Bramkarz Paweł Kapsa zgodził się przedłużyć kontrakt z Lechią Gdańsk ... ale Kafarski się waha

Paweł Kapsa zdecydował się w końcu przedłużyć umowę z Lechią. Podpisu pod kontraktem jednak nie złożył, bo trener Tomasz Kafarski zastanawia się czy nie woli Michała Buchalika.
Kapsa tak długo zwlekał z zaakceptowaniem propozycji Lechii, że gdański klub zaprosił na testy Buchalika. Ten zaimponował w sobotnim sparingu z Zawiszą Bydgoszcz, z dobrej strony pokazał się także na treningach. I teraz trener Kafarski ma problem. - Kapsa po dłuższym namyśle zakomunikował mi, że jednak jest zainteresowany naszą propozycją. Nie ukrywam, że mam teraz zawrót głowy, a wpływ na to ma postawa Buchalika na treningach i w sobotnim sparingu. Niedługo podejmę ostateczną decyzję: czy Paweł u nas zostanie, czy jednak zdecydujemy się na zatrudnienie nowego bramkarza - mówi Kafarski.

Decyzja zapadnie przed czwartkowym wyjazdem na drugi obóz w Opalenicy, zapewne w środę, bo we wtorek Kafarski będzie nieobecny w Gdańsku. Szkoleniowiec broni bowiem przed Wydziałem Szkolenia PZPN w Warszawie pracę pt. "Koncepcja mikrocyklu treningowego w rundzie wiosennej na przykładzie Lechii Gdańsk". Jeśli zda egzamin zdobędzie najwyższą licencję trenerską - UEFA Pro, która pozwala na prowadzenie wszystkich drużyn w Europie w najwyższych klasach rozgrywkowych. Będzie mógł więc już także bez problemów trenować Lechię, bo przez poprzedni sezon prowadził biało-zielonych warunkowo.

ZACIEKAWIŁ CIĘ SIĘ TEN NEWS? KLIKNIJ "LUBIĘ TO" PONIŻEJ I SPRAW, ŻEBY ZAPOZNALI SIĘ Z NIM RÓWNIEŻ TWOI ZNAJOMI!