Sport.pl

Co słychać w Bełchatowie na 3 dni przed meczem z Lechią

W GKS spory optymizm. Związany jest on m. in. z historią ostatnich meczów z Lechią - Bełchatów wygrał już pięć razy z rzędu!
Od czasu powrotu do ekstraklasy Lechia grała z Bełchatowem pięć razy i za każdym razem przegrywała. Były to nieznaczne porażki (cztery razy różnicą jednego gola), poniesione po całkiem niezłej grze, ale to marne pocieszenie.

Podobnie było w rundzie jesiennej obecnego sezonu. GKS wygrał 1:0 dzięki bramce po indywidualnej akcji Janusza Gola w 72. min, ale Lechia nie zasłużyła na przegraną. Bliski strzelania gola był Paweł Buzała, a po faulu na nim powinien zostać podyktowany rzut karny dla Lechii (dobitnie wykazały to telewizyjne powtórki).

Buzała wpadł w oko trenerom GKS i teraz jest już piłkarzem Bełchatowa. W odwrotną stronę powędrował natomiast Kamil Poźniak. Dla obydwu piłkarzy piątkowy mecz będzie miał więc szczególne znaczenie, tym bardziej, że nowi pracodawcy jak na razie nie mogą być z nich zadowoleni.

Za piłkarzami GKS jest mecz kontrolny z Polonią Bytom (3:0) oraz codzienne treningi. Trener Maciej Bartoszek dużo uwagi poświęcił na odnalezienie optymalnego ustawienia środka pomocy. w Gdańsku zabraknie w nim dwóch podstawowych zawodników - za żółte kartki pauzować będą Grzegorz Baran i Szymon Sawala, którzy tworzyli defensywny tandem. W sobotnim sparingu trenerzy zdecydowali się zagrać ofensywnym trio: Mateusz Cetnarski - Maciej Mysiak - Paweł Komolov. "Cetnar" miał udział przy każdej z bramek a Komolov jedną z nich zdobył. W odwodzie jest jeszcze dwóch zawodników, którzy mogą zastąpić Barana i Sawalę, czyli Łukasz Bocian i Grzegorz Fonfara.

Więcej o: