Nowy trener w Lechii Gdańsk. Bracia znowu razem

Filip Surma, brat kapitana Lechii Gdańsk - Łukasza, dołączył do sztabu szkoleniowego gdańskiego zespołu. Będzie analizował grę Lechii i jej rywali. - Był już w Lechii na stażu i pokazał co potrafi. Fakt jego zatrudnienia nie będzie miał wpływu na moje rozmowy kontraktowe z klubem - mówi Łukasz Surma.
W rodzinie Surmów piłka nożna zajmuje ważne miejsce. Ojciec Łukasza i Filipa był piłkarzem Wawelu i Cracovii, a wujek jest kapelanem "Pasów". 29-letni Filip Surma przygodę z piłką rozpoczynał tak jak brat w Wiśle, ale w grał tylko z rezerwach seniorskiej drużyny w IV lidze. Postawił na studia i ukończył Akademię Ekonomiczną w Krakowie (jego specjalność to finanse i bankowość). Nie zerwał jednak całkowicie z futbolem, poszedł na studium dziennikarskie, a potem trafił do Canal+, który relacjonuje i analizuje mecze polskiej ekstraklasy. Z bliska mógł zobaczyć jak wygląda praca trenerów i zafascynowała go ona do tego stopnia, że postanowił spróbować swoich sił jako szkoleniowiec. Odbył 3-miesięczny staż u Oresta Lenczyka w GKS Bełchatów, ukończył kurs UEFA B w szkole trenerskiej przy PZPN i został asystentem Wojciecha Stawowego w Górniku Łęczna.

Dlaczego Filip Surma został trenerem?



Potem przyjął zaproszenie swojego mistrza Lenczyka i w Cracovii prowadził bank informacji, analizując grę "Pasów" i ich rywali. Zdobył kolejne uprawnienia trenerskie, jest już trenerem II klasy i posiada licencję UEFA A, a na wiosnę można było go spotkać na stadionie przy Traugutta. - W maju byłem na stażu u trenera Kafarskiego i był zadowolony z naszej współpracy. Chciałem pokazać, co umiem. Szybko doszliśmy do porozumienia i dlatego jestem w Lechii - wyjaśnia Filip Surma.

Teraz dostał etat w Lechii. Został trenerem i będzie również odpowiadał za bank informacji o rywalach gdańskiego zespołu. Oficjalnie pracę rozpocznie w poniedziałek 20 czerwca, a więc w dniu, kiedy piłkarze Lechii wrócą z urlopów. - W związku z podziałem obowiązków wewnątrz sztabu szkoleniowego, konieczne było wzmocnienie trenera Tomasza Kafarskiego nowym współpracownikiem. Filip Surma ma już doświadczenie trenerskie i jego wiedza na pewno się nam przyda. Będzie dostarczać niezbędny materiał na potrzeby pierwszego zespołu - wyjaśnia Błażej Jenek, dyrektor generalny Lechii.

- Cieszę się, że Filip Surma dołączył do naszego sztabu trenerskiego - mówi Tomasz Kafarski. - Ma bardzo wysokie kwalifikacje, pracował już w klubach ekstraklasy i był dobrze oceniany. Uważam, że jego przyjście to wzmocnienie naszego sztabu. Pomysł jego ściągnięcia do Lechii pojawił się już w styczniu. W maju był u nas na okresie próbnym, zaaklimatyzował się w Gdańsku i uważam, że sprawdzi się w nowej roli - dodaje Kafarski.

Czy włączenie do sztabu szkoleniowego Filipa Surmy będzie miało wpływ na rozmowy kontraktowe z Lechią jego brata Łukasza? Kapitan Lechii jest kluczową postacią zespołu, w sezonie 2010/2011 grał we wszystkich meczach Lechii, nie zszedł z boiska ani na minutę, ale za pół roku kończy mu się kontrakt. - Chcę dalej grać w Lechii. Pracowałem na nową umowę 2,5 roku, dlatego zatrudnienie mojego brata nie ma wpływu na rozmowy z klubem. To dwie osobne sprawy. Daliśmy sobie z klubem czas na przemyślenia podczas urlopów, w poniedziałek wracamy do rozmów - tłumaczy Łukasz Surma. - Filip będzie miał swoją robotę, ja swoją. Był już przez miesiąc na stażu w Lechii i pokazał co potrafi. Nigdy razem nie graliśmy, ale nasze futbolowe życie przeplata się od małego. On był dziennikarzem, potem trenerem w innym klubie, teraz możemy pracować razem - mówi Łukasz Surma.