Korona Kielce. Rywal którego trzeba pokonać

Korona to najsłabsza drużyna w rundzie wiosennej, a u siebie gra najgorzej w całej lidze. Jeśli Lechia Gdańsk chce zostać w grze o europejskie puchary musi z Kielc przywieźć trzy punkty.
- Wydawało się, że tylko trzy zespoły walczą o utrzymanie, ale jak Korona nie wygra z nami to dołączy do drużyn zagrożonych. My potrzebujemy wygranej, bo cały czas liczymy na pierwszą trójkę - mówi trener Lechii Tomasz Kafarski. - Gramy mecze sezonu, niestety o inne cele, niż zakładaliśmy. Walczymy o pozostanie w ekstraklasie i interesuje nas jedynie zwycięstwo z Lechią - zapowiada trener Korony Marcin Sasal.

Jego drużyna na własnym boisku jest najsłabsza w całej lidze - po raz ostatni wygrała w Kielcach 16 października (3:1 z GKS Bełchatów). Jest także najgorsza w rundzie wiosennej. Wygrała tylko jeden mecz, ale za to we Wrocławiu z silnym na wiosnę Śląskiem. W rundzie jesiennej Korona wygrała w Gdańsku 1:0. Od tego czasu osiem meczów przegrała, pięć zremisowała i tylko raz zdobyła trzy punkty.

W porównaniu do ostatniego meczu z Legią do składu wracają pauzujący w Warszawie za zółte kartki Paweł Sobolewski i Pavol Stano.