Lechia gra fair, ale to za mało na Ligę Europejską

Najlepsze w rankingu fair-play Norwegia, Anglia oraz Szwecja otrzymały po jednym dodatkowym miejscu w Lidze Europejskiej w sezonie 2011/2012. Polska jest w nim dopiero 28., dlatego najbardziej fair grającej drużynie ekstraklasy - Lechii Gdańsk - zostaje walka o europejską przepustkę w lidze.
Lechia jest zdecydowanym liderem klasyfikacji fair-play polskiej ekstraklasy. W 27. kolejkach ekstraklasy piłkarze z Gdańska obejrzeli tylko 39 żółtych kartek (ani jednej czerwonej). Mimo że sezon wkracza w decydującą fazę zawodnicy Lechii nadal grają z poszanowaniem zdrowia rywala - w ostatnich dwóch meczach z Koroną Kielce i Polonią Warszawa żaden z piłkarzy biało-zielonych nie został ukarany został żółtą kartką.

Sportowa postawa nagradzana jest przez UEFA dodatkowym miejscami w Lidze Europejskiej. Otrzymują je przedstawiciele trzech najwyżej sklasyfikowanych federacji w rankingu fair-play. Czołowa trójka to Norwegia, Anglia i Szwecja i to zespoły z tych krajów będą miały jednego przedstawiciela w LE więcej. Wiadomo już że będą to norweskie Aalesunds i szwedzkie Hacken. Liga angielska kończy sezon w najbliższy weekend i wtedy poznamy kolejną drużynę z Premiership w LE. Największe szanse na to miejsce ma na razie FC Fulham, ale mogą je zająć także Tottenham Hotspur (jeśli nie wywalczy go przez ligę), a nawet drżący o utrzymanie Blackpool.

Lechia pod względem fair- play może równać się z Fulham - średnia żółtych kartek obu zespołów wynosi 1,35 na mecz. Niestety Polska zajmuje dopiero 28. miejsce w rankingu fair-play UEFA, a więc "czysta" gra Lechii nie zapewni jej gry w europejskich pucharach. Lechia może cały czas do nich awansować przez ligę. Na trzy kolejki przed końcem sezonu traci do 3. miejsca gwarantującego grę w III rundzie eliminacyjnej LE 2 punkty. Kierownik gdańskiego klubu otrzymał już zresztą z UEFA - i wypełnił - dokumenty wymagane do gry na międzynarodowej arenie.