanią są minimalne. Napastnik Arki nie ma szans w rywalizacji z piłkarzem Widzewa Darvydasem Sernasem oraz Tomasem Danileviciusem z włoskiego Livorno. Na lewej obronie, czyli pozycji Andriuskeviciusa, niepodważalna jest z kolei pozycja Ramunasa Radaviciusa. Jednak według litewskich dziennikarzy w spotkaniu z Polską trener Raimondas Żutautas będzie chciał oszczędzić swoich najlepszych zawodników i być może da szansę trójmiejskim "stranieri".

W meczu tym na pewno zagra Małkowski, dla którego będzie to debiut w reprezentacji Polski. - Na razie jeszcze za dużo o tym nie myślę, żeby się nie spalić, ale dreszczyk emocji już jest - mówi Małkowski, który dostał od losu ogromną szansę. Obecnie poza kadrą znajdują się bowiem tacy bramkarze jak Artur Boruc (konflikt z Franciszkiem Smudą), Tomasz Kuszczak (jest tylko rezerwowym w klubie), Łukasz Fabiański, Wojciech Szczęsny oraz Przemysław Tytoń (wszyscy kontuzje).

Polecamy - Najnowsze informacje sportowe z Trójmiasta



Po jednym występie w narodowych zespołach mają Lukjanovs oraz Hajrapetjan. Ten pierwszy zadebiutował w reprezentacji Łotwy w ubiegłym roku, teraz dostał od selekcjonera Aleksandrsa Starkovsa kolejne powołanie. Jego zespół czeka trudny wyjazdowy mecz z Izraelem (26 marca). Dla obu zespołów będzie to mecz ostatniej szansy, gdyż do tej pory zdobyły one w czterech meczach po cztery punkty (prowadzą Chorwaci - 10 pkt. przed Grekami - 8). Dla Lukjanovsa sukcesem będzie załapanie się do meczowej "18", gdyż rywali do miejsca w składzie ma mocnych. Wśród napastników niepodważalna jest pozycja najlepszego łotewskiego piłkarza ostatnich lat Marisa Verpakovskisa, który obecnie występuje w greckim Ergotelis, a w przeszłości grał m.in. w takich klubach jak Dynamo Kijów, Getafe czy Celta Vigo. Jego partnerem prawdopodobnie będzie piłkarz Lecha Artjoms Rudnevs, a w odwodzie pozostaje jeszcze doświadczony Girts Karlsons (Inter Baku, w eliminacjach Ligi Mistrzów strzelił gola Lechowi). Z kolei wśród bocznych pomocników pewne miejsce w składzie mają Andrejs Rubins (114 występów w kadrze narodowej) oraz piłkarz Widzewa Jurijs Żigajevs.

Hajrapetjan zadebiutował w kadrze Armenii 9 lutego tego roku w meczu z Gruzją. Zagrał całe 90 minut, zebrał pochlebne recenzje, niewykluczone więc, że w meczu eliminacji Euro 2012 z Rosją (26 marca) dostanie kolejną szansę. Ormianie spisują się w eliminacjach rewelacyjnie (po czterech meczach mają 7 punktów - tyle samo co Irlandczycy oraz Słowacy i tylko 2 mniej niż Rosjanie) i jeśli w sobotę wygrają zostaną liderem swojej grupy!

I w końcu pozaeuropejski rodzynek, czyli Traore. Najlepszy strzelec Lechii marzył o grze w reprezentacji Wybrzeża Kości Słoniowej (w tym kraju się urodził, tam spędził większość życia), jednak zdając sobie sprawę jak ciężko byłoby mu przebić się do bardzo mocnej ekipy "Słoni", przyjął ofertę gry w kadrze nieco słabszego Burkina Faso (posiada obywatelstwo tego kraju). W sobotę Burkina Faso (40. miejsce w rankingu FIFA) zmierzy się w eliminacjach Pucharu Narodów Afryki z Namibią. Wśród piłkarzy powołanych na to spotkanie, obok Traore znaleźli się m.in. Jonathan Pitroipa (Hamburger SV), Charles Kabore (Olympique Marsylia), Habib Bamogo (Nice), Alain Traore (Auxerre), Wilfried Sanou (FC Koeln), a także zawodnik Widzewa Łódź Prejuce Nakoulma.