Lechia Gdańsk ma nowego bramkarza. Kapsa odstrzelony

Michał Buchalik podpisał 3-letni kontrakt z Lechią i przejął bramkarską bluzę z nr 1 od Pawła Kapsy. - Piłka jest brutalna - mówi Kapsa, który szuka nowego klubu
Kapsa przyszedł do Lechii w 2007 roku. Nie miał łatwego początku, bo o miejsce w bramce rywalizował z ulubieńcem kibiców Mateuszem Bąkiem. W końcu wygrał tę walkę i zdobył także przychylność fanów. W poprzednim sezonie wyrósł mu rywal w postaci Sebastiana Małkowskiego, ale w sumie i tak był bramkarzem nr 1. 31 grudnia kończy mu się kontrakt z Lechią, ale jego przedłużenie wydawało się tylko formalnością - na to wskazywały przynajmniej deklaracje piłkarza i klubu. Rzeczywistość okazała się jednak inna, rozmowy przeciągały się aż w końcu Lechia zaprosiła na testy Buchalika. Wypadły one pozytywnie i ostatecznie trener i zarazem dyrektor sportowy Tomasz Kafarski zdecydował postawić na Buchalika. - Piłka jest brutalna i zdaję sobie z tego sprawę. Na temat decyzji personalnych nie chcę dyskutować. Podejmuje je trener, a czy były słuszne to zweryfikuje boisko - mówi Kapsa. - Na tą chwilę jestem jeszcze piłkarzem Lechii i do końca tygodnia ma zapaść decyzja, która pociągnie za sobą czyny, a nie tylko słowa. Być może jutro [w środę] będę wolnym zawodnikiem i wtedy sprawy potoczną się szybciej. Na razie o swojej przyszłości dowiaduję się tylko z drugiej ręki, głównie z mediów, dlatego z oficjalnymi komentarzami chcę się jeszcze wstrzymać. Muszę patrzeć na swój rozwój sportowy, ale na teraz nie mogę nic powiedzieć o swojej przyszłości, ale nie dlatego, że nie chcę, ale po prostu nic jeszcze nie wiem - dodaje Kapsa.

- Pawła wiąże kontrakt z nami do końca roku. Albo pozostanie w klubie do końca jego obowiązywania, albo odejdzie od nas już latem. W każdym razie nie będziemy mu robić przeszkód w zmianie zespołu już teraz - wyjaśnia Błażej Jenek dyrektor generalny Lechii.

Kapitan Lechii Łukasz Suma: - Odejście Pawła to dla mnie zaskoczenie. Długo grał w Lechii i wydawało się, że zostanie. Tracimy dobrego bramkarza i profesjonalistę, ale po prostu nie dogadał się z klubem.

Wczoraj 3-letni kontrakt z Lechią podpisał Buchalik. - Będę tu nie tylko miał nr 1 na koszulce, ale też chcę być w Lechii bramkarzem numer jeden - zapowiada Buchalik. To trzeci nowy piłkarz Lechii. Wcześniej kontrakty podpisali pomocnik Mateusz Machaj i napastnik Fred Benson. - Zmiany są kosmetyczne. Trzon pozostaje ten sam i liczę, że tak samo będzie ze stylem gry, bo jest rozpoznawalny w całej Polsce, a my jesteśmy znani z dużej kultury gry - tłumaczy Surma. - Na pewno jestem zaskoczony na plus tym co potrafi Machaj, przecież to piłkarz, który grał w III lidze. Na razie nie wiele mogę powiedzieć natomiast o Bensonie, bo był tylko na dwóch treningach, na których nie mieliśmy nawet gry wewnętrznej, nie grał też w sparingu. Więcej wiem o Bodulu. Wydaje się być skuteczny. Z jednej, dwóch sytuacji potrafił którąś zamienić na bramkę. Może być niezłym środkowym napastnikiem lub zawodnikiem wchodzącym w drugie tempo z drugiej linii - dodaje Surma.

Bodul na razie nie podpisał jednak kontraktu z Lechią. Wczoraj przed północą miał wylądować w Rębiechowie, bo był w Bośni, gdzie pojechał spotkać się z chorym ojcem i spakować niezbędne rzeczy do przeprowadzki do Gdańska. Dziś powinno dojść do finalizacji rozmów z Bodulem.

ZACIEKAWIŁ CIĘ SIĘ TEN NEWS? KLIKNIJ "LUBIĘ TO" PONIŻEJ I SPRAW, ŻEBY ZAPOZNALI SIĘ Z NIM RÓWNIEŻ TWOI ZNAJOMI!